Strona 1 z 1

: 05-08-2013 22:27
autor: Human
W karkonoskim PN w ogóle nie wolno rozbijać namiotów obok schronisk. Za to są miejsca, gdzie można rozbić namiot z daleka od schronu. Tylko trzeba to zrobić późno wieczorem i wcześnie rano się zebrać :wink:

Nigdzie indziej problemu nie ma- znaczy nie wiem jak przy schroniskach, nigdy nie próbowałem :D

: 07-08-2013 23:33
autor: Michun
Mozna , ale nie wolno
:P

: 30-09-2013 01:35
autor: Michał
Trochę spóźniona odpowiedź, ale lepiej późno niż wcale. :?
Na terenie Lasów Państwowych (o parkach narodowych nie wspominając) obowiązuje bezwzględny zakaz biwakowania i rozpalania ognisk poza miejscami wyznaczonymi. Na miejscach wyznaczonych musi być wyraźnie zaznaczone, że dopuszcza się biwakowanie, więc tzw miejsca postoju pojazdów dedykowane grzybiarzom również są wyłączone z biwakowania.
Rozbijając namiot w lesie na odludziu można się zdziwić, ponieważ może być to pozornie odludne miejsce- w nocy lubią przyjść myśliwi, którym będzie bardzo w niesmak, że biwakowicze płoszą im zwierzynę, i podejmą interwencję, a że wśród myśliwych są pracownicy nadleśnictwa, a nawet może się napatoczyć nadleśniczy we własnej osobie, to potem biwakujący delikwenci kontynuują wycieczkę z blankietem przelewu na kwotę 500 zł.

: 30-09-2013 10:53
autor: Pudelek
a wiesz Michale, że zgodnie z prawem, leśniczy musi najpierw wezwać do "zebrania" obozowiska i dopiero wtedy, kiedy odmówimy, może nam wlepić mandat? (nie mówię o rozpalaniu ognia czy np. niszczeniu roślinności)

art. 156 Kodeksu Wykroczeń:
Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.


ciekawostką jest też fakt, że w przepisach jest brak definicji biwakowania.

: 30-09-2013 22:09
autor: Michał
A wiesz Marcinie, że lasach państwowych , oprócz kodeksu wykroczeń, obowiązuje Ustawa o lasach z dnia 28 września 1991 r. (Dz.U.1991 Nr 101 poz. 444, z późn. zm.) ; która w art. 30 ust. 1 pkt. 10 zabrania „biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego”.
Według słownika języka polskiego PWN biwak/biwakowanie to:
1. odpoczynek w namiotach podczas wycieczki turystycznej
2. miejsce tego odpoczynku
http://sjp.pwn.pl/szukaj/biwak
Według tego samego słownika namiot to przenośne schronienie z impregnowanej tkaniny, rozpinanej na specjalnym rusztowaniu, mające kształt małego domku lub stożka
http://sjp.pwn.pl/szukaj/namiot
Wynika z tego, że w lesie nie wolno biwakować w namiocie (i to zarówno posiadającym podłogę jak i bez podłogi) poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Natomiast wolno biwakować bez niczyjej zgody pod plandeką oraz pod gołym niebem – dotyczy to oczywiście także krótkotrwałego odpoczynku. Jednak nie wolno biwakować gdzie popadnie. Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące:
1) uprawy leśne do 4 m wysokości;
2) powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne;
3) ostoje zwierząt;
4) źródliska rzek i potoków;
5) obszary zagrożone erozją.
Ponadto nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa, w razie gdy:
1) wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
2) występuje duże zagrożenie pożarowe;
3) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.
Lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu oznacza się tablicami z napisem „zakaz wstępu” oraz wskazaniem przyczyny i terminu obowiązywania zakazu.

: 30-09-2013 23:14
autor: Fadel
Wow, jak bym się miał do tego stosować, to ciągle bym chodził niewyspany.
Dlatego też zgadzam się z Michunem:

Michun pisze:Mozna , ale nie wolno
:P


Czyli trzeba sobie znaleźć jakiś normalny kraj: Rumunię, Szkocję, Andorrę, Norwegię itp. aby się idiotycznymi przepisami nie stresować?

: 01-10-2013 10:21
autor: Pudelek
Michał pisze:A wiesz Marcinie, że lasach państwowych , oprócz kodeksu wykroczeń, obowiązuje Ustawa o lasach z dnia 28 września 1991 r. (Dz.U.1991 Nr 101 poz. 444, z późn. zm.) ; która w art. 30 ust. 1 pkt. 10 zabrania „biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego”.
Według słownika języka polskiego PWN biwak/biwakowanie to:
1. odpoczynek w namiotach podczas wycieczki turystycznej
2. miejsce tego odpoczynku
http://sjp.pwn.pl/szukaj/biwak
Według tego samego słownika namiot to przenośne schronienie z impregnowanej tkaniny, rozpinanej na specjalnym rusztowaniu, mające kształt małego domku lub stożka
http://sjp.pwn.pl/szukaj/namiot
Wynika z tego, że w lesie nie wolno biwakować w namiocie (i to zarówno posiadającym podłogę jak i bez podłogi) poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Natomiast wolno biwakować bez niczyjej zgody pod plandeką oraz pod gołym niebem – dotyczy to oczywiście także krótkotrwałego odpoczynku. Jednak nie wolno biwakować gdzie popadnie. Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące:
1) uprawy leśne do 4 m wysokości;
2) powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne;
3) ostoje zwierząt;
4) źródliska rzek i potoków;
5) obszary zagrożone erozją.
Ponadto nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa, w razie gdy:
1) wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego;
2) występuje duże zagrożenie pożarowe;
3) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.
Lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu oznacza się tablicami z napisem „zakaz wstępu” oraz wskazaniem przyczyny i terminu obowiązywania zakazu.


tyle, że tutaj nadal jest brak definicji biwakowania, bo definicja w słowniku to nie prawo. Nie bez przyczyny w ustawach są odpowiednie wyrażenia dokładnie określone (jak np. w przepisach o przewodnictwie), tutaj, w polskich przepisach, nie. I to jest problem, bo później można je sobie nadinterpretować. Dodatkowo w ustawie o lasach nie są wymienione sankcje za złamanie tego przepisu, więc posiłkując się kodeksem wykroczeń jest sytuacja taka jak napisałem wyżej - najpierw powinno się nas wezwać do opuszczenia terenu a dopiero potem wlepić mandat (chyba, że coś zniszczyliśmy, rozpaliliśmy w miejscu niedozwolonym ognisko itp.)