W dniu 17 stycznia 2008 r. zginął w trakcie wyprawy na Ziemię Ognistą, w górach Cordillera Darwin Wodzimierz Szczęsny - "Bazowy", taternik i żeglarz. Był organizatorem i uczestnikiem wielu wypraw, podczas których odwiedzi m.in. Antarktydę, Grenlandię, Islandię, Spitsbergen, Himalaje, Tybet, Patagonię, Ziemię Ognistą. W naszej pamięci zapisał się jako inicjator i dusza wrocławskich "Spotkań z górami", odbywających się nieprzerwanie od 12 lat na Politechnice Wrocławskiej, i szef firmy "Skalnik".
http://www.wkw.org.pl/index.php?option= ... 9&Itemid=2
Niezwykle miły i sympatyczny człowiek, zawsze dla każdego nawet nieznanego klienta miał dobre słowo. Prawdziwy człowiek gór. Organizując Spotkania z Górami zrobił kawał grubej i solidnej roboty promując styl bycia i życia z górami.
Dla wielu pozostanie na stałe w pamięci.
Drum Bun Panie Włodku!
Włodek Szczęsny nie żyje
I najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że nie zginął, odpadając od ściany, tylko wpadł w szczelinę, podczas jej przekraczania.
Jestem Starym Wygą, jestem Starym Wygą...
Nawet GPSu górnolotna myśl techniczna,
nie zastąpi wrażeń, jakie daje Ci ZWYKŁA MAPA TOPOGRAFICZNA!!!
Dobrze, że w górach są szosy - przynajmniej wszędzie można dojechać samochodem...
Nawet GPSu górnolotna myśl techniczna,
nie zastąpi wrażeń, jakie daje Ci ZWYKŁA MAPA TOPOGRAFICZNA!!!
Dobrze, że w górach są szosy - przynajmniej wszędzie można dojechać samochodem...
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”