X

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

X

Postautor: tomaszll » 20-09-2006 11:48

X
Ostatnio zmieniony 18-02-2008 08:24 przez tomaszll, łącznie zmieniany 2 razy.

Gryf
obieżyświat
Posty: 763
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 20-09-2006 21:11

Złaziłem tak wzdłuż i wszerz całe Krowiarki. Unikam jedynie odcinków z żużlem szkłem drutem kolczastym porowatym betonem . Ostatnio moje podeszwy zniknęły i zamieniły się w twardą skóre ale jak tylko wrócę z Rumunii to śmigam na bosaka. Najchętniej chodziłbym zupełnie na boso ale boję się, żeby mnie przymknęli. ;) Ludzie czasem pukają się w czoło widząc mnie jak na boso zasuwa na Śnieżnik, przyzwyczajeni są do stereotypu, że po górach chodzi się w ciężarowych buciorach chroniących stopy kostki skórę. Ja lubię mieć silny kontakt z ziemią i tym co na niej żyje a obuwie silnie mnie w tym ogranicza. Dla mnie buty oczywiście są potrzebne ale jedynie dla mnie w sytuacjach ekstremalnych mróz śnieg zimny deszcz. ale nawet jeśli mam przejść kikadziesiąt metrów po śniegu zasuwam na boso. Nigdy nie miałem kłopotów z korzonkami a tym bardziej ze zdrowiem. Nikogo ani nie namawiam ani nie odradzam chodzenia na boso. Niech każdy robi to co uważa za słuszne.
Ostatnio zmieniony 26-09-2006 01:07 przez Gryf, łącznie zmieniany 1 raz.
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)

www.bushcraft.pl

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 25-09-2006 09:16

fajna sprawa!! :D

Awatar użytkownika
enkeli
tramp
Posty: 16
Rejestracja: 10-03-2006 23:32
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: enkeli » 27-09-2006 19:45

Ja również bardzo lubię chodzić na boso, ale jednak na wyprawy w góry ubieram moje stare dobre trapery 8) , wolę nie ryzykować i uniknąć skręcenia kostki, wywalenia się na błocie i obolałych stóp po marszu po kamieniach.

Za to po takiej solindnej wędrówce zdjęcie butów i spacerowanie na boso to jest to co tygrysy lubią najbardziej :wink:, i mokro, czy nawet zimno, tego nie zmienią:).

Radus
podróżnik
Posty: 129
Rejestracja: 23-07-2006 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Radus » 28-09-2006 16:17

Popieram enkeli. Wyprawy w góry na bosaka traktuję jako kiepski żart lub brak rozsądku. Rozumiem, że można dać odpocząć nogom i połazić sobie po jakiejś górskiej łące/hali na bosaka. Argument, że na bosaka "ma się silny kontakt z ziemią" pozostawiam bez komentarza.

PS. Myślę, że wędrowanie po górach na golasa dostarczyłoby jeszcze większych, niesamowitych doznań, aczkolwiek niekoniecznie przyjemnych :lol:
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 01-10-2006 21:20

wedlug mnie jest to sprawa gustu i wlasnego prywatnego wyboru, nie widze w tym nic z kiepskiego zartu. Czemu chodzenie boso ma byc czyms gorszym niz w butach? Mam znajomego ktory przeszedl cale ukrainskie gory w japonkach (bo tak lubi) i nogi nie skrecil. Ja bym sie bala pojsc z plecakiem nawet na przystanek w sandalach bo mi sie jakos czesto nogi skrecaja. Wiec roznie bywa..Akurat fragment o "kontakcie z ziemia" mi sie bardzo spodobal :)

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 01-10-2006 21:24

nie mam pojecia czy wedrowanie na golasa dostarcza milych czy niemilych wrazen. Ale np. plywanie na golasa nie moze sie porownywac z takim w stroju kapielowym, przynajmniej jak dla mnie, czuje sie wtedy wieksza wolnosc :)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 02-10-2006 07:01

Hihi, no to zaraz wejdziemy tutaj w obszar zainteresowania Freuda :D.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”