Pies w Sudetach

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 03-03-2010 16:51

mareki pisze:
Lech pisze:
seba123 pisze:skoro sprzątasz po swoim psie to nie rozumiem dlaczego post mareki'ego odebrałeś jako atak na Twoją osobę...
Bo niepotrzebnie czepia się tu o problemu porządku w polskich miastach, a wątek przecież dotyczy wędrówek z psem po Sudetach.

Coś Ci sie Lechu kompletnie pochrzaniło. :
Czyżby?
mareki pisze:Jedna ważna rzecz:
"wszelka dyskusja z właścicielami psów jest możliwa wtedy, gdy zaczną sprzatać po swoich pupilach" I jest oczywiste, że problem ten jest najważniejszy w miastach, potem w PN, a najmniej ważny w "zwykłych" lasach i na polach.
Ja zacząłem o najważniejszym problemie w miastach??? A po za tym to z tego co napisałeś wynika, że jak ktoś wędrując z psem na szlaku nie sprzątnie psiego gówienka, które piesek zrobi gdzieś w rowie na trawie, to już nie da się z nim porozmawiać na jakikowiek temat. Gratuluję tak radykalnych poglądów. Krótko mówiąc swoją wypowiedzią udowodniłeś znaną tezę, ze fanatyzm jest gorszy od rasizmu.
Obrazek

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 03-03-2010 17:19

Lech pisze:
mareki pisze:
Lech pisze:
seba123 pisze:skoro sprzątasz po swoim psie to nie rozumiem dlaczego post mareki'ego .
Ja zacząłem o najważniejszym problemie w miastach??? A po za tym to z tego co napisałeś wynika, że jak ktoś wędrując z psem na szlaku nie sprzątnie psiego gówienka, które piesek zrobi gdzieś w rowie na trawie, to już nie da się z nim porozmawiać na jakikowiek temat. Gratuluję tak radykalnych poglądów. Krótko mówiąc swoją wypowiedzią udowodniłeś znaną tezę, ze fanatyzm jest gorszy od rasizmu.

Czy homofobem tez jestem :?:

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 03-03-2010 17:36

Lech pisze:Krótko mówiąc swoją wypowiedzią udowodniłeś znaną tezę, ze fanatyzm jest gorszy od rasizmu.


te słowa w ustach (klawiaturze) Lecha nabierają magicznego wymiaru 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 03-03-2010 18:24

Wracając do tematu piesków w górach. Ja bardzo lubię te stworzenia, nie przepadam tylko za rasami obronnymi, za takimi co jak zechcą chapnąć to odgryzą pół nogi. Takich stworzeń ludzie nie powinni mieć ale jak już chcą mieć w domu bombę to na ulicy czy w lesie taki piesek powinien bezwględnie być w kagańcu. Dziwię się właścicielom takich psów ale to ich sprawa.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 03-03-2010 18:52

psa każdej rasy można wychować, aby nie zrobił nikomu krzywdy - to, że pies jest agresywny, to nie jego wina, a wina właściciela. Jakiś czas temu czytałem, że wbrew temu co się sądzi, statystycznie najbardziej agresywna rasa to nie jakieś pitbulle ale... jamnik! Tyle, że po ugryzieniu jamnika mało kto zgłosi się do lekarza albo policję.

Zatem każdy pies może być prawidłowo wychowywany i osobiście, nie widzę powodów, aby w przypadku grzecznego psa nawet z "groźnej rasy" zamykać go w kagańcu tylko z tego powodu, że ktoś poczuje się lepiej. Jasne, można stwierdzić, że nawet najgrzeczniejszemu psu może odbić - ale tak samo jest z ludźmi. Co, na ulice też wszyscy, zwłaszcza mocniej zbudowani, powinni wychodzić w kaftanach, bo komuś może nagle odbić i mnie zaatakuje??
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 03-03-2010 19:39

tomaszll pisze:Wracając do tematu piesków w górach. Ja bardzo lubię te stworzenia, nie przepadam tylko za rasami obronnymi, za takimi co jak zechcą chapnąć to odgryzą pół nogi. Takich stworzeń ludzie nie powinni mieć ale jak już chcą mieć w domu bombę to na ulicy czy w lesie taki piesek powinien bezwględnie być w kagańcu. Dziwię się właścicielom takich psów ale to ich sprawa.

W tym przypadku prawo nie zakazuje prowadzenia psa bez kagańca. Góry w większości pokryte sa lasami, a w przypadku tych ostatnich prawo stanowi, że nie wolno puszczać psów luzem. Innych zakazów brak.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 03-03-2010 20:13

Ja to się najbardziej boję jak w górach przechodzę przez jakąś wioskę, a tam standardowo wszystkie mniejsze lub większe burki latają bez smyczy, bez kagańców, bez czipów, numerków i pierun wie czego jeszcze. A niektóre z nich potrafią naprawdę pociągnąć za nogawkę i swoim zachowaniem wprawić w zakłopotanie (jeżeli nie w przestrach).
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5002
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 08-03-2010 09:41

Pudelek pisze:psa każdej rasy można wychować, aby nie zrobił nikomu krzywdy - to, że pies jest agresywny, to nie jego wina, a wina właściciela. Jakiś czas temu czytałem, że wbrew temu co się sądzi, statystycznie najbardziej agresywna rasa to nie jakieś pitbulle ale... jamnik! Tyle, że po ugryzieniu jamnika mało kto zgłosi się do lekarza albo policję.



mnie tam zwisa czy mnie pies upali bo ma zly charakter czy pan go zle wychowal..wole zeby byl w kagancu bo wtedy mnie nie uzre..

a jak juz ma mnie dziabnac to wole zeby to byl jamnik ktory ma maly pysk niz jakis pies obronny co mi pol nogi odgryzie.. poza tym przed jamnikiem troche latwiej sie bronic np. przy uzyciu kija...

Pudelek pisze:[
Mnie się to osobiście bardzo podoba, a nie polski absurd że teoretycznie nawet mały kundelek powinien być na smyczy i w kagańcu - psa praktycznie nie ma gdzie wypuścić, aby pobiegał, żeby się ktoś nie doczepił. A tam jeśli pies nie sprawia problemów to nikt się nie czepia, w parku polata czy posiedzi koło pana, pobiega za kijem (na trawnik, uwaga, można wyjść), do wielu knajp też z psem wejdziesz bez problemów... bardzo pozytywnie


ale teoria z praktyka nie ma nic wspolnego... wszedzie biegaja luzem psy wszelakiej wielkosci, sraja, obszczekuja i rzucaja sie na ludzi.. w pociagach, autobusach, knajpach tez trzeba tolerowac obecnosc, halas i obslinianie i ocieranie sie o nogi czyjegos pupila...a interweniowac wrecz nie wypada bo cie zaraz okrzykna ze jestes zly bo wszystkie zwierzeta musi sie kochac..


wiec wydaje mi sie ze pieski w polsce takie wcale pokrzywdzone nie sa..

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 08-03-2010 11:14

buba1 pisze:

wiec wydaje mi sie ze pieski w polsce takie wcale pokrzywdzone nie sa..


nie są, bo Polacy łamią prawo jak kraj długi i szeroki i jest na to społeczne przyzwolenie. wolałbym żeby w Polsce aby wyprowadzić w mieście psa nie trzeba byłoby łamac prawa

a co do knajp to dawno nie byłem w knajpie z psem. Ostatnio to dobrych kilka lat temu w Opolu, gdzie jeden facet przychodził sobie z huskim
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”