Międzygórze: Trasy Piesze

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Dzwonsson
tramp
Posty: 21
Rejestracja: 14-06-2009 14:44

Postautor: Dzwonsson » 08-07-2012 22:28

Według przeróżnych serwisów informacyjnych ostatnio jak Śląsk i długi i szeroki przechodziły upały a następnie solidne burze, podobno nawet załało kilka miejscowości. Wie ktoś może jak wygląda sytuacja w okolicy Międzygórza? Będę wdzięczny za informacje. ;)

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 09-07-2012 04:37

Dzwonsson pisze:Według przeróżnych serwisów informacyjnych ostatnio jak Śląsk i długi i szeroki przechodziły upały a następnie solidne burze, podobno nawet załało kilka miejscowości. Wie ktoś może jak wygląda sytuacja w okolicy Międzygórza? Będę wdzięczny za informacje. ;)


Okolice Stronia Śl.gdzie mieszkam nie ucierpiały,pewnie i Miedzygórze jest ok.choć wczoraj ok21 przechodził dość spory front burzowy nad Masywem Śnieżnika,możesz napotkać się na podmyte szlaki a poza tym będzie dobrze,Życze udanego pobytu w Śnieżnickiej Krainie!!!
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

Dzwonsson
tramp
Posty: 21
Rejestracja: 14-06-2009 14:44

Postautor: Dzwonsson » 26-05-2013 19:44

Witam wszystkich serdecznie,

Minął kolejny rok i znów zbliża się czas wyjazdu do Międzygórza. Wiem, wiem, niektórzy powiedzą "chłopie, pojechałbyś gdzieś indziej, tyle pięknych gór w Polsce", ale co poradzić, okolice Międzygórza (czy d. Hrabstwo Kłodzkie ogółem) mają dla mnie ogromną wartość sentymentalną i jeżeli nie pojadę będąc w Polsce to najprawdopodobniej będę żałował przez cały następny rok.

Na początek krótka (mam nadzieję) relacja z zeszłego roku.

Więc, z braku wolnych miejsc w innych ośrodkach oraz gospodarstwach agro zatrzymaliśmy się w Gigancie. I w tym momencie chciałbym każdemu odradzić nocleg w tym miejscu. Gigant okazał się być kompletną porażką, mimo niskich jak na lato temperatur nikt nawet nie próbował dogrzewać ośrodka, co gorsza, przez większość pobytu nie mieliśmy ciepłej wody i wciąż słyszeliśmy tylko, iż "jutro ciepła woda na pewno będzie". Pokoje są nieprzytulne, widać że "remontowane" jak najmniejszym kosztem, meble są zupełnie dziadowskie a obsługa potrafi zbladym świtem, bez pukania z hukiem wpaść do pokoju żeby opróżnić śmietniczki. Prosząc panie od sprzątania o takie drobnostki jak przelecenie mopem podłogi w łazience czy zabranie dodatkowego worka śmieci na ich twarzach występuję kompletne zdumienie jakbyśmy mówili do nich w xhosa. Dostać się do ośrodka po 23 graniczy z cudem, nie ma żadnego wejścia dla gości, więc trzeba się dobijać przez recepcję. Nocna recepcjonistka albo śpi albo olewa dzwonek do drzwi albo w ogóle jej nie ma, więc trzeba dzwonić pod "numer awaryjny". Zanim ktoś zdąży odebrać trwa to kwadrans, następnie po kolejnym kwadransie przytacza się do drzwi wściekła właścicielka i nam otwiera. I taki cyrk powtarza się każdego wieczora. :lol:

Miało być krótko a zaś się rozpisuję. Przez cały tydzień pogoda była paskudna, lało niemiłosiernie z krótkimi jedynie przerwami na... mżawkę. :lol:
Zaliczyliśmy Śnieżnik, tutaj nie ma co opowiadać, właściwie ja zaliczyłem, bo przyjaciel znów na ostatniej prostej zaniemógł, ale tym razem nie dałem za wygraną. Byliśmy też na Małym Śnieżniku, który okazał się być kompletną klapą, trasa od schroniska ciągnie się niemiłosiernie a na samym szczycie nie bardzo jest co podziwiać. Widoczków też niet, bo cały szczyt porasta las. I na koniec poszliśmy na Igliczną, zielonym... i myślałem, że umrę na zawał. Zielony zawsze mi się kojarzył z lekkim podejściem... tymczasem zielony na Igliczną to niemalże wspinaczka. Lało jak z cebra, podejście bardziej niż strome... tragedia.

Z dobrych wiadomości z Międzygórza mogę śmiało powiedzieć, że wreszcie jest gdzie zjeść i człowiek nie musi się już katować pizzą z Wilczego Dołu ani suchym kotletem ze Złotego Rogu, w kilku knajpach można zjeść przysmaki kuchni regionalnej, czyli zarówno czeskiej jak i śląskiej oraz wypić dobrego czeskiego pislnera. :)

Ale ja tak gadam i gadam o zeszłym roku a ma być o nadchodzących wakacjach. A więc, szukam sugestii, w tym roku prawdopodobnie odpuścimy sobie Śnieżnik oraz Igliczną i centralnym punktem wyjazdu będzie wejście na Klepacz. Poza tym jestem otwarty na propozycje. Jakieś fajne lekkie wejście? Przejście do Czech? Okoliczna wyprawa całodniowa? Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja:

Międzygórze

Postautor: azja » 26-05-2013 20:14

Tak czytam sobie ostatniego posta i myślę że w tą strefę deszczu trudnych szlaków i kiepskiego jedzenia-noclegu nie warto jechać szkoda zdrowia i kaski.Baniak pozdrowionka i pytanie Ty tam jeszcze mieszkasz chce Ci się? :twisted:

Dzwonsson
tramp
Posty: 21
Rejestracja: 14-06-2009 14:44

Postautor: Dzwonsson » 26-05-2013 21:27

Chyba nie bardzo załapałem twojego posta. Ale owszem, przez wiele lat jedzenie w Międzygórzu było raczej marne, dlatego uważałem za stosowne wspomnieć, że teraz można naprawdę dobrze zjeść. Widocznie międzygórskie knajpy potrzebowało nieco więcej czasu, żeby załapać, że goście nie oczekują już byle schaboszczaka, pierogów, zapiekanki i pizzy. ;)
Odnośnie noclegu, zawsze korzystałem z FWP i nie można było oczekiwać cudów niewidów, zwłaszcza jak się płaciło grosze, ale złego słowa nie dam powiedzieć o międzygórskich ośrodkach funduszu, obsługa zawsze miła, pomocna, pokoje codziennie sprzątane itp. itd. + ośrodki FWP miały swój klimat. Gigant to była pierwsza moja wpadka noclegowa w Międzygórzu, szkoda, że taki piękny obiekt ze wspaniałą historią tak cholernie się marnuje.
I na koniec szlaki, zielony na Igliczną zwyczajnie dał mi się we znaki, nie jest to zły szlak, tylko zwyczajnie nie zmierzyłem sił na zamiary i albo muszę popracować nad kondycją albo nieco bardziej wymagające szlaki zwyczajnie sobie odpuścić. :)
A pogoda jak to pogoda, czynnik od nikogo nie zależny, w ciągu ostatnich trzech wyjazdów miałem masę słońca i ledwo zdarzyła się jedna burza, więc w zeszłym roku miałem cały tydzień deszczu.

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Re: Międzygórze

Postautor: baniak » 27-05-2013 15:44

azja pisze:Tak czytam sobie ostatniego posta i myślę że w tą strefę deszczu trudnych szlaków i kiepskiego jedzenia-noclegu nie warto jechać szkoda zdrowia i kaski.Baniak pozdrowionka i pytanie Ty tam jeszcze mieszkasz chce Ci się? :twisted:

Dzięki Azja za pozdrowionka :lol: Mieszkam w tej mojej ukochanej Śnieżnickiej krainie i nie zamierzam nic zmieniać :wink:
Pozdrowionka :!:
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

azja
wędrowiec
Posty: 412
Rejestracja: 27-11-2007 10:27
Lokalizacja:

Postautor: azja » 27-05-2013 17:51

Najlepsze pierogi "ruskie"były do czasów powodzi w 97r. na stacji w Kłodzku ale jak się z gór zeszło to i w złotym ryju była to karma boska w smaku.No ale jak się ktoś stołuje w knajpie codziennie to się nie dziwię że narzeka ale bez przesady nie znając tych terenów po tym poście już bym tam nie pojechał a przeżyłem tam sporo ciekawych chwil od suszy po calusieńką powódź i inne zjawiska tamtejsze ale mile to wspominam i nie narzekam.Bo to bajkowa kraina

Awatar użytkownika
Spirit
podróżnik
Posty: 227
Rejestracja: 21-07-2008 00:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: Spirit » 06-07-2013 19:59

Ja ostatnim razem w Międzygórzu, czyli równo dwa lata temu miałam nieprzyjemność podziwiać wiszące na ławce zwłoki pijaka nieopodal Giganta :twisted: :roll: .Nocowałam przez dwie noce w Gigancie, ale mam zupełnie odmienne zdanie, przyszłam z marszu bez rezerwacji, bez problemu wszystko dało się załatwić, dostałam czajnik na czas pobytu coby sobie wodę ugotować, łazienki w porządku, pokój jak pokój, źle nie było.To fajnie, że jest jakaś alternatywa dla Złotego Rogu i Wilczego rogu, kurde tyle czasu tam nie byłam, a też uwielbiam Międzygórze.Dzwonsson idź na Czarną Górę albo do Kletna do Jaskini Niedźwiedziej.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”