Ciekawostką jest, że wówczas już znano z nazwiska autorkę wydanej anonimowo książki pt. "Warmbrunn ..." - Rozalię Saulsonową. Przez całe powojenne lata nie było wiadomo czyjego autorstwa był ten przewodnik. Dopiero w 1990 r. nazwisko autorki wymienili Jacek Kolbuszewski i Marek Staffa w materiałach Sympozjum KTG pt. "Najstarsze polskie przewodniki górskie", powołując się na mniej znaną prace Ryszarda Kincla. Aktualnie przewodnik Saulsonowej uważany jest za pierwszy polski przewodnik górski. Czy słusznie? O tym napiszę przy czasie.
Tablica pamiątkowa na budynku w Cieplicach Śl.
W przedmowie do ostatniego wydania "Marianna i Róże", na które czekano kilkadziesiąt lat, znany poznański historyk Lech Trzeciakowski informuje, że relacjonowane w tej książce przeżycia zawierają autentyczne wspomnienia rodzinne Marianny z Malinowskich i Michała Jasieckiego. "Jedne z nich to dzienniki pisane na gorąco, inne to odtworzone życie codzienne na podstawie zapisków, korespondencji, wspomnień i ustnych relacji" - czytamy w przedmowie. "Autorki w minionej epoce zabiegały o wydanie tej książki. Państwowe wydawnictwa odnosiły się do tych inicjatyw z niechęcią. (...) Po przeczytaniu maszynopisu wiedziałem, że mam w ręku bestseller, zarówno ze względu na bogatą warstwę faktograficzną (...)" - pisze Trzeciakowski.
Książka mówi o życiu codziennym ziemiańskiej rodziny z Wielkopolski na przełomie XIX i XX wieku. Ryszard Kincel po prostu doszedł do tego, o czym mógł dużo wcześniej wiedzieć mieszkający w ówczesnym Wrocławiu brat Marianny - Antoni Malinowski, który nabył i przywiózł wymienione przez Mariannę książki do Cieplic. Antoni prowadził tam działalność polonijną, był częstym klientem firmy wydawniczej Kornów i stałym nabywcą drukowanych tam polskich książek, co zapisała Marianna w swoim pamiętniku. O autorstwie nabytej tam książki "Warmbrunn i Okolice Jego..." mógł dowiedzieć się z pierwszej ręki czyli od drukarzy i nawet dopisać to nazwisko na książce, którą Marianna miała w ręku.
Karta strony, gdzie wymieniona jest z nazwiska autorka "Warmbrunn..."
