O turystyce w Sudetach w książce "Marianna i Róże"

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

O turystyce w Sudetach w książce "Marianna i Róże"

Postautor: Lech » 01-03-2013 12:07

Czy dopiero dzięki badaniom przez Ryszarda Kincla ksiąg kuracjuszy uzdrowiska cieplickiego i analizie treści przewodnika oraz dedykacji mogliśmy dowiedzieć się, że autorką "Warmbrunn i Okolice Jego w 38 obrazach zebranych w 12 wycieczkach przez Pielgrzymkę w Sudetach" była Rozalia Saulsonowa? Otóż istniały wcześniejsze zapisy ujawniające autorkę tego przewodnika, bowiem wydanej w 1977 r. książce pt. "Marianna i Róże", przedstawiającej dzieje wielkopolskiej ziemiańskiej rodziny, jej zwyczaje i tradycje, spisane z powstałych na przełomie XIX i XX w. zapisków Marianny z Malinowskich Jasieckiej, zawarty jest opis ówczesnego Warmbrunn (Cieplic Śl.) oraz opis wycieczek w okolice wraz z danymi o ówczesnej polskiej literaturze przewodnikowej.

Ciekawostką jest, że wówczas już znano z nazwiska autorkę wydanej anonimowo książki pt. "Warmbrunn ..." - Rozalię Saulsonową. Przez całe powojenne lata nie było wiadomo czyjego autorstwa był ten przewodnik. Dopiero w 1990 r. nazwisko autorki wymienili Jacek Kolbuszewski i Marek Staffa w materiałach Sympozjum KTG pt. "Najstarsze polskie przewodniki górskie", powołując się na mniej znaną prace Ryszarda Kincla. Aktualnie przewodnik Saulsonowej uważany jest za pierwszy polski przewodnik górski. Czy słusznie? O tym napiszę przy czasie.

Obrazek

Tablica pamiątkowa na budynku w Cieplicach Śl.

W przedmowie do ostatniego wydania "Marianna i Róże", na które czekano kilkadziesiąt lat, znany poznański historyk Lech Trzeciakowski informuje, że relacjonowane w tej książce przeżycia zawierają autentyczne wspomnienia rodzinne Marianny z Malinowskich i Michała Jasieckiego. "Jedne z nich to dzienniki pisane na gorąco, inne to odtworzone życie codzienne na podstawie zapisków, korespondencji, wspomnień i ustnych relacji" - czytamy w przedmowie. "Autorki w minionej epoce zabiegały o wydanie tej książki. Państwowe wydawnictwa odnosiły się do tych inicjatyw z niechęcią. (...) Po przeczytaniu maszynopisu wiedziałem, że mam w ręku bestseller, zarówno ze względu na bogatą warstwę faktograficzną (...)" - pisze Trzeciakowski.

Obrazek

Książka mówi o życiu codziennym ziemiańskiej rodziny z Wielkopolski na przełomie XIX i XX wieku. Ryszard Kincel po prostu doszedł do tego, o czym mógł dużo wcześniej wiedzieć mieszkający w ówczesnym Wrocławiu brat Marianny - Antoni Malinowski, który nabył i przywiózł wymienione przez Mariannę książki do Cieplic. Antoni prowadził tam działalność polonijną, był częstym klientem firmy wydawniczej Kornów i stałym nabywcą drukowanych tam polskich książek, co zapisała Marianna w swoim pamiętniku. O autorstwie nabytej tam książki "Warmbrunn i Okolice Jego..." mógł dowiedzieć się z pierwszej ręki czyli od drukarzy i nawet dopisać to nazwisko na książce, którą Marianna miała w ręku.

Obrazek

Karta strony, gdzie wymieniona jest z nazwiska autorka "Warmbrunn..."
Obrazek

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 03-03-2013 11:53

I jeszcze ciekawostka dla tych co z Wrocławia. Tak oto wspomina Marianna odwiedziny u brata we Wrocławiu i ówczesne wrocławskie "wieżowce" (fragment zapisków):
"Nie brak za to domów kolosów. Nawet kamienice w Rynku, złocone na frontach, z bardzo wymyślnymi zakończeniami najwyższych pięter i dachów, liczą po pięć, a nawet siedem i osiem pięter. Nie mam pojęcia, jak wyglądają mieszkania na tylu piętrach, jak się tam lokatorzy codziennie wdrapują, jak się tam robi przeprowadzki czy wynosi trumny ze zmarłymi?"
Obrazek


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”