Dzisiejsze "Fakty" TVP Wrocław przynoszą takiego oto newsa górskiego:
"Lasy na terenie Pogórza Izerskiego toną w śmieciach. Odpady wywożą już nie tylko lokalni gospodarze, ale też drobni przedsiębiorcy. Tylko w ciągu dwóch ostatnich dni leśnicy odkryli 5 nowych dzikich wysypisk. Zdaniem samorządowców nowa ustawa śmieciowa jest dziurawa jak sito – nieduże firmy płacą jak osoby indywidualne, a produkowane odpady wywożą do lasu. Nikt tego nie sprawdza i nie kontroluje.
Metalowe szlabany uniemożliwiające wjazd do lasu, kamery i patrole leśników – wszystko na nic. Śmieci na Pogórzu Izerskim przybywa z dnia na dzień. Jedno z wysypisk powstało zaledwie 3 kilometry od gminnej drogi. Do tej pory wyrzucane były telewizory, lodówki, teraz wyrzucane są folie i materiały budowlane – mówi Marek Ślusarczyk. Śmieci przywieziono co najmniej kilkoma ciężarówkami.
Kolejne dzikie wysypisko znajduje się w miejscu, gdzie jesienią było oczko wodne. Dziś są tony odpadów. Zdaniem samorządowców odpady podrzucają właściciele niedużych firm. Za wywóz nieczystości płacą tak jak odbiorcy indywidualni, a nadmiaru produkowanych śmieci pozbywają się właśnie w lasach.
Ustawę o odpadach mamy, ale zdaniem ekologów – brakuje kontroli. Leśnicy szacują, że posprzątanie pięciu nowych dzikich wysypisk kosztować będzie co najmniej 50 tys. zł. Zapłacą za to Lasy Państwowe.
W ubiegłym roku Nadleśnictwo Świeradów-Zdrój na sprzątanie Pogórza Izerskiego wydało blisko 10 mln zł."
http://fakty.com/
Śmieci na Pogórzu Izerskim
Jak sie wymysla chore ustawy ze wolno wrzucic smieci tylko do wlasnego smietnika a smietniki trzyma w klatkach i opatruje takimi tabliczkami
to potem sie to tak konczy ze mamy syf w lesie...
Wiele razy na roznych wyjazdach mam nieprzyjemnosci jak znosze z gor czy wynosze z bunkrow wor swoich smieci a potem wyrzucam je do smietnika w pobliskim miasteczku, wsi czy przystanku autobusowym. Czuje sie jak przestepca ktory musi sie ukrywac ze swoim "niecnym wystepkiem" a kilka razy miejscowi straszyli mnie policja.
Pieprza glupoty ze powinny byc kamery i patrole po lasach- wystarczyloby ze by kazdy placil za smieci ryczałt i w kazdej miejscowosci byl ogolnodostepny smietnik gdzie mozna wszystko wywalic. I wiele ludzi by wtedy tam zanioslo opony i telewizor zamiast do lasu....
to potem sie to tak konczy ze mamy syf w lesie...
Wiele razy na roznych wyjazdach mam nieprzyjemnosci jak znosze z gor czy wynosze z bunkrow wor swoich smieci a potem wyrzucam je do smietnika w pobliskim miasteczku, wsi czy przystanku autobusowym. Czuje sie jak przestepca ktory musi sie ukrywac ze swoim "niecnym wystepkiem" a kilka razy miejscowi straszyli mnie policja.
Pieprza glupoty ze powinny byc kamery i patrole po lasach- wystarczyloby ze by kazdy placil za smieci ryczałt i w kazdej miejscowosci byl ogolnodostepny smietnik gdzie mozna wszystko wywalic. I wiele ludzi by wtedy tam zanioslo opony i telewizor zamiast do lasu....
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Re: Śmieci na Pogórzu Izerskim
Leuthen pisze:Ustawę o odpadach mamy, ale zdaniem ekologów – brakuje kontroli. Leśnicy szacują, że posprzątanie pięciu nowych dzikich wysypisk kosztować będzie co najmniej 50 tys. zł. Zapłacą za to Lasy Państwowe.
W ubiegłym roku Nadleśnictwo Świeradów-Zdrój na sprzątanie Pogórza Izerskiego wydało blisko 10 mln zł."
będą nowe miejsca pracy, wszystko idzie w dobrym kierunku... zgadnijcie jakie, kontrolerzy czy sprzątacze?
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”