Szlakiem Zamków Piastowskich czerwiec 2015r.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Leuthen pisze:buba1 pisze:A zamek Szczerba lezy na tym szlaku?
Nie. Z prostego powodu: SZP biegnie generalnie przez Sudety Zachodnie i Środkowe, a Szczerba jest we Wschodnich
Aaaaa takie buty, ale to tez chyba zamek piastowski wiec nie wypada go ominac
Raubritter pisze:A wiecie może czy przy szlaku lub w pobliżach są jakieś wiaty turystyczne w których można by przekimać?
Raubri to powiedz pomiedzy jakimi miejscowosciami biegnie ten szlak to postaram sie wydlubac z zakamarkow pamieci wiaty
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
buba1 pisze:Leuthen pisze:buba1 pisze:A zamek Szczerba lezy na tym szlaku?
Nie. Z prostego powodu: SZP biegnie generalnie przez Sudety Zachodnie i Środkowe, a Szczerba jest we Wschodnich
Aaaaa takie buty, ale to tez chyba zamek piastowski wiec nie wypada go ominac
W czasach słusznie minionych uważano, że na Dolnym Śląsku kamienie zawsze mówiły po polsku, nawet jeśli "arcypolscy" Piastowie już mniej więcej w 2.połowie XII wieku zaczęli mówić na Śląsku po niemiecku, a ponadto brali sobie za żony Niemki (jak choćby pochodzącą z Bawarii Jadwigę hrabinę Andechs, obecnie znaną jako św. Jadwiga Śląska, która była żoną Henryka Brodatego). Z tego też powodu Henrykom śląskim nie udało się zjednoczyć w 1.poł. XIII wieku Polski, gdyż jak wiadomo jej stolicą przed rozbiciem dzielnicowym był Kraków, a tam w stosunkach polsko-niemieckich dominował zwyczaj rzucania się z tej okazji do przepływającej akurat w pobliżu rzeki
PS Przebieg szlaku tutaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_Zam ... astowskich
To i owo...
W Wikiedii piszą że zamek Szczerba jest w Sudetach Środkowych.Leuthen pisze:buba1 pisze:A zamek Szczerba lezy na tym szlaku?
Nie. Z prostego powodu: SZP biegnie generalnie przez Sudety Zachodnie i Środkowe, a Szczerba jest we Wschodnich
He, he. I tu cię mam. Deklaracji nie oczekujesz, ale na propozycję na Pana Sułka nie protestujesz...Leuthen pisze:No, deklaracji będącej tytułem wskazanego słuchowiska radiowego od Ciebie nie oczekujęwallon pisze:No... nie wiem. Ale jeśli aspirujesz na Pana Sułka to ja odpadam, na 100%. Na serio...Leuthen pisze:Wallon - widzę, że masz aspiracje zostać "forumową Elizą Orzeszkową". Lubisz pisać, co?![]()
Ciekawe, kiedy Admin nas wytnie..
Plan to przejście SZP. Warianty... Szlak omija wierzchołek Ostrzycy (wychodnia słupów bazaltowych), nie wchodzi na Sokolika, ani na Krzyżną Górę, pomija to co zostało z zamku w Kłaczynie, nie wchodzi na zamek Książ, nie prowadzi nad Jezioro Daisy (skamieliny rafy koralowej) - sporo tych dodatkowych odcinków. Jak ustalisz czas przejścia na 6 dni - do przejścia dziennie ok. 25 km samego szlaku. Jeszcze przy złej pogodzie na początku to można "stracone kilometry" próbować rozłożyć na pozostałe dni; jeśli zdarzy się pod koniec, a chcesz być na zakończeniu szlaku, trzeba podjechać. Do tego wszystkiego potrzeba jak najwięcej INFORMACJI. I to wszystko.Leuthen pisze:Dokładnie tak jak piszecie. Mieć plan, przewidzieć kilka wariantów, ale w trasie działać elastycznie w zależności od warunków i sytuacji. W marcu nie zaplanujesz, jaka pogoda będzie w długi weekend majowy, Boże Ciało albo 15 sierpnia. Podobnie jak nie zaplanujesz, czy autobus, który wg rozkładu powinien przyjechać, jednak się nie zjawi...
Re: To i owo...
wallon pisze:W Wikiedii piszą że zamek Szczerba jest w Sudetach Środkowych.Leuthen pisze:buba1 pisze:A zamek Szczerba lezy na tym szlaku?
Nie. Z prostego powodu: SZP biegnie generalnie przez Sudety Zachodnie i Środkowe, a Szczerba jest we Wschodnich
Jak wiadomo Wikipedia kłamie
Znalazłem nowe miejsca na noclegi pod namiotem
- na mapie Gór Kaczawskich:pole namiotowe Pod Bukami, w Płoninie, koło zamku Niesytno; ceny ???
- camping Pod Lasem: 1 osoba+mały namiot= 27 zł +zimna woda i prysznic - gratis - przyda się od razu.
Ja poszukuję takich miejsc na najnowszych mapach turystycznych (choć zdarza się, że obiekt jest na mapie, a w terenie - NIE). Drugi sposób: telefon do nadleśnictwa z zapytaniem. Można spróbować.
- na mapie Gór Kaczawskich:pole namiotowe Pod Bukami, w Płoninie, koło zamku Niesytno; ceny ???
- camping Pod Lasem: 1 osoba+mały namiot= 27 zł +zimna woda i prysznic - gratis - przyda się od razu.
Dlaczego tylko przekimać. To są często porządne miejsca do wypoczynku; jak są, jak w Górach Izerskich - niemal budowle, z bali, z dachem pokrytym darnią, z osłonami od wiatru, ze stołami i ławami oraz podestami na bagaże i do spania. Pełna kultura. Brak tylko ujęć wody i przygotowanych stanowisk na ognisko. Widać, że Leśnicy naprawdę się starają. Jeden problem - trzeba mieć pozwolenie na nocleg w takiej wiacie, a nie wiem, czy to można załatwić telefonicznie.Raubritter pisze:A wiecie może czy przy szlaku lub w pobliżach są jakieś wiaty turystyczne w których można by przekimać?
Ja poszukuję takich miejsc na najnowszych mapach turystycznych (choć zdarza się, że obiekt jest na mapie, a w terenie - NIE). Drugi sposób: telefon do nadleśnictwa z zapytaniem. Można spróbować.
Ostatnio zmieniony 01-05-2015 22:14 przez wallon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
buba1 pisze:A zamek Szczerba lezy na tym szlaku? Przy nim jest ladna wiatka!
Szczerba leży przy europejskim długodystansowym szlaku pieszym E3. Swoją drogą jego cześć sudecka również mnie już dłuższy czas korci
wallon pisze: Jeden problem - trzeba mieć pozwolenie na nocleg w takiej wiacie
Cóż...
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
Raubritter pisze:wallon pisze: Jeden problem - trzeba mieć pozwolenie na nocleg w takiej wiacie
Cóż...
Jest to faktycznie problem
tu https://www.google.com/maps/d/viewer?ms ... 5OBOgTpXXc jest fajna mapa wiat. Nie wiem na ile aktualna
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
biwaki/ogniska na leśnych miejscach odpoczynku
Raubritter pisze:wallon pisze: Jeden problem - trzeba mieć pozwolenie na nocleg w takiej wiacie
Cóż...
Napisałem, co napisałem, ale...
Tą informację przekazał mi leśniczy, do którego podjechałem samochodem w środku lasu, na zakazie ruchu (poprzedniego dnia barierka wjazdowa do lasu była otwarta, znaku zakazu ruchu nie było, a ja z innego urzędu państwowego, przynajmniej teoretycznie, mam pozwolenie na wjazd do lasu; w nocy biwakowałem niedaleko na punkcie odpoczynku, a jak rano jechał leśniczy to machałem mu z daleka ręką, zresztą nie tylko jemu, każdemu - to działa, kto pamięta wszystkich swoich znajomych i poznaje z daleka, a nawet, jak nie zadziała, to zawsze jest tylko przyjazny gest). Zapytał co tu robię, trochę pogadaliśmy. Na pytanie, czy mogę tu zaparkować odpowiedział, że on nie ma nic przeciwko temu, ale jak jakiś turysta zadzwoni do nadleśnictwa, to mi ściągną samochód z lasu na lawecie, jeśli nadleśnictwo nic nie będzie o mnie wiedziało. Wtedy poradził by pojechać po zezwolenie.
Poprzedniego wieczoru mój samochód został "wyszperany" w lesie przez myśliwego (on jakby robił jakiś objazd, bo później wracał). On też mi mówił o pozwoleniu, też nie pogonił, ale dlaczego, to już zupełnie inna, niesamowita historia. Powiedział, że zdarzały się nocne wizyty w lesie takich ludzi, którzy przyjeżdżali tu, by rozebrać samochód na części. Spotkać takich po nocy, to może się różnie skończyć i nadleśnictwo musi wiedzieć o nocnym pobycie turystów.
Kilka dni temu rozmawiałem z urzędnikiem od spraw turystyki i ochrony środowiska w pewnej gminie (Buba, jeśli to czytasz, w sprawie miejsca na ognisko, o którym rozmawialiśmy). Urzędnik, bardzo pozytywnie nastawiony do piknikowania w lesie w wyznaczonych miejscach i palenia ogniska, odpowiedział, że o tym decydują Leśnicy, a nie Gmina. A potem, już jakby prywatnie, powiedział, że w zeszłym sezonie wybierał się w góry na terenie innej gminy (ale na SZP!!!) i zadzwonił do właściwego nadleśnictwa. Leśnicy zapytali, kiedy, gdzie, ile osób i to było wszystko. Nie wiem, czy rozmowa była "prywatna", czy "służbowa" - o takie rzeczy się nie pyta - i czy to mogło mieć wpływ na postawę Leśników, ale przez skórę czuję, że i u nas powoli wszystko się zmienia. Osoba, którą najczęściej cytuję,
...ale czy w nas coś nie pozostało? Na dźwięk słowa "pozwolenie" uznajemy, że goowno się zrobi. Trzeba próbować, to tu, to tam (Bolczów i Rudawy Janowickie podlegają chyba pod Karpacz) - może już Wiosna nadejszłaLeuthen pisze:W czasach słusznie minionych...
[usunięte informacje nie dotyczące Sudetów] Już dawno chciałem o tym napisać, ale wciąż brak sprawdzonych wszystkich informacji u źródła. Stąd też "w jakiejś tam gminie", "jakiś urzędnik", a "w jakimś tam lesie", "jakiś tam leśniczy czy myśliwy". Pozdrowienia dla nich, choćby symboliczne
Leuthen - Wikipedia nie kłamie, tylko pokazuje, co sami w niej napiszemy, a fakt, że czasem sami nie wiemy, co smarujemy. Jakby co - wolę Marysia wśród Krasnoludek.
Ostatnio zmieniony 20-04-2015 09:17 przez wallon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
Jeszcze zapomniałem o...
[usunięte informacje nie dotyczące Sudetów]
I NAJWAŻNIEJSZE - by nie podpalić lasu... (kilka uwag skoro piszę o biwakowaniu w lesie)
1) zawsze mieć pod ręką coś przygotowane do gaszenia, choćby niepalny namiot
2) CZY WIEJE WIATR (to ważniejsze od zezwoleniem na biwak)
3) o problemie śmieci chyba nie ma się już co rozwodzić, chyba że wspomnę, że widywałem ludzi idących do lasu za potrzebą z saperką; a ostatnio skręciłą mnie taka babcia, która kręciła się po plaży, gdzie można szukać skamielin z okresu jury; nagle się pochyliła, bo znalazła (a chyba niedowidziała)... kupki swoich piesków, które biegały po plaży, i je pozbierała; a ja już się zbierałem do startu
.
Jakby ktoś wiedział coś pozytywnego o zezwoleniach na biwaki czy ognisko załatwianych przez telefon, proszę o informacje: nazwa nadleśnicwa (o ile sami Leśnicy zgodzą się na publikowanie takiej informacji w Internecie) i rejon, na dziś najlepiej ze SZP.
Do biwaku na szlaku... A kupiłem ostatnio takie urządzenie do gotowania, bezpieczne nawet w środku lasu, działające na byle co, byle stałe, trudne do rozszyfrowania jakby co bo ogień jest zamknięty, chyba że grzaniec zacznie się gotować i wtedy robi się gejzer parowy albo lokomotywa z gwizdkiem.
. A nie, miałem o tym napisać forumowiczowi poznanemu przypadkiem na Sobieszu 
I NAJWAŻNIEJSZE - by nie podpalić lasu... (kilka uwag skoro piszę o biwakowaniu w lesie)
1) zawsze mieć pod ręką coś przygotowane do gaszenia, choćby niepalny namiot
2) CZY WIEJE WIATR (to ważniejsze od zezwoleniem na biwak)
3) o problemie śmieci chyba nie ma się już co rozwodzić, chyba że wspomnę, że widywałem ludzi idących do lasu za potrzebą z saperką; a ostatnio skręciłą mnie taka babcia, która kręciła się po plaży, gdzie można szukać skamielin z okresu jury; nagle się pochyliła, bo znalazła (a chyba niedowidziała)... kupki swoich piesków, które biegały po plaży, i je pozbierała; a ja już się zbierałem do startu
Jakby ktoś wiedział coś pozytywnego o zezwoleniach na biwaki czy ognisko załatwianych przez telefon, proszę o informacje: nazwa nadleśnicwa (o ile sami Leśnicy zgodzą się na publikowanie takiej informacji w Internecie) i rejon, na dziś najlepiej ze SZP.
Do biwaku na szlaku... A kupiłem ostatnio takie urządzenie do gotowania, bezpieczne nawet w środku lasu, działające na byle co, byle stałe, trudne do rozszyfrowania jakby co bo ogień jest zamknięty, chyba że grzaniec zacznie się gotować i wtedy robi się gejzer parowy albo lokomotywa z gwizdkiem.
Ostatnio zmieniony 20-04-2015 10:21 przez wallon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
buba1 pisze:Raubri to powiedz pomiedzy jakimi miejscowosciami biegnie ten szlak to postaram sie wydlubac z zakamarkow pamieci wiaty
Leuthen pisze:Przebieg szlaku tutaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_Zam ... astowskich
Dłub Buba, dłub!
Wallon a z jakich map korzystasz, będziesz korzystał przechodząc SZP? Bo ja pomiędzy Górami Wałbrzyskimi a Kaczawskimi mam białą plamę i nie wiem jaka mapa mogłaby mi sięgnąć ten kawałek. Fakt faktem mapy mam stare i będę kupował nowe, ale może ty już masz na to odpowiedź co mi ułatwi zakup.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”