Human pisze:Klub Zacofania Technologicznego...
Oj tam, oj tam - od razu zacofania. Jak by to powiedział Tewje Mleczarz ze "Skrzypka na dachu": TRADYCJA
hm0 pisze:W naszych warunkach cywilizacyjnych mapa cyfrowa oszczędza czas, pieniądze (jeśli jest darmowa) i lasy.
Oczywiście mapa papierowa ma zalety: osłona głowy przed słońcem, podpałka, obrus, origami...
W dobie wszechobecnych technologii przeciętny turysta idący w góry rzadko korzysta z całego zestawu nawigacyjnego typu GPS-y czy aplikacje w smartfonach (wrażenia własne z wędrówek z ostatnich lat), a nawet jeśli, to często w kryzysowej sytuacji (np. gdy padnie zasilanie w sprzęcie nawigacyjnym np. z powodu wyczerpania baterii) to staje się na ogół bezradny jak dziecko. Mapa papierowa + kompas nie stracą zasilania, a posługiwanie się nimi dużo lepiej rozwija zdolności terenoznawcze, niż elektronika, gdyż znacznie mniej "uzależnia" i śmiem sądzić, że w kryzysowej sytuacji "tradycjonaliści" wychowani na mapach i kompasach - nawet ich pozbawieni - radzą sobie lepiej niż "ludzie postępu".
Oczywiście nie jest to reguła obowiązująca w 100% przypadków i nie uważam, że 100% "elektroników" to leniwe małpy, które "w razie W" sobie nie poradzą bez tych zabawek