W ogóle to zwiedzałem pogranicze słowacko - austriacko - węgierskie, znakomite widoki miałem ze wzgórza na którym stoi przepiękny klasztor Pannonhalma (18 km na południe od Gyor
A wyjazd był związany z szukaniem Św. Jana Nepomucena we wszelakiej postaci, np. takiej jak w kościele karmelitów w Gyor:
A żeby było sudecko, to noclegi mieliśmy w Devinie, czyli w miejscu, gdzie pod jednym z najsłynniejszych zamków na Słowacji do Dunaju wpływa Morawa (to ta w prawym dolnym rogu)

