RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Przekonamy się do końca kwietnia czy pierwszy sekretarz kopnie w kalendarz 
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
To może podyskutujemy o niespełnionych przepowiedniach Nostradamusa ze Starego Waliszowa
O wilku z Grottgera 5 w Kłodzku każdy chętnie rozprawia, ale... Zacznijmy może od lwa, który miał się napić wody, kiedy zejdzie się pięć dziewiątek. Jakoś 9 września 1999 r. - wbrew oczekiwaniom przerażonych mieszkańców Kłodzka - nic się im nie stało. Rok wcześniej - na 8 sierpnia 1998 r. - ci, co powoływali się na Filipka, twierdzili że wody miał się napić Murzynek z apteki na kłodzkim Rynku. I się nie napił...
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Filipek to postać autentyczna, niestety wszelkie przepowiednie liczbowo-powodziowe to bajki i miejskie legendy. Co najmniej dwie osoby w Kłodzku podawały się za autora "przepowiedni" - nieżyjący już właściciel wyszynku w bramie naprzeciw płaskorzeźby i również odeszły reżyser, który miał był stworzyć tę opowieść na potrzeby sztuki. W każdym razie "przepowiednia" powstała już po tym jak wilk napił się wody, zaś niesiona ludowym przekazem urosłą do gigantycznych, wręcz biblijnych rozmiarów wraz z kolejnymi datami z powtarzającą się cyfrą.
Inną ciekawą sprawą, było w Kłodzku w czasie powodzi obwinianie Czechów za "spuszczenie zbiorników" na Nysie Kłodzkiej i wywołanie fali. Na tym forum przemilczę tłumaczenie tej bzdury.
Screen wrzucony przez Lecha to jakaś wariacja, krąży na Facebooku od miesiąca i na pewno nie pochodzi od Filipka, który owszem, przyjmował ludzi i przepowiadał im przyszłość, nigdy nie parał się spisywaniem tego, nie był znany z jakichś "ogólnych" wizji.
Jak mało racjonalnie zachowuje się społeczeństwo możemy obserwować i 23 lata później, gdzie mimo świta informacji i internetu na podatny grunt trafiają wszelkie podania o kuzynie z ABW, rozpylaniu czegoś ze śmigłowców itp.
Inną ciekawą sprawą, było w Kłodzku w czasie powodzi obwinianie Czechów za "spuszczenie zbiorników" na Nysie Kłodzkiej i wywołanie fali. Na tym forum przemilczę tłumaczenie tej bzdury.
Screen wrzucony przez Lecha to jakaś wariacja, krąży na Facebooku od miesiąca i na pewno nie pochodzi od Filipka, który owszem, przyjmował ludzi i przepowiadał im przyszłość, nigdy nie parał się spisywaniem tego, nie był znany z jakichś "ogólnych" wizji.
Jak mało racjonalnie zachowuje się społeczeństwo możemy obserwować i 23 lata później, gdzie mimo świta informacji i internetu na podatny grunt trafiają wszelkie podania o kuzynie z ABW, rozpylaniu czegoś ze śmigłowców itp.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Czyli manipulacja, jak myślałem. Raczej więc nie doczekamy przed majem jak sekretarz daje kopa w kalendarz 
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
3 kwietnia zmarł Janusz Fereński (ur. 1942) - wrocławianin, taternik, alpinista, himalaista, grotołaz. W 1975 roku kierował 14-osobową wyprawą Wrocławskiego Klubu Wysokogórskiego w Karakorum, która dokonała pierwszego wejścia na dziewiczy ośmiotysięcznik ‒ Broad Peak Middle. 28 lipca 5 jej uczestników (Marek Kęsicki, Andrzej Sikorski, Bohdan Nowaczyk, Kazimierz Głazek i Janusz Kuliś) stanęło na szczycie – był to historycznie pierwszy szczyt ośmiotysięczny zdobyty przez Polaków. Niestety, Marek Kęsicki, Andrzej Sikorski, Bohdan Nowaczyk zginęli w czasie zejścia.
W 1976 roku uczestniczył w wyprawie na K2. W Himalajach kierował wyprawą na Manaslu w 1980 roku.
"Był bardzo blisko związany z Karkonoszami; Domek Myśliwski, Strzecha Akademicka, Chatka pod Śmielcem – to były ulubione miejsca „Ferenia”. A imprezy edukacyjno-integracyjne jakie tam urządzał, przeszły do historii. Ale nie tylko Karkonosze. Był jednym z pomysłodawców corocznych spotkań polskich Himalaistów w Komarnie, gdzie gościli czołowi polscy wspinacze."
https://ratownictwogorskie.eu/janusz-fe ... -nie-zyje/
Pogrzeb dzisiaj na wrocławskim cmentarzu Świętej Rodziny.
W 1976 roku uczestniczył w wyprawie na K2. W Himalajach kierował wyprawą na Manaslu w 1980 roku.
"Był bardzo blisko związany z Karkonoszami; Domek Myśliwski, Strzecha Akademicka, Chatka pod Śmielcem – to były ulubione miejsca „Ferenia”. A imprezy edukacyjno-integracyjne jakie tam urządzał, przeszły do historii. Ale nie tylko Karkonosze. Był jednym z pomysłodawców corocznych spotkań polskich Himalaistów w Komarnie, gdzie gościli czołowi polscy wspinacze."
https://ratownictwogorskie.eu/janusz-fe ... -nie-zyje/
Pogrzeb dzisiaj na wrocławskim cmentarzu Świętej Rodziny.
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Wałbrzyszanin: "Policja najpierw mnie straszyła, potem ukarała. Bo się domagałem podstawy prawnej zatrzymania na chodniku"
Policjanci zatrzymali wałbrzyszanina, którzy z bratem szedł ulicą do sklepu, i skierowali do sądu wniosek o ukaranie go. - To dlatego, że im się postawiłem, dopytując o podstawę prawną - mówi. Policja odpowiada, że za niezachowanie prawidłowego odstępu.
https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,3 ... ects=true&

- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Jak pamiętam taka przepowiednia krążyła wśród mieszkańców Kłodzka jeszcze przed powodzią w 1997 r. bez określenia kiedy to nastąpi. Nawiązywała do wielkiej powodzi w 1938 roku, że to się jeszcze powtórzy i "wilk się wody napije". Natomiast magiczną datę przepowiedni wymyślono chyba już po powodzi. Pamiętam dobrze, bo wtedy działałem dość intensywnie na ziemi kłodzkiej, po której to działalności zachowała się cenna pamiątka.Franiu pisze:W każdym razie "przepowiednia" powstała już po tym jak wilk napił się wody.


-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
I znowu się odmiany przyczepię, ale czy nie powinno być czasem Lechowi Rugale? 
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
To akurat jest mało ważne. Wracając jednak do tematu owej przepowiedni, to miała ona związek z upadkiem powstałych jeszcze za czasów PRL-u planów budowy zbiorników przeciwpowodziowych, które miały nie dopuścić do powtórzenia tragicznych powodzi, jakie zalały Kłodzko zarówno przed wojną jak i już po wojnie w związku z wezbraniami wód Nysy Kłodzkiej, Białej Lądeckiej i Ścinawki. Mieszkańcy Kłodzka i okolic obawiali się, że takie powodzie się jeszcze powtórzą i stąd te przepowiednie. Tragiczną śmierć podczas powodzi w 1965 roku w wezbranych wodach Ścinawki żołnierzy, którzy płynęli aby zabrać ludzi chroniących się na dachach zalanych domostw w Ścinawce upamiętnia dziś pomnik stojący przy moście w Ścinawce Dolnej.Dolnoślązak pisze:czy nie powinno być czasem Lechowi Rugale?
https://www.youtube.com/watch?v=Kc3P-d7Z80w

Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Lech pisze:To akurat jest mało ważne.Dolnoślązak pisze:czy nie powinno być czasem Lechowi Rugale?
Jasne, daleko ważniejsze są wiekopomne zasługi Lecha dla Ziemi Kłodzkiej i popularyzacji jej piękna. Ubolewam, ale są mi one zupełnie nieznane
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
To też nie ma znaczenia. Ważne, że poznali je ci, którzy ten tytuł nadali.

Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
"Samochwała w kącie stała i wciąż tak opowiadała...." 
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Ukazanie dokumentu, który wręczono mi po kilkunastu latach działalności na ziemi kłodzkiej i który uwiarygadnia moje świadectwo, że przepowiednie powodzi w Kłodzku usłyszałem w tamtych latach od mieszkańców Kłodzka będąc tam osobiście, a nie tylko z opowiadań innych, nie jest żadnym samochwalstwem. Słowa "wilk się jeszcze wody napije" padły też na samym początku lipca 1997 roku, kiedy po intensywnych opadach woda zaczęła się gwałtownie podnosić. Kto tego nie widział nie ma pojęcia jaki to był przerażający widok. To jest świadectwo kogoś, kto był bezpośrednim uczestnikiem tamtych wydarzeń.

Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Lech pisze:To też nie ma znaczenia. Ważne, że poznali je ci, którzy ten tytuł nadali.
Inny by się chwalił, Lech tylko mówi
Lech pisze:Ukazanie dokumentu, który wręczono mi po kilkunastu latach działalności na ziemi kłodzkiej i który uwiarygadnia moje świadectwo, że przepowiednie powodzi w Kłodzku usłyszałem w tamtych latach od mieszkańców Kłodzka będąc tam osobiście, a nie tylko z opowiadań innych, nie jest żadnym samochwalstwem. Słowa "wilk się jeszcze wody napije" padły też na samym początku lipca 1997 roku, kiedy po intensywnych opadach woda zaczęła się gwałtownie podnosić. Kto tego nie widział nie ma pojęcia jaki to był przerażający widok. To jest świadectwo kogoś, kto był bezpośrednim uczestnikiem tamtych wydarzeń.
Jestem historykiem i z tej racji wiadomo mi to i owo o źródłach historycznych i ich analizie. Mógłbyś mnie zatem oświecić i wskazać w którym miejscu owego dyplomu, którym się pochwaliłeś, jest mowa o tym, że słyszałeś w 1997 r. o rzeczonej przepowiedni? Z góry dziękuję.
Terra Tenebrae
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
Telluris Malus
Quisere Pere Curiatus
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI
Dyplom to nie jest fragment życiorysu ani jakaś relacja wydarzeń. To dokument, który uwiarygadnia, że musiałem sporo czasu spędzić na terenie ziemi kłodzkiej i coś konkretnego tam dokonać, aby zostać uhonorowanym nadaniem takiego wyróżnienia. Takich wyróżnień nie nadaje się z dnia na dzień, a po wieloletniej działalności. Uwiarygadnia również, że moje świadectwo nie jest wyssane z palca, tylko jest świadectwem osoby, która interesowała się życiem w tamtych latach na ziemi kłodzkiej i miała liczne kontakty z miejscową społecznością, inicjowała i uczestniczyła w ważnych wydarzeniach. Nawiasem mówiąc kilka lat mieszkałem w Kłodzku i bylem tam formalnie zameldowany. Jako historyk powinieneś wiedzieć, że świadectwa ludzi zarówno zapisane, jak i przekazane ustnie są ważnym źródłem dla historyków.

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”