Coś dla Hazmburka...
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Coś dla Hazmburka...
Ponoć na Chełmcu są stare szlaki ze schodkami, jak na Ślęży. Wiesz coś więcej na ten temat? 
Re: Coś dla Hazmburka...
Schody na Chełmcu znam tylko te na wieżę widokową 
Skąd w ogóle ta informacja?
Skąd w ogóle ta informacja?
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Coś dla Hazmburka...
Od znajomego znajomych
Ponoć mają być jakieś stare szlaki z Podzamcza... 
- Krzysztof63
- wędrowiec
- Posty: 499
- Rejestracja: 10-08-2013 11:18
- Lokalizacja: Świdnica
Re: Coś dla Hazmburka...
Z Podzamcza? Chyba ze Szczawna. Czegoś takiego jak Podzamcze przed wojna nie było.
Od północnej strony była ścieżka, idaca zakosami do góry. Może tam. Na mapach topo jej nie ma.
Od północnej strony była ścieżka, idaca zakosami do góry. Może tam. Na mapach topo jej nie ma.
Góry Sowie nie są tym, czym się wydają ...
Re: Coś dla Hazmburka...
Też podejrzewam, że mogło chodzić o tamten szlak.


Obecnie jego trasą wspina się na Chełmiec niebieski szlak z Konradowa. Ale żadnych śladów po schodach tam nie widziałem. Same zakosy też są już mocno zniszczone, zresztą według informacji, jakie posiadam, w realu wyglądały one dużo mniej efektownie niż na przedwojennych widokówkach.
Tym niemniej, jeśli ktoś planuje wycieczkę na Chełmiec, warto wybrać ten znacznie rzadziej uczęszczany szlak zamiast najczęściej wybieranego zielonego szlaku z Boguszowa. Można się na nim naprawdę zmęczyć

Obecnie jego trasą wspina się na Chełmiec niebieski szlak z Konradowa. Ale żadnych śladów po schodach tam nie widziałem. Same zakosy też są już mocno zniszczone, zresztą według informacji, jakie posiadam, w realu wyglądały one dużo mniej efektownie niż na przedwojennych widokówkach.
Tym niemniej, jeśli ktoś planuje wycieczkę na Chełmiec, warto wybrać ten znacznie rzadziej uczęszczany szlak zamiast najczęściej wybieranego zielonego szlaku z Boguszowa. Można się na nim naprawdę zmęczyć
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Coś dla Hazmburka...
Dzięki za rozwianie wątpliwości
Czyli żadnych tajemnych miejsc nie ma jak na Ślęży pod Olbrzymkami czy koło skały z rzeźbą? 
Re: Coś dla Hazmburka...
Interesującym miejscem jest na przykład dawny punkt widokowy na Chełmcu Małym. Jest zaznaczony na powyższej mapie wraz ze ścieżką dojściową (w lewym dolnym rogu jej wycinka). Trochę poguglałem w sieci i nie znalazłem nikogo, kogo zainteresowałoby to miejsce i je opisał. Na stronach typu Fotopolska i Polska-org.pl też nie ma żadnych zdjęć. Jak będę na Chełmcu (na razie nie planuję), to postaram się przy okazji odwiedzić to miejsce. Ale Ty możesz być pierwszy 
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Coś dla Hazmburka...
Byłem
Ale czy to ten punkt miał być, to nie wiem
Z Konradowa faktycznie w pewnym momencie zaczyna się ściana, wpierw stroma leśna ścieżka,

później w drugiej części po wspięciu się na skalną ścianę

są jakieś niby-zakosy do szczytu. Dalej węzłem szlaków szeroką drogą na dół, do rozdroża pod Małym Chełmcem gdzie miała chyba odbijać ta przecinka na punkt widokowy. Poszedłem takową w las, po chwili wyszedłem na polanę i był niczego sobie widok na Trójgarb. Z tyłu Chełmiec.



Schodziłem zaś jakąś przecinką o stromiźnie takiej, że więcej się zsuwałem


A potem w Boguszowie wsiadłem w pociąg "Chełmiec" i pojechałem do domu
Z Konradowa faktycznie w pewnym momencie zaczyna się ściana, wpierw stroma leśna ścieżka,

później w drugiej części po wspięciu się na skalną ścianę

są jakieś niby-zakosy do szczytu. Dalej węzłem szlaków szeroką drogą na dół, do rozdroża pod Małym Chełmcem gdzie miała chyba odbijać ta przecinka na punkt widokowy. Poszedłem takową w las, po chwili wyszedłem na polanę i był niczego sobie widok na Trójgarb. Z tyłu Chełmiec.



Schodziłem zaś jakąś przecinką o stromiźnie takiej, że więcej się zsuwałem


A potem w Boguszowie wsiadłem w pociąg "Chełmiec" i pojechałem do domu