wycieczka 4dniowa

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 06-09-2007 19:18

Ja polecam Tobie Międzygórze i wypady w Masyw Śnieżnika.

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 06-09-2007 19:45

Satan, z ust (klawiatury :D) mi to wyjąłeś:
standardowe cele z Międzygórza to:
Maria Śnieżna, Trójmorski Wierch, Śnieżnik, Żmijowiec, wieża widokowa na Czarnej Górze.
Na lubiących szwendać się bez celu czeka całe mnóstwo leśnych traktów.
Wszystko w pięknej jesiennej scenerii.
Do tego dochodza piękne wille w samym Międzygórzu
Zazdroszczę....
Obrazek

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 06-09-2007 20:46

Międzygórze jak najbardziej, zwłaszcza teraz kiedy pewnie można spotkać co najwyżej nielicznych studentów.
http://www.miedzygorze.com.pl/

A co byście powiedzieli na Sokołowsko.
http://www.sokolowsko.pl/
"Śląskie Davos" w niczym nie ustępuje Międzygórzu, no może góry troszeczkę niższe.

Przychodzi mi też do głowy Strużnica w Rudawach Janowickich.
http://www.schroniska.starostwo.jgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=45&Itemid=30

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 07-09-2007 07:10

4 dni w Sokołowsku to będą bardzo leniwe dni, chociaż może o to chodzi, żeby się polenić....

Na mnie jednak depresyjnie działają ruiny w środku miasteczka...
Obrazek

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 07-09-2007 07:56

naczika, jak się będziecie przesiadać w Bystrzycy na autobus do Międzygórza, to zasięgnijcie języka u dyspozytora, bo niektóre kursy odprawiane są ze stanowisk po drugiej stronie ulicy (których nie widać z głównego peronu).

Miłego wyjazdu i liczymy na jakąś fotorelacje.

ps
jeszcze do listy atrakcji trzeba koniecznie dopisać Jaskinię Niedźwiedzią.
Obrazek

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 07-09-2007 08:57

naczika pisze:dziękuje bardzo za pomoc :) przenalizowałam wszystkie trzy propozycje i raczej zdecyduję się na Międzygórze (o dziwo świetny odjazd z Poznania... za pomocą PKP i PKS oczywiście
Z tym świetnym odjazdem (dojazdem) to oczywiście gruba przesada. Warto zwrócić uwagę na relację pt. "Wrażenia z Międzygórza" z Biuletynu Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego "Co Słychać?", nr 5/197 (wytłuszczenie moje).

W czasie ostatniego „Długiego Weekendu” Oddział im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Radomiu zorganizował kolejny już etap Rajdu „Przyjazne góry z PTT”. Tym razem terenem naszych wędrówek był Masyw Śnieżnika. Nie będę jednak pisać o samym rajdzie, lecz o pewnych brakach na samym terenie. Międzygórze jest na pewno miejscem, gdzie wielu ludzi chciałoby się znaleźć. W samym miasteczku znajduje się uroczy wodospad Wilczki, nieco powyżej można się pomodlić w Sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej na Iglicznej, wreszcie na Śnieżnik można dojść w niecałe trzy godziny. Wydawać by się mogło, że takie miasteczko chciałoby zrobić wszystko, by przyciągnąć jak najwięcej gości. Tymczasem problem zaczyna się już przy dojeździe. Przybywając wczesnym popołudniem do Bystrzycy Kłodzkiej (najbliższa miejscowość, do której dochodzi kolej) turysta nie ma możliwości dotrzeć do Międzygórza środkiem komunikacji publicznej. Turysta z reguły obecnie nie podróżuje z dużą gotówką, tylko z kartą płatniczą. Tymczasem w Międzygórzu nie ma bankomatu, nie ma również sklepu, w którym można płacić kartą. W miejscowości znajdującej się u stóp szlaków turystycznych nie ma apteki. A jest potrzebna, gdyż bardzo łatwo zabłądzić, a to zwykle skutkuje otarciem nóg. I to jest moja główna uwaga. Bardzo wielu uczestników rajdu wracało się wielokrotnie. Szlaki, pomijając szlak na Śnieżnik oznakowane są fatalnie. Brak znaków na rozwidleniach może doprowadzić we wielu sytuacjach do pobłądzenia. Mimo wszystko pobyt wspominam bardzo dobrze, a uwagi krytyczne przedstawiam z nadzieją, że ktoś w Kotlinie Kłodzkiej je przeczyta i na przyszłość zadba o poprawienie stanu rzeczy.
Antoni Leon Dawidowicz
Obrazek


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”