"
W Jagniątkowie wykluło się już około stu niepylaków apollo, motyli które wyginęły w Sudetach prawie dwieście lat temu. Spodziewamy się jeszcze kilkuset. W całej Polsce są uznane za krytycznie zagrożone. Były wyłapywane do kolekcji entomologów, a ich łąkowe siedliska obsadzano lasem. Skutek jest taki, że w Polsce przetrwały jedynie w Pieninach, a i to w takiej liczbie, że bez pomocy ludzi by nie przetrwały.Naukowcy z Karkonoskiego Parku Narodowego podjęli próbę ich przywrócenia naturze. -Pomysł jest taki, że każdego roku nadwyżki ze stada bazowego, będą wypuszczane na wolność. Ma w ten sposób powstać dzika populacja. Niepylaki to prawdziwa arystokracja wśród motyl -mówi przyrodnik Roman Rąpała.
W Polsce niepylaki przetrwały w Pieninach i Tatrach. Sudecka, odtwarzana populacja pochodzi od sześciu sztuk. Obecnie została rozmnożona do kilkuset motyli, które mają być w kolejnych latach nadal rozmnażane i wypuszczane na wolność.
-Obecnie niepylaków apollo nie ma u nas wcale -mówi przyrodnik z Karkonoskiego Parku Narodowego, Roman Rąpała.
By niepylaki mogły przetrwać na wolności, od kilku lat są dla nich przygotowywane odpowiednie stanowiska. -Nie tylko utrzymywane łąki, ale też sadzone rośliny żywicielskie, rozchodniki wielkie-mówi dyrektor KPN Andrzej Raj.
W Sudetach pod koniec XX wieku, Jerzy Budzik podjął próbę reintrodukcji niepylaków w Kruczej Dolinie, koło Lubawki. Projekt zakończył się fiaskiem, ale doświadczenia z tamtego przedsięwzięcia są bezcenne i wykorzystywane przyrodników przy obecnej próbie."
http://www.radiowroclaw.pl/articles/vie ... od-200-latDOPISEKZnajomy zaglądający na forum.sudety.it napisał mi, że artykuł o wzmiankowanej próbie reintrodukcji Schmetterlinga [to nie nazwa nowego typu karabinu maszynowego, a słowo "motyl" w język niemieckim

] w Górach Kruczych jest w "Pielgrzymach" 1996. Podlinkowuję dla zainteresowanych
https://skpswroclaw.files.wordpress.com ... eka117.pdf