Satan pisze:Ja po prostu staram się spojrzeć oczami miejscowych, a nie turysty, który sobie z Wrocka na weekend wyskoczy aby połazić po lesie.
gdyby patrzeć tylko oczami miejscowych, to lasów już by nie było, bo drewno jest w cenie i można je sprzedać. Oprócz tego można w każdym zakątku zaproponować dowóz na szczyt samochodem lub quadem, wypożyczalnia quadów/crossów to w ogóle bardzo perspektywiczne zajęcie. A turystom z plecakiem ch... w d...ę, bo oni zyskom gminie a już zwłaszcza miejscowym praktycznie nie przynoszą.
A że liczy się tylko i wyłącznie zysk, to po kiego grzyba gadamy w ogóle o jakieś turystyce, która nie jest związana z asfaltem, nowymi wyciągami i quadami??
powstał wyciąg na Stóg Izerski i co? Chatka Górzystów jest rozdeptana?
nie, ale na Stóg to bym swojego wroga nawet nie posłał. tam już było dziwnie przed budową wyciągu, a co dopiero teraz
w Polsce niestety prawda jest taka, że albo my albo oni - czyli albo miłośnicy turystyki górskiej, albo ci, co chcą dutków w obojętnie jaki sposób.
Słowacja w dyżej mierze żyje z turystyki, a jak to jest w sudeckich Czechach? Czytając Wasze posty na tym forum można sądzić, że u nich jest bardzo dobrze i na wysokim poziomie rozwinięta turystyka górska
Czesi ogólnie też żyją w bardzo dobry sposób z turystyki. nie mi porównywać czeskie Sudety z polskimi (bo kilku takich do jakże częstego porównywania na forum mamy), ale faktem jest, ze ruin i syfu po czeskie jstronie Sudetów jest zdecydowanie mniej