A może by tak zimowy rekord?
biorąc pod uwagę ile śniegu jest w tym sezonie, przynajmniej do połowy kwietnia nie pchałbym się w górne Karkonosze bez rakiet lub nart. Przy dodatnich temperaturach mokry śnieg jest nieprzewidywalny, jeżeli chodzi o zapadanie się (jeden krok po wierzchu, następny po pachwinę). Można sobie zrobić krzywdę, a na pewno się zmoczyć i zmęczyć... powodzenia
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”