Po czeskiej stronie Karkonoszy

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 09-04-2009 15:53

tomaszll pisze:[Dużym błędem jest nocleg po polskiej stronie, strach przed południową stroną gór jest irracjonalny. Wystarczy go przełamać aby się przekonać, że obraz czeskich gór jako wyasfaltowanych z kelnerami w garniturach to ogromne uproszczenie doskonale funkcjonującej turystyki u sąsiadów.
.


a masz moze do polecenia jakies obiekty noclegowe w czeskich gorach o standardzie, cenach i klimacie naszych PTSMow lub chatek studenckich???

na slowacji to sa w gorach tzw. "utulnie" albo szalasy tez sa.. czy w czechach jest podobnie??

bo chcialabym wlasnie przelamac ten "strach" i zobaczyc jakis kawalek czeskich gor bez asfaltu, kelenerow i wypasionych pseudoschronisk.. bo z tego forum ( a to chyba moje jedyne informacje na temat tego kraju i tych gor) wlasnie taka wizja przebija...
Ostatnio zmieniony 09-04-2009 15:58 przez buba1, łącznie zmieniany 2 razy.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 09-04-2009 15:53

Pudelek pisze:tu chodzi nie tylko o małą ilość połaczeń ale o ich ceny. z wyjątkiem bardzo rzadkich połączeń kolejowych przygranicznych to ja wolę dojechać do granicy i przejść ją z buta.

Za wyjątkiem Głuchołaz nie jesteś skazany na przechodzenie granicy z buta. Tam na szczęście prawie odcięli PKP od koryta i pobierania haraczu na trasach międzynarodowych. W Głuchołazach zatrzymują się czeskie pociągi na trasie Krnov Jesenik. Wsiadasz do motoriczki i w NORMALNEJ cenie kupujesz u czeskiej konduktorski bilet, jeszcze przed zakupem Pani proponuje Tobie zniżki. Inna sprawa to wydostanie się dalej z Głuchołaz. Słabość polskiej komunikacji powoduje, że bezkonkurencyjny staje się samochód.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-04-2009 16:00

to chyba odwrotnie - za wyjątkiem Głuchołaz JESTEM skazany na przechodzenie z buta :D z tymi cenami biletów międzynarodowych to nie jest tylko wina PKP tylko obydwu przewoźników, którzy wspólnie ustalają ceny biletów dla takich połączeń, najczęściej w oparciu o Euro. a że w dodatku jeszcze Euro stoi wysoko to i cena rośnie...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 09-04-2009 16:14

Pudelek pisze:to chyba odwrotnie - za wyjątkiem Głuchołaz JESTEM skazany na przechodzenie z buta :D z tymi cenami biletów międzynarodowych to nie jest tylko wina PKP tylko obydwu przewoźników, którzy wspólnie ustalają ceny biletów dla takich połączeń, najczęściej w oparciu o Euro. a że w dodatku jeszcze Euro stoi wysoko to i cena rośnie...

Nie przesadzajmy. W pociągach PKP PR robimy tak. Kupujemy bilet do ostatniej polskiej stacji. Następnie u konduktora przejściówkę za 2 zł i dalej czeski bilet krajowy. W pociągach PKP IC, przynajmniej Chopinie nie ma co prawda przejściówki, ale zazwyczaj do Bohumina, gdzie jest 1 h postoju i tak nikt nie sprawdza w praskiej części pociągu biletów.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 09-04-2009 16:23

buba1 pisze:
a masz moze do polecenia jakies obiekty noclegowe w czeskich gorach o standardzie, cenach i klimacie naszych PTSMow lub chatek studenckich???

na slowacji to sa w gorach tzw. "utulnie" albo szalasy tez sa.. czy w czechach jest podobnie??

bo chcialabym wlasnie przelamac ten "strach" i zobaczyc jakis kawalek czeskich gor bez asfaltu, kelenerow i wypasionych pseudoschronisk.. bo z tego forum ( a to chyba moje jedyne informacje na temat tego kraju i tych gor) wlasnie taka wizja przebija...


Przede wszystkim nie łączmy Sudetów z Beskidami. Chatki studenckie nie istnieją w Sudetach, jedynym wyjątkiem i obiektem zbliżonym cenowo do najniższego poziomu jest Chatka Górzystów. PTSM'y za chwilę też znikną z krajobrazu Sudetów.
Podobny poziom cenowy prezentują czeskie kempingi, w których możesz spać we własnym namiocie bez rezerwacji lub wynająć domek kempingowy. Kempingi przeważnie są malowniczo położone zapewniają bezpłatny dostęp do kuchni, jest możliwość zjedzenia czegoś w niedrogiej restauracji. Łazienki i toalety czyste i zadbane, za prysznic przeważnie płaci się dodatkowo 10 koron.
Więcej na www.dokempu.cz
Myślę, że bez trudu znajdziesz dla siebie odpowiedni kemping a po opiniach zorientujesz się, że poziom kempingów jest bardzo ostro i rzetelnie oceniany.

Trochę wyższy przedział cenowy (~200 koron) prezentują kwatery prywatne. Standartem jest dostęp do kuchni. I znowu wybierasz sobie rejon Sudetów wchodzisz na czeską stronę jakiegoś miasta powiatowego w tym rejonie i szukasz odpowiedniej kwatery.

Z tanich schronisk górskich to Jelenka w Karkonoszach.

P.S. Musisz też pamiętać, że czeskie Karkonosze są droższe od innych czeskich gór.
Ostatnio zmieniony 09-04-2009 16:35 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 09-04-2009 16:32

Ariel Ciechański pisze:Nie przesadzajmy. W pociągach PKP PR robimy tak. Kupujemy bilet do ostatniej polskiej stacji. Następnie u konduktora przejściówkę za 2 zł i dalej czeski bilet krajowy. W pociągach PKP IC, przynajmniej Chopinie nie ma co prawda przejściówki, ale zazwyczaj do Bohumina, gdzie jest 1 h postoju i tak nikt nie sprawdza w praskiej części pociągu biletów.


Oczywiście, że trzeba kombinować z przejściówkami. Tylka, że ta sytuacja jak dla mnie nie jest normalna. Ileś lat temu kiedy kurs złotówki był bardzo niski w stosunku do szylinga austriackiego wystarczyło jedno zdanie po angielsku.. chcę kupić najtańszy bilet z Austrii do Niemiec i bez problemu taki bilet sprzedawano. I o dziwo bilet ten był dużo tańszy niż bilet PKP z Polski do Niemiec.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 09-04-2009 16:41

Pudelek pisze:to chyba odwrotnie - za wyjątkiem Głuchołaz JESTEM skazany na przechodzenie z buta :D z tymi cenami biletów międzynarodowych to nie jest tylko wina PKP tylko obydwu przewoźników, którzy wspólnie ustalają ceny biletów dla takich połączeń, najczęściej w oparciu o Euro. a że w dodatku jeszcze Euro stoi wysoko to i cena rośnie...

Dokładnie odwrotnie. Co do atrakcyjnej międzynarodowej oferty to będąc w Czechach przeglądałem ichniejszą gazetkę kolejową i ... były bardzo ciekawe zniżki na trasie Praga Wiedeń czy trasie Praga Lubljana.
Nic tylko kupować bilet kolejowy w obie strony i jechać.
Jak przyszło do tematu Praga Warszawa to jakieś absurdalne ceny, że chyba taniej jest samolotem. No i Warszawa była prawie na szarym końcu promocji, za Warszawą już tylko Moskwa.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-04-2009 17:03

Ariel Ciechański pisze:
Pudelek pisze:to chyba odwrotnie - za wyjątkiem Głuchołaz JESTEM skazany na przechodzenie z buta :D z tymi cenami biletów międzynarodowych to nie jest tylko wina PKP tylko obydwu przewoźników, którzy wspólnie ustalają ceny biletów dla takich połączeń, najczęściej w oparciu o Euro. a że w dodatku jeszcze Euro stoi wysoko to i cena rośnie...

Nie przesadzajmy. W pociągach PKP PR robimy tak. Kupujemy bilet do ostatniej polskiej stacji. Następnie u konduktora przejściówkę za 2 zł i dalej czeski bilet krajowy. W pociągach PKP IC, przynajmniej Chopinie nie ma co prawda przejściówki, ale zazwyczaj do Bohumina, gdzie jest 1 h postoju i tak nikt nie sprawdza w praskiej części pociągu biletów.

IC nie jeźdzę już. jeśli chodzi o PR to jakiś czas temu chciałem tak zrobić w Zwardoniu, ale tam za przejściówkę zażyczono sobie chyba z 10 zł. na szczęście słowacki konduktor wlazł w Zwardoniu i sprzedał nam bilet od razu słowacki.

Co do atrakcyjnej międzynarodowej oferty to będąc w Czechach przeglądałem ichniejszą gazetkę kolejową i ... były bardzo ciekawe zniżki na trasie Praga Wiedeń czy trasie Praga Lubljana.

a jakie to były zniżki? bo pojęcie "ciekawe" i "tanie" jest pojęciem względnym - jeszcze nie spotkałem naprawdę atrakcyjnego połączenia międzynarodowego. w Polsce i Czechach stacje od siebie są zazwyczaj oddalone dość sporo, natomiast na Słowacji i Węgrzech często jest to kilkaset metrów tylko za rzeką graniczną. tam jeszcze ani razu nie jechałem miedzynarodówką, po prostu się nie opłacało. i zarówno tam jak na granicy np. węgiersko-rumuńskiej (a polsko-słowackiej nie wspominam) wszystkie bilety międzynarodowe (może oprócz promocji) są według ustalonej ceny w Euro. zatem nie jest to wymysł PKP
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 09-04-2009 17:24

Pudelek pisze:IC nie jeźdzę już. jeśli chodzi o PR to jakiś czas temu chciałem tak zrobić w Zwardoniu, ale tam za przejściówkę zażyczono sobie chyba z 10 zł. na szczęście słowacki konduktor wlazł w Zwardoniu i sprzedał nam bilet od razu słowacki.

Moment, ja piszę o czeskiej granicy, nie o słowackiej...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-04-2009 17:31

owszem. ale cena "przejściówki" powinna być taka sama.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 09-04-2009 17:36

Pudelek pisze:owszem. ale cena "przejściówki" powinna być taka sama.

Nie. Cena przejściówki na granicy czeskiej jest efektem umowy między PKP PR i CD. I oidp albo jest odstępstwem od taryfy międzynarodowej TCV bąź też dużą zniżką w stosunku do niej.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-04-2009 18:46

to to już jest wyjątkowo dziwna sytuacja, bo zanim wprowadzono korony słowackie koleje były tańsze niż czeskie. dlaczego zatem przejściówka miałaby być droższa od czeskiej? :?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 09-04-2009 19:02

Pudelek pisze:to to już jest wyjątkowo dziwna sytuacja, bo zanim wprowadzono korony słowackie koleje były tańsze niż czeskie. dlaczego zatem przejściówka miałaby być droższa od czeskiej? :?

Bo na granicy słowackiej jest wydawana zapewne według normalnej taryfy TCV.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 09-04-2009 20:53

Pudelek pisze:a jakie to były zniżki? bo pojęcie "ciekawe" i "tanie" jest pojęciem względnym - jeszcze nie spotkałem naprawdę atrakcyjnego połączenia międzynarodowego.

Nie pamiętam dokładnej ceny ale była dość atrakcyjna. Nie chodziło o sam przejazd przez granicę ale bilet w obie strony Praga - Lubljana. Cenę porównywałem z kosztem benzyny w samochodzie liczonym przy dwóch pasażerach czy z kosztem autobusu dalekobieżnego na popularnej linii międzynarodowej.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 10-04-2009 07:20

tomaszll pisze:[
Przede wszystkim nie łączmy Sudetów z Beskidami.
.


dzieki za info. Czyli wynika ze na zime to sie tam nie nadaje..

a jak kwestia wiat w gorach?? bo w naszych sudetach to moze w odroznieniu od beskidow chatek brak ale choc wiat obfitosc. Na razie widzialam jedna wiate czeska pod zwornikiem i byla calkiem niezla... jak tam to wyglada??

a z tym szukaniem na stronkach w necie to moze byc chyba problem jak sie czeskiego nie zna...:(


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”