Sudety 3 dni trasa

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 12-04-2011 22:41

Fadel pisze:A jak sprawa noclegów w przyrodzie jest prawnie uregulowana w Czeskiej Republice? Może tam jest to dozwolone? Można by się położyć w krzakach na legalu w ČR?

Można. Nawet na obszarach chronionych, ale to od niedawna. Trzy lata temu czeski ekolog wniósł w tej sprawie pozew, a praski sąd w ubiegłym roku wydał korzystny dla niego wyrok, który respektują już władze wszystkich obszarów chronionych. ywiódł przed sądem, że nieracjonalne jest, by prawo zabraniało nocowania na tych obszarach, podczas gdy to samo prawo zezwala na organizowanie tam zawodów z uzyciem pojazdów lub pozwala na budowę dróg. Warunkiem jest jednak, by do noclegu służył śpiwór lub cos podobnego ale nie namiot ( na to zezwolenie jest nadal potrzebne ). W dodoatku nie wolno rozniecać ognia.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 12-04-2011 22:45

Michał pisze:
Ale w Izerach bym uważał - to teren przy granicy i Straż Graniczna lubi się tam kręcić...


Już się nie kręci. Przerzucili ich nad Bug i w Bieszczady.

nie wszystkich. Widziałem patrole SG i w woj. opolskim i w dolnośląskim, więc przy granicach wewnętrznych też może się zjawić. Skoro kontrolują ludzi np. przy zjeździe z A4 na Opole to czemu nie mają tego robić w górach?

Tylko, że zdaje się, po wejściu do Schengen zlikwidowali strefę nadgraniczną :lol:

nie jestem tego taki pewien. granic przecież też nie zlikwidowali, tylko na wewnętrznych można je przekraczać w prawie dowolnym miejscu a to i tak tylko Ci, którzy mają prawo do poruszania się po strefie Schengen. A nielegalnych emigrantów na granicach wewnętrznych nadal łapią - to nie jest tak, że nagle zniknęły granicę. Nie mniej trzeba by to sprawdzić
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 12-04-2011 22:48

cezaryol pisze:Warunkiem jest jednak, by do noclegu służył śpiwór lub cos podobnego ale nie namiot ( na to zezwolenie jest nadal potrzebne ). W dodoatku nie wolno rozniecać ognia.


czyli biwakować dalej nie można? pytanie co znaczy "biwakowanie" - bo z tego co czytałem, to jest ono z użyciem namiotu, zatem nocleg w samym śpiworze np. na ławce w polskim PN nie jest biwakowaniem i jest dozwolony. O ile PN nie zakazuje poruszania się u siebie po zmroku
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 12-04-2011 22:54

Pudelek pisze:czyli biwakować dalej nie można? pytanie co znaczy "biwakowanie" - bo z tego co czytałem, to jest ono z użyciem namiotu, zatem nocleg w samym śpiworze np. na ławce w polskim PN nie jest biwakowaniem i jest dozwolony. O ile PN nie zakazuje poruszania się u siebie po zmroku

Spanie na ławce wyklucza poruszanie się po PN :D . A na poważnie, to takiego zakazu zdaje się nie ma, za wyjątkiem TPN lub niektórych szlaków na tym obszarze.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 12-04-2011 23:09

Kiedyś dostałem mandat za spanie w butach na ławce do siedzenia. Więc bez butów śmiało można spać na ławce.

Skoro w ČR można spać w płachcie biwakowej, to ciekawe jak by wyglądała sprawa noclegu na granicy, głową w ČR a nogami w PL?

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 12-04-2011 23:12

Fadel pisze:Kiedyś dostałem mandat za spanie w butach na ławce do siedzenia.

Może funkcjonariusz był nadgorliwy.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 13-04-2011 00:41

Ariel Ciechański pisze:Michale, a Hala Izerska nie jest rezerwatem przypadkiem??


Tak Arielu, ale nie obejmuje całą łąkę (halę), tylko niewielki fragment nad Izerą. Chyba, że ostatnio powiększyli. Nie wiem, ostatni raz byłem w Izerach w czasach, gdy z Wrocka do JeleniejG jeździły mastodonty z podwójną bipą :lol:
Oczywiście w rezerwacie biwakowanie jest wykluczone.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 13-04-2011 00:57

Pudelek pisze:nie wszystkich. Widziałem patrole SG i w woj. opolskim i w dolnośląskim, więc przy granicach wewnętrznych też może się zjawić. Skoro kontrolują ludzi np. przy zjeździe z A4 na Opole to czemu nie mają tego robić w górach?


No właśnie specyfika współczesnej SG polega na tym, że są wszędzie, tylko nie na pograniczu polsko- czeskim. Większość strażnic w Sudetach została zlikwidowana, pozostał tylko duży ośrodek w Kłodzku.

http://www.sudecki.strazgraniczna.pl/index.php?p1=placowki
PLACÓWKI SG

Placówka SG
w Kłodzku

Placówka SG
w Jeleniej Górze

Grupa Zamiejscowa
w Wałbrzychu
PSG w Jeleniej Górze

Placówka SG
w Lubaniu

Grupa Zamiejscowa
w Legnicy
PSG w Lubaniu

Placówka SG we
Wrocławiu-Strachowicach

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 13-04-2011 01:12

Fadel pisze:Skoro w ČR można spać w płachcie biwakowej, to ciekawe jak by wyglądała sprawa noclegu na granicy, głową w ČR a nogami w PL?


Niedawno była głośna sprawa gościa spod Prudnika, koleś ma dom i pole bezpośrednio nad granicą, a po drugiej stronie przebiega czeska droga. Facet zbudował sobie prywatną drogę, a w rowie drogowym stanowiącym granicę ułożył przepust z rur betonowych. Jakiś "życzliwy" Czech doniósł na policję, a ci do urzędu budowlanego. Czeskie służby budowlane skierowały sprawę do polskiego nadzoru budowlanego, ponieważ sprawca samowoli budowlanej jest obywatelem polskim, i Czesi nie mają kompetencji, aby go ukarać. Polski Inspektorat Nadzoru Budowlanego zwrócił sprawę do Czech, gdyż co prawda wykroczenie popełnił obywatel Polski, ale zdarzenie miało miejsce na terytorium Czech, i też nie mają do tego kompetencji. Ostatecznie sprawa trafiła na szczebel Ministerstwa Spraw Zagranicznych, i została ujęta w międzyrządowym postępowaniu dyplomatycznym :lol:

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 13-04-2011 07:38

A ja jestem ciekawy co sam główny zainteresowany o tym sadzi? Czy aż tak zależy mu na tym namiocie, by wystawić się na problemy nocując na łące (nawet poza rezerwatem?). Przeciez Chatka Górzystów to niezła sprawa.

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 13-04-2011 14:56

Kiedyś nad Gierałtowem rozbiliśmy się z kumplem na jakimś polu i nawet rozpaliliśmy ognisko. Przyjechali panowie ze Służby Leśnej, ale jak zobaczyli, że nie jest to pożar ani apokalipsa, a że ognisko 100 metrów od lasu i na glebie mineralnej, to tylko ostrzegli, że w nocy będzie przymrozek, poplotkowali z kolegą, bo ze Szkoły Leśnej był i, miło pożegnawszy, pojechali w swą stronę.

więc - zależy na kogo się trafi.

i w ogóle, ilekroć w życiu spotykałem kogoś pracującego w lesie i z lasem, to był przychylnie nastawiony do inicjatyw turystycznych i na durne przepisy oko przymykał.
żeby był problem trzeba trafić na urzędasa służbistę, ale to już trzeba mieć pecha po prostu.
"following our will and wind we may just go where no one's been"

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 13-04-2011 19:47

Michał pisze:
Pudelek pisze:nie wszystkich. Widziałem patrole SG i w woj. opolskim i w dolnośląskim, więc przy granicach wewnętrznych też może się zjawić. Skoro kontrolują ludzi np. przy zjeździe z A4 na Opole to czemu nie mają tego robić w górach?


No właśnie specyfika współczesnej SG polega na tym, że są wszędzie, tylko nie na pograniczu polsko- czeskim. Większość strażnic w Sudetach została zlikwidowana, pozostał tylko duży ośrodek w Kłodzku.

dokładnie rok temu miałem kontrolę przy granicy w Głuchołazach - a to jednak pogranicze polsko-czeskie ;) jasne, że jest ich znacznie mniej niż kiedyś, ale można czasem się zdziwić...

a co do zakazu poruszania się po zmroku to kilka parków tak ma - nie tylko TPN. Ale jakie, to mi się nie chcesz już szukać...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Filv
turysta niedzielny
Posty: 5
Rejestracja: 11-04-2011 18:07

Postautor: Filv » 14-04-2011 07:53

wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi wielce mi pomogliście.
A teraz mam pytanie: jak jest ze spaniem w schroniskach na podłodze podczas gdy wszystkie pokoje są zajęte (zapewne już jest wszystko na majówke zarezerwowane) czy włodarz schroniska sprzedają miejsca w sali?

a co do tych kontroli to wiecie może którędy owi strażnicy się poruszają? chodzą szlakami czy szukają w lesie paresetmetrów od szlaku jakichś dziko rozbitych namiotów? Interesuje mnie też częstotliwość takich kontrol..Czy tych strażników jest tam dużo czy pojawiają się gdzieniegdzie sporadycznie?

no i jeszcze jak jest z kontrolami po czeskiej stronie? ogólnie gdzie bezpieczniej jest się rozbić pareset metrów od szlaku?
[/quote]

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 14-04-2011 09:43

Z tą glebą zależy od schroniska. W dobie telefonów komórkowych często nie ma litości. Ale np w Odrodzeniu nie ma chyba problemu. Nie wyobrażam natomiast gleby pod Łabskim czy w Samotni.
Tylko podpowiem, że przy dobrej pogodzie , wiosną, w większości tych miejsc, szczególnie w Karkonoszach, strażnicy są w stanie wypatrzeć namiot bez większego problemu. Karkonosze stanowczo odradzam - w końcu to PN, a w Izerskich poza rezerwatami sobie sam rozważ. Ale takich rozważan nie prowadzi się publicznie.
A w Czechach to już nie znajdziesz żadnego zrozumienia dla takiego biwakowania :D . Byłem kiedyświadkiem takiej porannej łapanki.
A do biwakowania to polecam Rumunię albo Ukrainę, a nie jedne z najbardziej ucywilizowanych gór Europy.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4999
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 14-04-2011 10:08

Michał pisze:
buba1 pisze:zabronic moze bo zyjemy w kraju zakazow na kazdym kroku...


System zakazów w Polsce ani umywa się do Niemiec. Tam żeby pierdnąć trzeba mieć certyfikowaną dupę z atestem TUV.
Np wczoraj się dowiedziałem, żeby mieć legalnie psa w mieszkaniu, trzeba go wykastrować/ sterylizować, a roczny podatek wynosi ponad 100EUR.
CHociaż nasi dokładają wszelkich starań, żeby Niemcy dogonić pod tym względem.


taaaaaa... jak takie rzeczy czytam to zawsze mi sie przypomina ten "dowcip".. wsrod dowcipow go kiedys znalazlam ale jest bardzo malo smieszny...


"Unia Europejska 2040

[operator]: Dziękujemy, że wybrał pan naszą pizzerię. Czy mogę prosić o pański numer EUROPESEL?
[klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie.
[o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer EUROPESEL?
[k]: Mój EUROPESEL, tak... już... chwileczkę... to jest 2165052031412341123221854332223.
[o]: Dziękuję, panie Nowak. Widzę, że mieszka pan przy ulicy Żytniej 14, a pański numer telefonu to 56320302.
[k]: Skąd pan ma te wszystkie informacje?
[o]: Jesteśmy podłączeni do Systemu, proszę pana.
[k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy waszą Pizzę
Samo Mięcho.
[o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana.
[k]: Co pan ma na myśli?
[o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej jest napisane, że ma pan za wysokie ciśnienie i ekstremalnie wysoki poziom cholesterolu. Twój Narodowy Opiekun Zdrowia nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie.
[k]: Cholera. To co pan proponuje?
[o]: Może pan spróbować naszej niskotłuszczowej Pizzy Sojowej. Z pewnością panu zasmakuje.
[k]: Czemu pan sądzi, że mi to zasmakuje?
[o]: Wypożyczał pan w zeszłym tygodniu " Sojowe przepisy kulinarne" z biblioteki, dlatego właśnie to panu zasugerowałem.
[k]: Ok, ok. Proszę więc dwie rodzinne. Zaraz podam panu numer karty kredytowej.
[o]: Obawiam się, że będzie pan musiał zapłacić gotówką, bo przekroczył pan limit na koncie karty kredytowej.
[k]: No to skoczę do banku tu obok i przyniosę gotówkę zanim wasz kierowca dostarczy pizzę.
[o]: Pańskie konto czekowe również jest już wyczerpane.
[k]: Nieważne. Po prostu przyślijcie pizzę, mam już gotówkę gotową. Jak długo to zajmie?
[o]: Obawiam się, że około 45 minut, gdyż mamy teraz dużo zamówień. Chyba, że jeśli chce pan jechać po gotówkę, to po drodze sam pan podjedzie po zamówienie. Jednakże wożenie pizzy motocyklem może być ryzykowne.
[k]: Skąd u diabła pan wie, że jeżdżę na motorze?!
[o]: Tutaj jest napisane, że oczekuje się na pana z pierwszą wpłatą na samochód. Ale motocykl ma pan już spłacony.
[k]: !!#@#^&_@!!
[o]: Radzę uważać co pan mówi. Ma pan już przecież kolegium za obrażenie policjanta w lipcu 2006 roku oraz wyrok za opowiedzenie nietolerancyjnego dowcipu, obrażającego godność i prawa obywatelskie nekrofilów.
[k]: (Milczenie)
[o]: Czy chce pan coś jeszcze?
[k]: Tak, mam kupon na darmowe dwa litry coli.
[o]: Przykro mi, proszę pana, ale nasz regulamin zabrania podawania coli cukrzykom... "
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”