KrzysiekJ pisze:Ponieważ przy tej akurat drodze jakichś większych prac drogowych nie było, to jest szansa, że kamień się zachował.
Spróbuję odszukać ten kamol przy najbliższej okazji. Może coś jeszcze na nim widać

Ten drogowskaz z Gór Ołowianych jest rzeczywiście ładny.
Chyba najlepiej zachowane oryginalne niemieckie napisy malowane farbą (w polskich Sudetach) ma ten przy żółtym szlaku w Cichej Dolinie:

A propos poniemieckich drogowskazów i jednej z Twoich ubiegłorocznych wycieczek na Kopki, w końcu (też w ubiegłym roku) udało mi się namierzyć drogowskaz po północnej stronie Skalistej:

Karpacz-Płóczki - okolice odejścia szlaku czerwonego na Grabowiec od sz. zielonego - listopad 1989 r. Wieczór i na dodatek jakieś radzieckie przeźrocza, a nie poczciwe ORWO. Mógłbyś sprawdzić, czy to jeszcze stoi?
No cóż, sam się o to prosiłeś...

Zajrzyj tutaj:
https://pl-pl.facebook.com/Karpaczanie/ ... 0337296575Prawda, że "ładnie" go naprawili?
Info wyślę Ci na PV.
Będę bardzo wdzięczny. Obiecuję, że wszystko zostawię na swoim miejscu

Coś mi w głowie w tej chwili zakołatało, że podobny kamień z dość wyraźnymi napisami widziałem jeszcze przy Jesionie Idy - ale to może tylko jakieś omamy?
Przy Jesionie Idy ja nigdy nie widziałem żadnego drogowskazu. Jest tylko kamień z datą budowy drogi. W samym Czerwoniaku lub jego bardzo bliskich okolicach kojarzę trzy drogowskazy (wszystkie z nazwami w języku niemieckim lub, tak jak piszesz, przemalowanymi na polskie). Jeden (ok. 100 m powyżej tego, o którym wspomniałeś) kilka, może kilkanaście lat temu został zwalony, a potem w ogóle zniknął.
Okolice Sosnówki to w ogóle "zagłębie" poniemieckich drogowskazów (wiele z nich ma fragmentarycznie zachowane niemieckie napisy). A skoro mowa o Czerwoniaku, to ostatnio natrafiłem na taki kamień przy drodze do Sosnówki (blisko Sosnówki; wcześniej wiele razy tamtędy przechodziłem, ale jakoś go nie spostrzegłem):

Krzyżyk po prawej stronie wskazywałby, że upamiętnia czyjąś śmierć. Z kolei pod napisem wydaje się, że jest wykuta strzałka (choć może to złudzenie). Kamień znajduje się na rozdrożu gruntowych dróg. Napis niestety już słabo czytelny, choć może gdybym posiedział trochę z niemieckimi mapami okolicy, coś by się wykluło.
Piszesz, że przy znaku znajdującym się ponad Wodospadem Szklarki dawno nie byłeś (ostatnio w 2007 r.).
Znaczy się, byłem później też, ale chyba nie zrobiłem zdjęcia i też specjalnie mu się nie przyglądałem. Musiałbym poszukać w komputerze, może mam jeszcze jakieś fotki. Od jakiegoś czasu mam w głowie, żeby tam zajrzeć przy okazji, dobrze więc wiedzieć, że rombik jeszcze jest widoczny. Niestety, jak tak patrzę na Twoje zdjęcia, to widzę, jak wiele śladów niemieckiej turystyki poznikało w ciągu ostatnich 30 lat...
