Jak dojechać do Świeradowa z Jelenia Góry autobusem?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 29-05-2015 22:48

Kipcior pisze:Z drugiej strony z tego co sprawdzałem na e-podrozniku to jest pociąg z Lubawki do Jeleniej Góry o 19:50 i o 21:05 jest w Jeleniej (bezpośrednie połączenie z Trutnov do Jeleniej). Na 19:50 to raczej na pewno się wyrobimy zejść ze szlaku także w te konfiguracji wydaje się, ze jest wygodnie w obie strony.

Pod warunkiem, że wędrówkę będziecie kończyć w sobotę lub niedzielę, bo pociąg ten kursuje tylko w weekendy.

Kipcior
tramp
Posty: 23
Rejestracja: 10-09-2013 10:56

Postautor: Kipcior » 30-05-2015 18:34

Zgadza się. Planujemy konczyć w niedzielę.

Co do parkingu. Wysłałem zapytanie do nich. Odpowiedział jakiś gość i podał mi kwotę abonamentu miesięcznego dodając, że mają też inne abonamenty. Mimo, że pytałem w pierwszym mailu o ewentualne inne: dzienne, tygodniowe to nie podał szczegółów. Po błyskawicznym ponowieniu pytania brak kontaktu do teraz itp. Ciężko się rozmawia z niektórymi ludźmi, oj ciężko :)

mareczek87
tramp
Posty: 15
Rejestracja: 28-05-2015 07:29

Postautor: mareczek87 » 19-06-2015 10:59

To może powiem jak dojechał :) Może komuś się przyda.
Z Wrocławia do Jeleniej PKP o 4:25 i na miejscu 7:16. I potem przejście na Podwale na 8:15 na busa do Świeradowa. I na miejscu jakoś koło 9:30 byliśmy.

A powrót w niedzielę aubobusem o 7 do Szklarskiej. A z Szklarskiej do Wrocławia KD o 8:30 :)

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 19-06-2015 11:18

160km w pięć godzin... Komunikacja publiczna w tamtym kierunku to jednak jest jakiś rekord świata.

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 864
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 19-06-2015 13:23

Human pisze:jakiś rekord świata.

...trzeciego

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 19-06-2015 21:04

No cóż, przy kombinowanych przejazdach zawsze tak wychodzi. Bezpośredni jest w 3:15 ale dopiero przed południem. Za to cenię sobie "ekspres" do Karpacza o 1.40 i na miejscu 4.30. Ekspres, bo w praktyce wyjeżdza spóźniony koło drugiej i jest i tak o czasie :wink: Pomija też kluczenie po Świdnicy i Świebodzicach tylko od razu pruje na Wałbrzych bez zatrzymania. Chyba pod względem godzin najlepsze połączenie na całodniowy wypad.

mareczek87
tramp
Posty: 15
Rejestracja: 28-05-2015 07:29

Postautor: mareczek87 » 21-06-2015 13:12

Ale co nie mówić.
Bo w lipca jadę do Szklarskiej. Z Wrocławia do niej jedzie się komfortowym pociągiem 3:30. Ok długo, ale pamiętam jeszcze 5-6 lat temu to było 5:30. A droga od Jeleniej do Szklarskiej to chciałem wyskoczyć z pociągu i iść obok bo z tą zawrotną prędkością pokonywał trasę.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 21-06-2015 19:22

mareczek87 pisze:Ale co nie mówić.
Bo w lipca jadę do Szklarskiej. Z Wrocławia do niej jedzie się komfortowym pociągiem 3:30. Ok długo, ale pamiętam jeszcze 5-6 lat temu to było 5:30. A droga od Jeleniej do Szklarskiej to chciałem wyskoczyć z pociągu i iść obok bo z tą zawrotną prędkością pokonywał trasę.
Od Piechowic do Szklarskiej Poręby to za bardzo nie ma jak przyśpieszyć bo zaczyna się stromy podjazd i trasa idzie do Szklarskiej cały czas zakrętami.Pociąg to nie kolejka górska w lunaparku.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 21-06-2015 19:54

Czas jazdy z J.G. do Szklarskiej Poręby i tak jest obecnie jeden z najlepszych w historii tej linii. Powyżej Piechowic przywrócono prędkość konstrukcyjną (czyli szybciej już się nie da pojechać). Ale przed remontem realnie można było wysiąść z pociągu w Piechowicach, pójść na piechotę na stację do Szklarskiej Poręby Dolnej (pod górę!) i tam zdążyć na ten sam pociąg w kierunku Szklarskiej Poręby Górnej.

mareczek87
tramp
Posty: 15
Rejestracja: 28-05-2015 07:29

Postautor: mareczek87 » 22-06-2015 07:50

skiboy pisze:
mareczek87 pisze:Ale co nie mówić.
Bo w lipca jadę do Szklarskiej. Z Wrocławia do niej jedzie się komfortowym pociągiem 3:30. Ok długo, ale pamiętam jeszcze 5-6 lat temu to było 5:30. A droga od Jeleniej do Szklarskiej to chciałem wyskoczyć z pociągu i iść obok bo z tą zawrotną prędkością pokonywał trasę.
Od Piechowic do Szklarskiej Poręby to za bardzo nie ma jak przyśpieszyć bo zaczyna się stromy podjazd i trasa idzie do Szklarskiej cały czas zakrętami.Pociąg to nie kolejka górska w lunaparku.

Hazmburk pisze:Czas jazdy z J.G. do Szklarskiej Poręby i tak jest obecnie jeden z najlepszych w historii tej linii. Powyżej Piechowic przywrócono prędkość konstrukcyjną (czyli szybciej już się nie da pojechać). Ale przed remontem realnie można było wysiąść z pociągu w Piechowicach, pójść na piechotę na stację do Szklarskiej Poręby Dolnej (pod górę!) i tam zdążyć na ten sam pociąg w kierunku Szklarskiej Poręby Górnej.

No właśnie o to mi chodzi. Że czas jest bardzo dobry - a w porównaniu do tego co było wcześniej to wręcz ekspres :)

Kipcior
tramp
Posty: 23
Rejestracja: 10-09-2013 10:56

Postautor: Kipcior » 04-07-2015 13:48

Gdyby kogoś zainteresowało. Jestem już po 3 dniowym wypadzie na GSS i mogę potwierdzić, że pomysł z pozostawieniem auta w Jeleniej Górze sprawdził się idealnie. Wybraliśmy parking piętrowy blisko centrum na ulicy Pijarskiej, na miejscu okazało się, że mają pakiety 1,2,3,5,7 dniowe więc można dopasować spokojnie do długości wycieczki. Od parkingu do miejsca odjazdu busa do Świeradowa oraz dworca PKS (powrót) jest kilkaset metrów także można powiedzieć wręcz idealnie. Z powrotem co prawda dużo busów jedzie na dworzec PKP, ale stamtąd taxi zawiozla nas do samego parkingu za 13 złotych.

Sam szlak, cóż mam powiedzieć. Rewelacja, trafiliśmy na idealną pogodę w pierwszych dwóch dniach czyli na Izery i Karkonosze. Nie gorąco, ale i nie zimno, całkowity brak deszczu, jedynie z niedzieli na poniedziałek coś tam pokropiło w nocy, ale nie na tyle, żeby na szlaku były jakieś mega problemy poza okolicami Podmokłej, gdzie jak podejrzewam dość często na szlaku zalega woda. Drugi etap kończyliśmy w Domu Śląskim pod Śnieżką - to był idealny wybór z uwagi na przepiękne klimaty, zachód i wschód słonca i niezapomniane dla mnie wejśćie na Śnieżkę o świcie przy absolutnym braku ludzi - co wydaje się niemożliwe jeśli ma się przed oczami widok kolejki ludzi, która zwykle toczy się z dołu aż do szczytu :) Copiero 3 dnia, w szczególności na kilkukilometrowym etapie po zejściu z Grabowca do Mysłkowic słońce dawało mocno w łepetynę. Wrażenia niezapomniane, nogi swoje dostały, znaczy wszystko się udało :)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”