? ? ? ZAGADKA ? ? ?
Czy to Smrk w Rychlebskych horach?
Chociaż spółka GW Train regio (te czeskie żółte wozy spalinowe serii 810) obsługiwała też trasę z Trutnova przez Lubawkę do Jeleniej Góry - może to więc jakieś ujęcie od strony wschodniej na Skalnik? Na tej górze rzeczywiście był chyba każdy forumowicz
Jest późno i nie mam już czasu zaglądać do moich zdjęć

Chociaż spółka GW Train regio (te czeskie żółte wozy spalinowe serii 810) obsługiwała też trasę z Trutnova przez Lubawkę do Jeleniej Góry - może to więc jakieś ujęcie od strony wschodniej na Skalnik? Na tej górze rzeczywiście był chyba każdy forumowicz
Jak najbardziej jest to Skalnik. Na pierwszym planie wysunięte najbardziej na północ zabudowania Janiszowa (prawie już przedmieścia Kamiennej Góry). Za nimi - niemalże "miniaturka" Skalnika z tej perspektywy, bezimienny garb pomiędzy Pisarzowicami a Raszowem.
Choć z tymi pociągami trochę jest nieścisłości. GWTR wspólnie z Kolejami Dolnośląskimi (a wcześniej z Przewozami Regionalnymi), owszem, obsługuje sezonowe połączenie Trutnov - Jelenia Góra / Wrocław, ale zawsze jest ono realizowane na naszym SA (zwykle SA134). Takie motoraczki nigdy nie jeździły na tej trasie (przynajmniej rozkładowo). Przez krótki czas, bodajże dwa lub trzy lata temu w okolicach września, jeździł jeszcze krótko pojedynczy motorák GWTR w relacji z Trutnova do Lubawki. A taki pociąg jak na zdjęciu jeździ tylko raz w roku z Trutnova do Kamiennej Góry (czasem składa się z jeszcze bardziej zabytkowego taboru i jest prowadzony lokomotywą parową). Jest to Pociąg Przyjaźni Polsko-Czeskiej (taką mu nadano nazwę) - specjalny skład uruchamiany corocznie w czerwcu dla dzieci z czeskich i polskich szkół.
Wygląda na to, że Tobie akurat ten pociąg pomógł w odgadnięciu zagadki, ale może innym byłoby łatwiej bez czeskiego składu na torach?
Zadawaj!
Choć z tymi pociągami trochę jest nieścisłości. GWTR wspólnie z Kolejami Dolnośląskimi (a wcześniej z Przewozami Regionalnymi), owszem, obsługuje sezonowe połączenie Trutnov - Jelenia Góra / Wrocław, ale zawsze jest ono realizowane na naszym SA (zwykle SA134). Takie motoraczki nigdy nie jeździły na tej trasie (przynajmniej rozkładowo). Przez krótki czas, bodajże dwa lub trzy lata temu w okolicach września, jeździł jeszcze krótko pojedynczy motorák GWTR w relacji z Trutnova do Lubawki. A taki pociąg jak na zdjęciu jeździ tylko raz w roku z Trutnova do Kamiennej Góry (czasem składa się z jeszcze bardziej zabytkowego taboru i jest prowadzony lokomotywą parową). Jest to Pociąg Przyjaźni Polsko-Czeskiej (taką mu nadano nazwę) - specjalny skład uruchamiany corocznie w czerwcu dla dzieci z czeskich i polskich szkół.
Wygląda na to, że Tobie akurat ten pociąg pomógł w odgadnięciu zagadki, ale może innym byłoby łatwiej bez czeskiego składu na torach?
Zadawaj!
Nie słyszałem o tym pociągu dziecięcym. Dlatego dziwiłem się, że jadą aż cztery motoraczki. Myślałem, że dwa sprawne ściągają dwa zdefektowane. Ale i w tym przypadku coś mi nie grało
Ale już i moja zagadka.
Gdzie się natkniemy na tę najmniej znaną sudecką krzywą wieżę?
"Skrzywiła" się już dawno, oj dawno temu, o czym świadczy tak osadzony kamienny portal.

Ale już i moja zagadka.
Gdzie się natkniemy na tę najmniej znaną sudecką krzywą wieżę?
"Skrzywiła" się już dawno, oj dawno temu, o czym świadczy tak osadzony kamienny portal.
Jest to dzwonnica kościoła Matki Boskiej Bolesnej w podwałbrzyskiej Strudze.
Gdzieś widziałem to zdjęcie krzywej wieży (może nawet Twojego autorstwa), ale nie pamiętam, w którym zakamarku internetu. Świtało mi w głowie, że to w okolicach Starych Bogaczowic. Oba szlaki biegnące przez Strugę (niebieski i żółto-niebieski Szlak Ułanów Legii Nadwiślańskiej) przechodzą całkiem blisko kościoła, ale do samej wieży faktycznie żaden nie doprowadza (choć ten drugi chyba dało by się łatwo przetrasować na dróżkę pod dzwonnicą).
Gdzieś widziałem to zdjęcie krzywej wieży (może nawet Twojego autorstwa), ale nie pamiętam, w którym zakamarku internetu. Świtało mi w głowie, że to w okolicach Starych Bogaczowic. Oba szlaki biegnące przez Strugę (niebieski i żółto-niebieski Szlak Ułanów Legii Nadwiślańskiej) przechodzą całkiem blisko kościoła, ale do samej wieży faktycznie żaden nie doprowadza (choć ten drugi chyba dało by się łatwo przetrasować na dróżkę pod dzwonnicą).
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”


