Doradźcie mi, proszę...
przecież oczywistym jest, ze na Śnieżnik, Stożek, Leskowiec, Turbacz, czy Jaworzyna Krynicka lina jest zbędna. Ale Ty swoimi postami żądasz zmiany przepisów na wszystkie rejony nie tylko na tereny łatwe, ale też o charakterze wysokogórskim. Tylko krytykujesz nie dając żadnej alternatywy, rozwiązania problemu z terenami łatwymi i trudnymi technicznie. Więc dyskusja nie może się toczyć tylko w ramach Sudetów i rejonów lesistych. Wobec tego ja daje przykłady z takich miejsc jak Tatry (a zimą tez inne rejony Karpat).
Lech pisze:Dla jasności: Francja a także Grecja i Niemcy zostały zaskarżone do Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał uznał, że wewnętrzne regulacje działalności przewodników są sprzeczne z artykułem 59 i 60 Traktatu Rzymskiego.
Czy możesz podać więcej szczegółów dot. orzeczenia (sygnaturę, albo chociaż datę wydania)?
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
No niestety, nie potrafiłeś mi wyjaśnić, do czego potrzebny nam zawodowy przewodnik na znakowanych szlakach turystycznych na Śnieżnik Kłodzki i inne szczyty w Sudetach, bowiem bzdurą kompletną jest zmuszanie ludzi kretyńskimi przepisami do korzystania z płatnych usług przewodnickich na obszarze niemal całych polskich gór gdzie jest to całkowicie zbędne.
Przeżywamy obecnie ostatnie chwile obowiązywania w Polsce totalitarnych prawnych środków przymusu. W najbliższym czasie będą wprowadzone stosowne zmiany, jako że Polska musi swoje prawo dostosować do standardów cywilizacji europejskiej, m.in. do Traktatu Rzymskiego i Karty Praw Człowieka.
Wzorem (czy alternatywą - jak wolisz) mogą być tu rozwiązania francuskie, które zakładają wolny wybór i zdrowy rozsądek oraz wynajmowanie zawodowego przewodnika na drogach publicznych w miastach i na obszarach otwartych, takich jak góry, według uznania - tam gdzie organizator wyprawy uzna, że jest on naprawdę niezbędny oraz dopuszczenie do prowadzenia grup turystów przez osoby bez specjanych zawodowych uprawnień.
Przeżywamy obecnie ostatnie chwile obowiązywania w Polsce totalitarnych prawnych środków przymusu. W najbliższym czasie będą wprowadzone stosowne zmiany, jako że Polska musi swoje prawo dostosować do standardów cywilizacji europejskiej, m.in. do Traktatu Rzymskiego i Karty Praw Człowieka.
Wzorem (czy alternatywą - jak wolisz) mogą być tu rozwiązania francuskie, które zakładają wolny wybór i zdrowy rozsądek oraz wynajmowanie zawodowego przewodnika na drogach publicznych w miastach i na obszarach otwartych, takich jak góry, według uznania - tam gdzie organizator wyprawy uzna, że jest on naprawdę niezbędny oraz dopuszczenie do prowadzenia grup turystów przez osoby bez specjanych zawodowych uprawnień.

- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
apollo pisze:Lech pisze:Dla jasności: Francja a także Grecja i Niemcy zostały zaskarżone do Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał uznał, że wewnętrzne regulacje działalności przewodników są sprzeczne z artykułem 59 i 60 Traktatu Rzymskiego.
Czy możesz podać więcej szczegółów dot. orzeczenia (sygnaturę, albo chociaż datę wydania)?
Odsyłam do Py P., Droit du tourisme, wyd. Dalloz, Paris, 2002, s.154–155 oraz artykułu na stronie Polskiej Organizacji Turystycznej => http://www.pot.gov.pl/news.asp?news=200303042003040101nm30.htm

[quote="Lech"]...No niestety, nie potrafiłeś mi wyjaśnić, do czego potrzebny nam zawodowy przewodnik na znakowanych szlakach turystycznych na Śnieżnik Kłodzki i inne szczyty w Sudetach...[/quote]
nie wiem czy Ty nie chcesz zrozumieć tego co piszę, czy po prostu Jesteś niekumaty ?, chyba to drugie.
[quote="góral"]...Ale Ty swoimi postami żądasz zmiany przepisów na wszystkie rejony nie tylko na tereny łatwe, ale też o charakterze wysokogórskim. Tylko krytykujesz nie dając żadnej alternatywy, rozwiązania problemu z terenami łatwymi i trudnymi technicznie. Więc dyskusja nie może się toczyć tylko w ramach Sudetów i rejonów lesistych. Wobec tego ja daje przykłady z takich miejsc jak Tatry (a zimą tez inne rejony Karpat).[/quote]
nie wiem czy Ty nie chcesz zrozumieć tego co piszę, czy po prostu Jesteś niekumaty ?, chyba to drugie.
[quote="góral"]...Ale Ty swoimi postami żądasz zmiany przepisów na wszystkie rejony nie tylko na tereny łatwe, ale też o charakterze wysokogórskim. Tylko krytykujesz nie dając żadnej alternatywy, rozwiązania problemu z terenami łatwymi i trudnymi technicznie. Więc dyskusja nie może się toczyć tylko w ramach Sudetów i rejonów lesistych. Wobec tego ja daje przykłady z takich miejsc jak Tatry (a zimą tez inne rejony Karpat).[/quote]
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
góral pisze:nie wiem czy Ty nie chcesz zrozumieć tego co piszę, czy po prostu Jesteś niekumaty ?, chyba to drugie.
Zarówno to pierwsze jak i drugie tyczy się wyraźnie Ciebie, bo nie możesz zrozumieć prostego wyjaśnienia: Wzorem (czy alternatywą - jak wolisz) mogą być tu rozwiązania francuskie, które zakładają wolny wybór i zdrowy rozsądek oraz wynajmowanie zawodowego przewodnika na drogach publicznych, w miastach i na obszarach otwartych, takich jak góry, według uznania - tam gdzie organizator wyprawy uzna, że jest on naprawdę niezbędny oraz dopuszczenie do prowadzenia grup turystów przez osoby bez specjanych zawodowych uprawnień.

Lech pisze:Odsyłam do Py P., Droit du tourisme, wyd. Dalloz, Paris, 2002, s.154–155 oraz artykułu na stronie Polskiej Organizacji Turystycznej => http://www.pot.gov.pl/news.asp?news=200303042003040101nm30.htm
Dziękuję, do tego sam dotarłem po linku podanym przez Ciebie poprzednio. Niestety, brak tam jakichkolwiek bliższych informacji.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
apollo pisze:Lech pisze:Odsyłam do Py P., Droit du tourisme, wyd. Dalloz, Paris, 2002, s.154–155 oraz artykułu na stronie Polskiej Organizacji Turystycznej => http://www.pot.gov.pl/news.asp?news=200303042003040101nm30.htm
Dziękuję, do tego sam dotarłem po linku podanym przez Ciebie poprzednio. Niestety, brak tam jakichkolwiek bliższych informacji.
Nie przesadzaj. Są tam bardzo istotne i ważne informacje. Jest tam też dość danych, aby wpisać je do wyszukiwarki internetowej i dotrzeć do szczegółowych zapisów.

-
Gość
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Gość pisze:Dotarcie do tego orzeczenia z pewnością nie jest niemożliwe.
Orzeczenia dostępne są za pomocą formularza wyszukiwania w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości na stronie:
http://europa.eu.int/documents/ecj/index_pl.htm

Lech pisze:Niestety, ale nie przekonałeś mnie do swojej interepretacji przepisów. Pozwolę sobie stwierdzić, że jesteś w błędzie i mieszasz różne przepisy, które nijak mają się do siebie.
No cóż, widać nie jestem osamotniony w takiej interpretacji przepisów, skoro Witold Hermaszewski i Joanna Rodziewicz w Sudetach nr 12/2005 piszą (s. 38 ): "autor trasy ponadto zupełnie zignorował prawny wymóg zaangażowania przewodnika w terenie powyżej 1000 m n.p.m., a na terenie parku narodowego bez względu na wysokość".
Chociaż nie jest to argument prawniczy, ale może chociaż na ten zwrócisz uwagę?
Dodam tylko, że sprawa dotyczy wycieczek szkolnych organizowanych bynajmniej nie w celach zarobkowych.
Witam !
Przeglądam Waszą dyskusję sprzed roku i mam kilka uwag:
1. Lechu, prawda jest taka, że nie stać Cię na karę w przypadku gdybyś prowadził sobie grupę osób (czyli oprowadzał) np. po Wiedniu czy Rzymie, nie mówiąć już o Wenecji. I jest to jak najbardziej zgodne z prawem unijnym, ponieważ państwo samo ustala które obszary jego kraju podlegają tzw. reglamentacji przewodnickiej.
Możesz się z tym nie zgadzać i na to psioczyć, ale jak Cię złapią w takiej sytuacji to w żaden sposób się nie wytłumaczysz.
2. Nie rozumiem Twojego zarzutu dotyczącego chodzenia przewodników po dolinach tatrzańskich z autokarowymi grupami starszych osób. Wg Ciebie jeśli nie jestem w pełni sprawny (czyli na Orlą Perć już nie wejdę), to razem ze znajomymi powiedzmy z Koła Emerytów nie możemy sobie wynająć przewodnika i pójść na spacer po Dolinie np. Kościeliskiej. I czemu przewodnik miałby się wstydzić, że prowadzi grupę młodzieży przedwojennej ?
3. Chyba niedokładnie przeczytałeś przepisy, bo stoi w nich jak byk, że przewodnik III klasy (a takim jest osoba po egzaminie) nie może prowadzić poza szlakami turystycznymi (na opanowanie tras nieoznakowanych ma 2 lata, bo wtedy może przystąpić na kolejny egzamin zdobywając II klasę przewodnicką)
Pozdrawiam
J.P
Przeglądam Waszą dyskusję sprzed roku i mam kilka uwag:
1. Lechu, prawda jest taka, że nie stać Cię na karę w przypadku gdybyś prowadził sobie grupę osób (czyli oprowadzał) np. po Wiedniu czy Rzymie, nie mówiąć już o Wenecji. I jest to jak najbardziej zgodne z prawem unijnym, ponieważ państwo samo ustala które obszary jego kraju podlegają tzw. reglamentacji przewodnickiej.
Możesz się z tym nie zgadzać i na to psioczyć, ale jak Cię złapią w takiej sytuacji to w żaden sposób się nie wytłumaczysz.
2. Nie rozumiem Twojego zarzutu dotyczącego chodzenia przewodników po dolinach tatrzańskich z autokarowymi grupami starszych osób. Wg Ciebie jeśli nie jestem w pełni sprawny (czyli na Orlą Perć już nie wejdę), to razem ze znajomymi powiedzmy z Koła Emerytów nie możemy sobie wynająć przewodnika i pójść na spacer po Dolinie np. Kościeliskiej. I czemu przewodnik miałby się wstydzić, że prowadzi grupę młodzieży przedwojennej ?
3. Chyba niedokładnie przeczytałeś przepisy, bo stoi w nich jak byk, że przewodnik III klasy (a takim jest osoba po egzaminie) nie może prowadzić poza szlakami turystycznymi (na opanowanie tras nieoznakowanych ma 2 lata, bo wtedy może przystąpić na kolejny egzamin zdobywając II klasę przewodnicką)
Pozdrawiam
J.P
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”