Zawiłości GSS
mariomar pisze:Apollo - ja jestem gotów wyruszyć z TOBĄ na wyprawę na raty.
No wiem, żartowałem
mariomar pisze:Ciężko będzie dojechać w weekend dojechać pociągiem w Góry Łużyckie, Wysoki Jesionik i Niski Jesionik.Chyba, że ograniczymy przejście do gór powyżej 1000 m, tj. Jesztiedsko-Kozakowski Grzbiet (tylko 1 szczyt powyżej 1000 m), Góry Izerskie, Karkonosze, Góry Orlickie, Masyw Śnieżnika, Góry Bialskie i Złote/Rychlebskie hory, Wysoki Jesionik.
Nie wiem, czy jest sens tak mocno się ograniczać poziomicą. Nie znam Gór Łużyckich, więc trudno mi się wypowiedzieć. Ale skoro to ma być GSS - to czasem trzeba będzie latać i po pagórkach!
Beskidy Zachodnie też można "zaczynać" nie od Wisły czy Ustronia, a od Cieszyna!;)
Apollo - ok, zatem robimy całe Sudety.
Wirek - przykro mi, ale Wielka Sowa i Góry Sowie nie leżą w głównym grzbiecie Sudetów, a więc w grzbiecie wododziałowym między zlewiskami mórz. Główny grzbiet z Karkonoszy leci na wsch. przez Przełęcz Lubawską, Góry Krucze, Zawory, Broumovske steny i dalej w nasze Góry Stołowe, a potem kieruje się w Góry Orlickie. Widać więc wyraźnie, że Sówki pozostają ostro z boku.
Wirek - przykro mi, ale Wielka Sowa i Góry Sowie nie leżą w głównym grzbiecie Sudetów, a więc w grzbiecie wododziałowym między zlewiskami mórz. Główny grzbiet z Karkonoszy leci na wsch. przez Przełęcz Lubawską, Góry Krucze, Zawory, Broumovske steny i dalej w nasze Góry Stołowe, a potem kieruje się w Góry Orlickie. Widać więc wyraźnie, że Sówki pozostają ostro z boku.
Fakt. Proponuję założyć nowy wątek dyskusji, dotyczący wyłącznie wyprawy:
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?p=4265#4265
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?p=4265#4265
Wirek. Góry Sowie wykluczam nie z racji poziomicy 1000 m, ale dlatego, że leżą w bocznym grzbiecie Sudetów, a my mamy przejść grzbiet główny.
Coś mi się wydaje, że będziemy planować tą imprezę, planować, aż zestarzejemy się i na dodatek zrobimy się zrzędliwi, jak dwóch dziadków z teatarlego balkonika w Muppets show.
Coś mi się wydaje, że będziemy planować tą imprezę, planować, aż zestarzejemy się i na dodatek zrobimy się zrzędliwi, jak dwóch dziadków z teatarlego balkonika w Muppets show.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

