emil pisze:Po pierwsze - to nie tylko moje zdanie.
Albo mówisz o kimś o kim nie masz pojęcia albo powielasz obiegowe opinie, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. A chyba nie muszę Ci przypominać jak to się nazywa?
emil pisze:Po drugie - ja tylko ostrzegam, bo paru gości już się o tym przekonało w przeszłości..
Nie musisz nikogo przed nim ostrzegać.
Jacy goście? Ja i inni ( patrz niżej) Nie mieliśmy nie przyjemności.
emil pisze:Po trzecie - parę razy wszystkie koce były wynoszone z chatki, bo śmierdziało niemiłosiernie - Waldek znowu przynosił. Parę osób zrezygnowało przez to z chodzenia do chatki..
To ich problem, w chatce od dawna panuje nieprzyjemny zapach środka konserwującego a jeśli komuś nie pachnie to niech nie wącha.
emil pisze:, bo żadna to przyjemność, jak jakiś facet każe Ci "buciory" wycierać przed wejściem,
Rzeczywiście Kara Boża! Jak można wchodząc do środka wycierać buciory? to proste! Można jeśli w środku jest zamiecione i posprzątane.
emil pisze:Po czwarte - facet traktuje chatkę jak jakieś swoje królestwo.,
Jeśli ktoś mieszka tam i dba o miejsce to ma prawo oczekiwać od odwiedzających pewnej dyscypliny.
emil pisze:Kamil, po prostu znam parę faktów, i je opisuję.
Obiegowe ploty.
Spotykam gościa od dłuższego czasu w chatce i nie mogę powiedzieć o nim zlego słowa. Zawsze częstuje herbatą i chętnie pogada.