Ja myślę, że mało jest turystów NA SZLAKACH. A już szczególnie poza miejscami popularnymi jak np. główne szlaki w Karkonoszach, czy w miejscach gdzie można dojechać samochodem pod samo schronisko.
Faktycznie, w każdej większej galerii handlowej są sklepy górskie, ale to wcale nie przekłada się na wzrost liczby turystów (co najwyżej bardziej PRO wygląda sie na Krupowkach).
Kiedyś w Polsce sprzedawało sie całkiem sporo kijów baseballowych a jednak sam baseball nigdy nie byl nad Wisłą popularny
A stanu tego nie porównuję z jakimś konkretnym okresem (w latach 70-80 chodziłem... w pieluchach). Myślę o tym raczej jako trend, czy coś w tym rodzaju. Oczywiście mogę nie miec racji - i chyba nawet byłoby dobrze gdybym jej nie miał. To chyba tyle jeśli chodzi o wyjaśnienia.
