Chatka pod Śnieżnikiem
iron52 pisze:Chciałem zapytać czy ktoś z forumowiczów spędził w chatce sylwestra? Chciałbym zaptac o warunki, ludzi itp itd
Iron, to jest chatka otwarta, więc nie da się przewidzieć, jacy ludzie przyjdą. Raz poznałem tam fantastycznych ludzi, a za drugim razem zaj.......no mi komórkę. Generalnie często wita tam towarzystwo miłośników wszelakich rozweselaczy, ze wszystkimi tego skutkami.
Warunki jak bacówce, są problemy z wodą.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
mareki pisze:Dlaczego śmieci należy zanieść pod schronisko? Jest zgoda?
może chodzi o ruiny czeskiego schroniska? bo tam śmieci w piwnicach pełno
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Re: RATUJMY CHATKĘ!
Arctic pisze:a jeśli ktoś znałby mniej-więcej wymiary tego okna (bo już nie pamiętam), to byłabym wniebowzięta.
A nie prościej byłoby, jakbyście umówili się, jedna osoba idzie na chatę i wymiarowuje szyby, a druga osoba czeka w Stroniu lub Kłodzku u szklarza, zdzwaniacie się na komórkach, szklarz robi na poczekaniu szyby, i druga osoba donosi je na miejsce?
Szyby trzeba zwymiarować z tolerancją na wypaczenie i brak kątów prostych w okiennicach. Mocowanie szyb silikonem szklarskim, żadne gipsy i inne wynalazki.
pzdr
W miniony łikęt odwiedziłem domek myśliwski. Jak zwykle Sodoma i Gomółka, bród aż się lepi, chlew po cyce - stosy nie zjedzonego żarcia, puszki, flaszki, stare szmaty jak w środku tak i na zewnątrz - słowem jak w melinie. Najgorsze jest to, że zostały wyrwane z pieca drzwiczki razem z framugą. Jesień i zima za pasem i jeśli ktoś będzie chciał się tam wybrać w chłodniejszą porę to bez ciepłego śpiwora ani rusz. Cieszę się, że jarzębinowy las rośnie na haliźnie wokół chatki.
Polemika z Bubą na temat otwartych chatek. http://forum.sudety.it/viewtopic.php?p=8034#8034
Chlew zostawiają turyści jak i ekipy ze Stronia czy Lądka.
Chlew zostawiają turyści jak i ekipy ze Stronia czy Lądka.
Human pisze:To już nic nie rozumiem... Poza tym, że pokolenie turystów zmienia się na zasadzie zmiany pokolenia wspinaczy...
Oj zmieniają się. A w dawnych czasach chodzilo mniej ludzi po tym rejonie, był też czas, że należało wcześniej zgłosić nocleg w WOP w Kamienicy. Bywali tam często ludzie zwiażani z SKPS, SETA itd. którzy co prawda chodzili w grubych wełnianych skarpetach i flanelach ale ( z perspektywy czasu to oceniam) nadawali jakiś ton "porządności" Do dziś chatka kojarzy mi się zapachem palonego drzewa. Współczesne wizyty koncżą się jednak noclegiem pod Snieżnikiem. I tak było z innymi miejacami: Przełęcz Płoszczyna, Sucha, Puszcza Jaworowa. Dziś wrogiem jest chlew, a wtedy był WOP.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”