Chatka "Morganka". Kto ją pamięta?
Chatki ,,Morganka" nie pamiętam bo jestem zbyt młoda ;p
Chatka Sylwestrowa - nie było specjalnie trudno znaleźć (pewnie dlatego, że zima). Chatka w strasznym stanie :/
Widziałam na zdjęciach, że ktoś z forum niedawno tam spał. Naprawdę podziwiam... Przyznam szczerze, że chatka wywoływała we mnie (a zwłaszcza w moim mężu jakąś niechęć). Trudno mi sobie wyobrazić jak można tam nocować (na podstawie tego co tam zastałam). No ale może to tylko kwestia braku doświadczenia spania w TAKICH miejscach ;p
Chatka Sylwestrowa - nie było specjalnie trudno znaleźć (pewnie dlatego, że zima). Chatka w strasznym stanie :/
Widziałam na zdjęciach, że ktoś z forum niedawno tam spał. Naprawdę podziwiam... Przyznam szczerze, że chatka wywoływała we mnie (a zwłaszcza w moim mężu jakąś niechęć). Trudno mi sobie wyobrazić jak można tam nocować (na podstawie tego co tam zastałam). No ale może to tylko kwestia braku doświadczenia spania w TAKICH miejscach ;p
evilla pisze:Chatka Sylwestrowa - nie było specjalnie trudno znaleźć (pewnie dlatego, że zima). Chatka w strasznym stanie :/
Widziałam na zdjęciach, że ktoś z forum niedawno tam spał. Naprawdę podziwiam... Przyznam szczerze, że chatka wywoływała we mnie (a zwłaszcza w moim mężu jakąś niechęć). Trudno mi sobie wyobrazić jak można tam nocować (na podstawie tego co tam zastałam). No ale może to tylko kwestia braku doświadczenia spania w TAKICH miejscach ;p
a co bylo z nia nie tak? co zastalas?
na zime faktycznie malo sie nadaje na nocleg (np. dla mnie) z racji na brak zrodla ogrzewania - pieca czy paleniska i chyba tempetratura jak na dworze. Ale na lato to jak znalazl. Chyba ze ostatnio sie w niej cos zmienilo na niekorzysc - mysmy tam spali w 2006 i 2009 i miejsce wspominam wyjatkowo milo- szumiacy las, szemrzacy potoczek nieopodal....
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Niestety, chatka jest cała przegniła. Nie wiem czy od dawna ale nie było w ogóle pierwszego piętra, drabinka opierała się o dosłownie 3 deseczki (które kiedyś stanowiły część noclegowego poddasza). W środku mnóstwo butelek, wszelkiej maści innych śmieci. Drzewo w niektórych miejscach jest tak przegniłe, że widać prześwity... Jak na mój gust wymaga gruntownego remontu.
...
Chatka miała szczęście, mało brakowało i spadłoby na nią drzewo (nie przy nas oczywiście ale leżało takie jedno zwalone drzewo). na szczęście upadło w kierunku przeciwnym niż chatka.
...
Chatka miała szczęście, mało brakowało i spadłoby na nią drzewo (nie przy nas oczywiście ale leżało takie jedno zwalone drzewo). na szczęście upadło w kierunku przeciwnym niż chatka.
evilla pisze:Niestety, chatka jest cała przegniła. Nie wiem czy od dawna ale nie było w ogóle pierwszego piętra, drabinka opierała się o dosłownie 3 deseczki (które kiedyś stanowiły część noclegowego poddasza). W środku mnóstwo butelek, wszelkiej maści innych śmieci. Drzewo w niektórych miejscach jest tak przegniłe, że widać prześwity... Jak na mój gust wymaga gruntownego remontu.
...
Chatka miała szczęście, mało brakowało i spadłoby na nią drzewo (nie przy nas oczywiście ale leżało takie jedno zwalone drzewo). na szczęście upadło w kierunku przeciwnym niż chatka.
no jak my bylismy to pieterka tez juz nie bylo. Smieci tez ciut bylo za duzo, ale 5 minut sprzatania i dalismy rade
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”