Strona 1 z 5

Zawiłości GSS

: 14-04-2005 20:28
autor: Apollo
Witajcie,

studiuję właśnie przebieg Głównego Szlaku Sudeckiego od Przełęczy Srebrnej w stronę Przełęczy Spalonej i zdziwił mnie przebieg szlaku na dwóch odcinkach:
- okolice Karłowa - zamiast piąć się np. trasą pomiędzy Szczelińcem Małym i Wielkim (chyba niezapomniane widoki?), szlak omija szczyty i schodzi drogą do Karłowa (!!!), a między Szczelińcami i owszem, biegnie szlak, ale niebieski;

- odcinek Duszniki Zdrój - Przełęcz Spalona: zamiast (moim skromnym zdaniem) wyznakować szlak przez Góry Bystrzyckie, "puszczono" szlak drogą asfaltową do Zieleńca (!). Oczywiście można ten odcinek przejść Górami Bystrzyckimi, ale (znów) szlakiem niebieskim.

Próbowałem znaleźć odpowiedź w literaturze, ale dostępne mi dzieła milczą w tym temacie.

Czy ktoś z Was wie coś więcej o tym? (pytam czysto hobbistycznie, bo odcinki te i tak przejdę GSSem - postawiłem sobie za cel przejść całą trasę od Świeradowa do Paczkowa - oczywiście w etapach ;) )

pozdrawiam,

apollo

: 15-04-2005 07:03
autor: wirek
Tak sobie gdybam, że szlak ten wyznaczał dr Orłowicz w zupełnie innych warunkach. Jakby nie patrzeć, minęło pół wieku. Może "politycznie" nie mógł inaczej? Zauważ, że szlak czerwony omija wiele bardzo ważnych miejsc jak Śnieżkę, Śnieżnik i wszystkie duże miasta.

: 15-04-2005 08:23
autor: Gość
Faktycznie... Dawniej bez dowodu osobistego w strefie nadgranicznej nie można się było pokazać, nie mówiąc o paszporcie, który zdawało się milicji w ciągu 14 dni od powrotu z zagranicy (nawet w "Misiu" to pokazali ;)). A teraz... za parę lat w ogóle zniknie kontrola na granicach...

Najlepiej o klimacie tamtych czasów świadczy fakt, że zielony szlak graniczny wyznakowano dopiero kilkanaście lat temu (już zdążył zarosnąć w niektórych miejscach :)).

Może to jest najlepszy czas do zastanowienia się nad korektą trasy GSSu?

: 15-04-2005 08:24
autor: Apollo
oczywiście znowu się nie podpisałem pod poprzednim listem... sorry.

mariomar@centrum.cz

: 30-07-2005 20:14
autor: Mariusz Szatkowski
Bardzo duza czesc Glownego Szlaku Sudeckiego jest moim zdaniem zupelnym nieporozumieniem. Osobiscie zlikwidowalbym w terenie nastepujace odcinki, wiodace przez:
1. Kotline Jeleniogorska, a wiec z Karpacza przez Myslakowice i Bukowiec az po szczyt Skalnika (zamiast niego warto by puscic szlak grzbietem Karkonoszy az po przelecz Okraj i dalej grzbietem Rudaw Janowickich, az na szzcyt Skalnika),
2. Kotline Kamiennogorska, w tym tzw. "Wzgorza Bramy Lubawskiej", a wiec ze schroniska Czartak przez Lubawke i Krzeszow az po szczyt Lesistej Wielkiej,
3. Obnizenie Nowej Rudy i Kotline Scinawska, a wiec ze Srebrnej Gory az po Radkow,
4. asfaltowy odcinek z Dusznik-Zdroju az po schronisko Jagodna przezucilbym, jak sugeruje autor jednego z listow powyzej, na grzbiet Gor Bystrzyckich,
5. Row Gornej Nysy, a wiec z Dlugopola Zdroju do Miedzygorza,
6. Obnizenie Otmuchowskie i Przedgorze Paczkowskie, a wiec ze Zlotego Stoku az do Glucholaz,
7.oraz koncowy odcinek, wiodacy po plaskich terenach do Prudnika.
Reasumujac, w terenie pozostawilbym tylko pojedyncze odcinki szlaku:
1. Gory Izerskie, Karkonosze, Rudawy Janowickie,
2. wsch. czesc Gor Kamiennych i Gor Walbrzyskich, Gory Sowie,
3. Gory Stolowe i Gory Bystrzyckie,
4. Masyw Snieznika, Gory Bialskie, Gory Zlote,
5. Gory Opawskie

Re: mariomar@centrum.cz

: 02-08-2005 16:55
autor: Apollo
Mariusz Szatkowski pisze:Bardzo duza czesc Glownego Szlaku Sudeckiego jest moim zdaniem zupelnym nieporozumieniem. Osobiscie zlikwidowalbym w terenie nastepujace odcinki, wiodace przez:
1. Kotline Jeleniogorska, a wiec z Karpacza przez Myslakowice i Bukowiec az po szczyt Skalnika (zamiast niego warto by puscic szlak grzbietem Karkonoszy az po przelecz Okraj i dalej grzbietem Rudaw Janowickich, az na szzcyt Skalnika),
2. Kotline Kamiennogorska, w tym tzw. "Wzgorza Bramy Lubawskiej", a wiec ze schroniska Czartak przez Lubawke i Krzeszow az po szczyt Lesistej Wielkiej,
3. Obnizenie Nowej Rudy i Kotline Scinawska, a wiec ze Srebrnej Gory az po Radkow,
4. asfaltowy odcinek z Dusznik-Zdroju az po schronisko Jagodna przezucilbym, jak sugeruje autor jednego z listow powyzej, na grzbiet Gor Bystrzyckich,
5. Row Gornej Nysy, a wiec z Dlugopola Zdroju do Miedzygorza,
6. Obnizenie Otmuchowskie i Przedgorze Paczkowskie, a wiec ze Zlotego Stoku az do Glucholaz,
7.oraz koncowy odcinek, wiodacy po plaskich terenach do Prudnika.
Reasumujac, w terenie pozostawilbym tylko pojedyncze odcinki szlaku:
1. Gory Izerskie, Karkonosze, Rudawy Janowickie,
2. wsch. czesc Gor Kamiennych i Gor Walbrzyskich, Gory Sowie,
3. Gory Stolowe i Gory Bystrzyckie,
4. Masyw Snieznika, Gory Bialskie, Gory Zlote,
5. Gory Opawskie


Co do likwidacji tych odcinków, to może być problem. W końcu to Główny Szlak Sudecki i jak na główny szlak przystało, musi być zwarty i długi, bez "przeskoków". Nie zawsze natura obdarzała nas równie hojnie, więc obok malowniczych krajobrazowo odcinków zdarzają się "łączniki" ;). Co nie oznacza, że nie byłbym za korektą przebiegu GSS.

Piszesz o odcinku GSS do Prudnika - czy szlak został wyznakowany dalej niż do Paczkowa? Możesz rozwinąć ten wątek?

Re: mariomar@centrum.cz

: 17-08-2005 13:11
autor: jm
apollo pisze:Co nie oznacza, że nie byłbym za korektą przebiegu GSS

Właśnie, możnaby rozwinąć ten wątek.
Może na tym sudeckim forum uda się ułożyć propozycję nowego przebiegu szlaku.

: 17-08-2005 18:16
autor: Apollo
Gdy chodzi o Góry Stołowe, w 1995 r. wyznakowano nowe szlaki, a podobno trwają prace / konsultacje / tworzenie projektów nowych lub korygowania istniejących. Nie wiem, na ile to się odnosi do GSSu.

Co do korekty GSS, jestem jak najbardziej za szerszą dyskusją na forum.

: 18-08-2005 09:36
autor: Lech
apollo pisze:Gdy chodzi o Góry Stołowe, w 1995 r. wyznakowano nowe szlaki, a podobno trwają prace / konsultacje / tworzenie projektów nowych lub korygowania istniejących. Nie wiem, na ile to się odnosi do GSSu.

Co do korekty GSS, jestem jak najbardziej za szerszą dyskusją na forum.


Ten temat mnie aktualnie nie pasjonuje, choć w swoim czasie kilkakrotnie wysyłałem do Delegatury Sudeckiej KTG ZG PTTK projekt zmiany przebiegu szlaku od Dusznik do Lasówki, aby nie biegł ruchliwą ostatnimi laty asfaltową szosą. Niestety - jak wiadomo - bez rezultatu. Dlatego w takich miejscach chodzę własnymi, znanymi sobie drogami, nie przejmując się już bezsensownymi odcinkami szlaków.

Odnośnie przedłużenia GGS z Paczkowa do Prudnika, to uważam, że to byl pomysl bez sensu. W tym przypadku nie będzie to już szlak górski, ale nizinno- górski. Tereny między Paczkowem a Głuchołazami, położone w pradolinie Nysy Kłodzkiej (poza Sudetami) mają po prostu nizinny charakter krajobrazu. Sens może tu mieć jedynie przedłużenie tego szlaku po czeskiej stronie, i poprowadzenie go przez Rychlebské hory, obrzeżami Jeseníku i zakończenie go na Górach Opawskich np. w Jarnołtówku. Prudnik de facto nie leży już w Sudetach.

: 18-08-2005 09:54
autor: Gość
Lech pisze:Ten temat mnie aktualnie nie pasjonuje, choć w swoim czasie kilkakrotnie wysyłałem do Delegatury Sudeckiej KTG ZG PTTK projekt zmiany przebiegu szlaku od Dusznik do Lasówki, aby nie biegł ruchliwą ostatnimi laty asfaltową szosą.


Skoro temat ten Cię aktualnie nie pasjonuje, to pewnie zbędną będzie informacja, że podobno "Wielka Szóstka" (związek gmin kłodzkich) pracuje nad zmianą układu szlaków. Może warto byłoby Twoje propozycje jeszcze raz przesłać PTTKowi lub gminom?

jaki przebieg GSS?

: 18-08-2005 10:26
autor: jm
Lech pisze: Ten temat mnie aktualnie nie pasjonuje, ...
... Dlatego w takich miejscach chodzę własnymi, znanymi sobie drogami, nie przejmując się już bezsensownymi odcinkami szlaków.


Takie rozwiązanie dla siebie każdy z nas już dawno znalazł.
Ale przecież nie o to chodzi.

Może na tym sudeckim forum wspólnie opracujemy propozycję nowego przebiegu GSS. Uwzględniając własne drogi po polskiej i czeskiej stronie Sudetów.

: 18-08-2005 17:51
autor: Apollo
znowu się nie podpisałem pod ostatnim listem - ten "gość" to apollo.

o czym informuje skonfundowany

apollo

Tradycyjny przebieg GSS.

: 22-08-2005 12:03
autor: jm
W 1947 roku w Jeleniej Górze na zebraniu Międzyoddziałowej Komisji Sudeckiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego ustalono przebieg i wyznakowanie kolorem czerwonym Głównego Szlaku Sudeckiego.
Miał przebiegać od Paczkowa do Czerniawy Zdrój.

Konkretnie w Sudetach Zachodnich przebieg GSS ustalono wtedy na;
Czerniawa Zdrój – Izerskie Garby (1084) – Wysoki Kamień (1058) – Szklarska Poręba
– grzbiet Karkonoszy – Śnieżka (1602) – Kowarska Przełęcz (727) i dalej w kierunku Lubawki.

I do pierwotnego zamiaru proponuję powrócić, na razie w odniesieniu do tej części GSS.
Podyskutujmy o szczegółach przebiegu, nawet uwzględniając przygraniczne czeskie Sudety.

A „armaty” to kwestia partycypacji w dotacji budżetowej, którą na szlaki turystyczne w dziale „Turystyka”
przeznacza Departament Turystyki MGiP oraz samorządy terytorialne wszystkich szczebli.

Może pod egidą reaktywowanego PTT.

: 27-08-2005 22:45
autor: cubas
Do lemmy.

Rudawy to właściwie szlak tylko głaska, mało po nich się chodzi, bo zaraz się schodzi w kierunku na lubawke. Wejście na sklalnik jest przykre bo się idzie do wilczyska asfaltem cały czas do góry. Później to już spłatka. Na skalniku szlak odbija ostro w prawo i idzie bardzo super fajnym zejściem, gdzie jest ciasno i bardzo dzikawo - fajnie. Mi nocleg wypadł w czartaku, na który odbiłem na rozdrożu pod bobrzakiem. Samo podejście do czartaku wieczorem zmęczonym będąc jest wkurzające. Schronisko małe i ciasne, izba zbiorowa bodajże po 12zł, nie ma żarcia - trzeba mieć swoje. Zaopatrzyc się mozna zaraz później w szarocinie. Następnym dniem doszedłem do grzęd. Droga fatalna, dużo asfaltu, mało ciekawych podejść, zasadniczo trochę nudnawy dzień. Dużo malin ! :) W lubawce jest b.dobry punkt informacji turystycznej. Ludzi wcale. Przed grzędam można się zaopatrzyć w skleppie w jedlince. W grzedach górnych spałem takim agrogospodarstwie(nocleg po 25 ale pani mi spuściła do 20 :/). Następny dzień do rzeczki. Droga ciekawsza, mniej asfaltu(ale i tak sporo) i robią się podejścia. Najlepiej daje w kość podejście z sokołowska do andrzejówki - jak się ma megaplecak to trzeba uważać :) W okolicy bardzo dużo wycinki lasów, ale i tak droga od andzrejówki do rzeczki bardzo fajna. Ludzi dalej nie ma. W rzeczce o nocleg raczej trudno i brak jakiegoś normalnego sklepu. Następny dzień do srebnej góry. Ludzi nagle robi się bardzo dużo. POdejście na wlk. sowę to łatwizna. Wieża jest zamkneta. Później cały czas jest zejście do zygmuntówki - schronisko drogie i liche. Później zaczyna się podejście do kalenicy i znowu raczej zejście do waliborkiej. Cały czas duzo ludzi, trasa bardzo fajna i przyjemna. Później szlak faluje - raz góra raz dół. Uwaga - schronisko pod fortami jest prywatne a nie pttk. W srebnej ciężko o nocleg. Sklepy sa długo otwarte. Wcześniej możesz się conajwyżej zaopatrzyć w schronisku orzeł - średnio drogo. Później to już nie są sowie.

Odcinek bramy lubawskeij i rudaw jest bardzo mało ciekawy i właściwie w rankingu najgorszych etapów są one w czołówce. Odcinek gór sowich jest fantastyczny. Jakby jakieś szczegóły to wal na mail albo gg extrapanek@op.pl gg 4619298

: 29-08-2005 12:32
autor: jm
cubas > Do lemmy.
Odcinek bramy lubawskeij i rudaw jest bardzo mało ciekawy i właściwie w rankingu najgorszych etapów są one w czołówce.
Odcinek gór sowich jest fantastyczny


A przyjmijmy do dyskusji zmianę przebiegu GSS :arrow:
od Równi pod Śnieżką idziemy dalej do Przełęczy Okraj i tu .....
co dalej?
Jak najatrakcyjniej dojść przez Góry Sowie w Góry Stołowe. :?:
A może od razu w kierunku Gór Stołowych :?:

Może przez Czechy.