Strona 1 z 3

Re: Jak można zostac przewodnikiem po sudetach?

: 25-08-2008 08:27
autor: Lech
Laura pisze:Czy ktoś wie jak mozna zostać przewodnikiem po sudetach? zwłaszcza jak sie mieszka w warszawie...
Jak ktoś się źle urodził albo źle zamieszkał, to raczej nie ma szans. Chyba że przeprowadzi się na ponad dwa lata na Dolny Śląsk, np. do Jeleniej Góry gdzie organizowane są takie kursy średnio raz na 3 lata. Ostatni taki kurs trwał tam około 2,5 roku. Takie kursy organizuje też niezbyt często jedyne słuszne Studenckie Koło Przewodników Sudeckich we Wrocławiu. Od momentu rozpoczęcia kursu, do uzyskania stosownego papierka, mija około 2 lat. Tak jest od zawsze. Wypracowali sobie swoisty monopol. Na organizowanie kursu kiedyś wymagano formalnej zgody Dolnośląskiej Komisji Przewodnickiej, a obecnie musi być już na wstępie wydany stosowny papierek z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Dlatego poza Dolnym Śląskiem, nawet w tak bliskich Sudetom ośrodkach akademickich jak m.in. Opole, Poznań, Kalisz czy Zielona Góra, nie zaistniało żadne studenckie koło skupiające przewodników sudeckich, kiedy jednocześnie Studenckie Koła Przewodników Beskidzkich istnieją w wielu odległych od Beskidów większych miastach Polski, m.in. w Warszawie. Jak wyglądała w przypadku Poznania sprawa założenia pod koniec lat 80-tych już nie koła, tylko skromnej Sekcji Przewodników Sudeckich - jak storpedowano tę inicjatywę - przeczytaj tu => http://www.ksp.lanet.wroc.net/poczatki.htm

Tu masz przykładowe nieaktuale ogłoszenie o kursie (już nie przyjmują zgłoszeń) => http://www.geoda.com.pl/index.php?go=kurs2

Tu kolejne, nieaktualne już ogłoszenie => http://www.przewodnik-sudecki.pl/aktual ... e&newsid=6

Pozdrawiam z Poznania

: 26-08-2008 11:00
autor: JP
zerknij tu:
http://walbrzych.pttk.pl/aktual.htm
nadal przyjmowane są zgłoszenia

: 26-08-2008 12:18
autor: Lech
JP pisze:zerknij tu:
http://walbrzych.pttk.pl/aktual.htm
nadal przyjmowane są zgłoszenia

Uwaga!!! - Nadal można się zapisywać na kurs przewodników sudeckich. Szczegóły w siedzibie Oddziału.

Czy nie da się załatwić tej sprawy telefonicznie tylko Laura ma specjalnie jechać do Wałbrzycha, aby dowiedzieć się szczegółów i po to, by np. okazało się, że warunki przyjęcia na kurs są w jej przypadku nie do spełnienia? Kurs trzeba odbyć (nie ukończyć tylko na papierze!) - to są setki często nudnych jak flaki z olejem godzin wykładów i dziesiątki dniówek wycieczek szkoleniowych, a następnie zdać egzamin. Ja już to przerabiałem i w kontekście kursu na przewodników sudeckich mam niemiłe skojarzenia z Wałbrzychem, gdzie właśnie po raz piewszy rzucono mi kłody pod nogi...

W swoim czasie ówczesna "gwiazda" wałbrzyskich przewodników - Jerzy Burucki, od którego zależało bardzo wiele, robił mnie nieźle w bambuko. Postawił jako warunek przyjęcia na kurs ukończenie Szkoły Górskiej Przewodników. Pojechałem więc do Jeleniej Góry - O/PTTK "Sudety Zachodnie", bo tam trzeba było się osobiście zgłosić. Okazałem na miejscu pismo zawierające bardzo pozytywną rekomendację mojej osoby wystawioną przez mój macierzysty Oddz. PTTK z Poznania, a niejaki Zenon Kędziora oznajmił mi, że "prosto z ulicy nie przyjmują". Okazało się, że aby zostać przyjętym na tą Szkołę Górską Przewodników nie wystarczyła rekomendacja, posiadanie uprawnień przodownika turystyki górskiej PTTK, odznaki GOT w stopniu Duża Brązowa, doświadczenia w organizowaniu i prowadzeniu górskich wycieczek, trzeba było formalnie być przewodnikiem sudeckim. Ale żeby zostać przewodnikiem sudeckim należało ukończyć kurs, natomiast aby zostać przyjętym na kurs, trzeba było wpierw ukończyć Szkołę Górską... Po prostu błędne koło.

Podobne cyrki wyczyniała Dolnośląska Komisja Przewodnicka, w której Jerzy Burucki grał "pierwsze skrzypce", z inicjatywą założenia w Poznaniu Sekcji Przewodników Sudeckich przez grupę działaczy PTTK, wśród której znalazło się kilka osób posiadających aktualne wówczas uprawnienia przewodnika sudeckiego, a pozostali przodownickie PTTK na Sudety i przewodnickie na nasz region. W planie pracy Oddziału został umieszczony plan zorganizowania w Poznaniu kursu na uprawnienia przewodnika sudeckiego. Problem w tym, że aby zorganizować u nas kurs na przewodników sudeckich musielibyśmy uzyskać na to m.in. zgodę ówczesnej Dolnośląskiej (miedzywojewódzkiej) Komisji Przewodnickiej PTTK. A zgoda taka była wtedy wydawana w praktyce tylko istniejącym kołom przewodników sudeckich. Aby założyć koło jego założyciele by musieli najpierw ukończyć kurs i uzyskać uprawnienia. Niezły mętlik, nieprawdaż?

To wszystko było po prostu arcyśmieszne! Ci ludzie znajdujący się wówczas na przewodnickim sudeckim świeczniku robili wszystko, aby nie dopuścić do powstania w Poznaniu "konkurencji". Nie wystarczyło im, że storpedowali inicjatywę założenia w Poznaniu Sekcji Przewodników Sudeckich, ale wyczyniali inne jeszcze cyrki, kierując niewybredne ataki na działaczy późniejszego Klubu Sudeckiego, o czym wspominała nawet prasa. Poniżej notatka z "Głosu Wielkopolskiego".

Obrazek

Więcej o tej skandalicznej sprawie, w której główną rolę odegrało wrocławskie SKPS i związany z tym środowiskiem autor artykułu zamieszczonego w ich wydawnictwie => http://www.ksp.lanet.wroc.net/kto.htm

: 28-08-2008 09:57