Niezwykle trudne pytanie
To tak, jakbyś spytała, czy lepiej jechać w Tatry, czy w Pieniny, a może jednak w Bieszczady
Ja do tej pory byłem w Karkonoszach, G. Izerskich, Rudawach Janowickich, G. Kamiennych, Sowich, Stołowych, Bystrzyckich, w Masywie Śnieżnika, wreszcie w Górach Bialskich i Złotych, więc nie mogę się wypowiadać na temat całych Sudetów, ale:
- zazwyczaj w Karkonoszach i G. Stołowych o tej porze roku jest pełno turystów,
- Góry Bialskie i Złote przyciągają znacznie mniej ludzi; w połączeniu z Masywem Śnieżnika wyprawa taka może być ciekawa krajobrazowo i pozwoli na uniknięcie tłumów (miesiąc temu przeszedłem z Bielic na Czernicę, dalej na Przeł. Płoszczynę, Rudawiec, Puszczę Śnieżnej Białki i zszedłem do Bielic, nie spotykając żywego ducha),
- Góry Bystrzyckie nie dadzą Ci wrażeń ze zdobywania super wysokich szczytów, prawdę powiedziawszy, poza kilkoma polanami w okolicach Jagodnej brak tam również widoków na otwartą przestrzeń, ale: brak tam również turystów (pełno za to drwali), no i ciekawie przedstawia się uskok tektoniczny , którego brzegiem schodzi się ze Spalonej w stronę Międzylesia,
itd. itd.
Oczywiście to, co wyżej napisałem, to tylko uogólnienia. Jestem zauroczony Sudetami i każdym z ich pasm z osobna, nie żałuję żadnej wycieczki, nawet, jeśli większą część szlaku biegłem asfaltem, albo szlakiem zamienionym przez ulewę w rwący potok, albo też duktem zalanym kałużami - bagienkami.
Może łatwiej będzie Ci pomóc, jeśli napiszesz, co chcesz zobaczyć, co interesuje Cię w górach (flora/fauna, budowa geologiczna, widoki, standard schroniska, strome podejścia

)