Strona 1 z 11

Rekordowe przejście Głównego Szlaku Sudeckiego

: 06-10-2008 18:50
autor: wlkp
Szukałem w sieci informacji, jaki jest właściwie rekordowy czas przejścia Głównego Szlaku Sudeckiego im. M. Orłowicza. Nie wiem, być może niezbyt dokładnie szukałem albo nikt nie opisał takiego przejścia, w każdym razie nie znalazłem poszukiwanej informacji. Mam tu oczywiście na myśli przejście z plecakiem bez pomocy osób trzecich i korzystania z jakichkolwiek środków transportu. Cały potrzebny sprzęt czy prowiant niesiemy ze sobą. Można oczywiście korzystać ze sklepów, schronisk, pensjonatów itp., a więc przejście GSS według podobnych zasad jakie obowiązują na „Przejściu dookoła Kotliny Jeleniogórskiej”.

Skoro nie ma takiego rekordu lub też nikt go nie odnotował, najwyższy czas wymazać białą plamę.
Wpadłem na pomysł aby spróbować ustanowić taki rekord, niekoniecznie zbyt wyśrubowany, ale jako jakiś wskaźnik dla kogoś, kto zechce go poprawić.
Według opisu szlaku na stronie http://sudecki.republika.pl/index.htm (przy okazji podziękowania dla autora strony za kapitalne opracowanie szlaku) cała trasa ze Świeradowa Zdroju do Paczkowa liczy 352km. Gdzieś tam na swoim blogu http://pk4.pl/ Kuerti wspomniał coś o możliwości pokonania trasy w 72h, ale to jest raczej czas zbyt ekstremalny i niemożliwy do osiągnięcia, no chyba żebyśmy w upalne lato puścili na trasę kilku Etiopczyków albo Kenijczyków. Jakąś taką magiczną granicą wydaje się 100h. Dla dobrze przygotowanego wyczynowca być może jest to wynik możliwy do osiagnięcia.
A jaki czas jest możliwy dla użytkowników forum.sudety.it?
Wydaje się, że 120h (5 dni) jest czasem, który można sobie wyobrazić i spróbować się do niego przymierzyć. Posiłkując się opisem trasy http://sudecki.republika.pl/gsstab.htm mamy do pokonania 352km w 86h. Zatem trzeba by pokonywać dziennie ok. 70km w 17h i zostałoby 7h na odpoczynek, tak licząc z grubsza. Chyba to nie przekracza granic wyobraźni i po odpowiednim przygotowaniu można by spróbować. Najlepszym terminem wydaje się początek lipca. Wtedy jest ciepło i wystarczyłoby maszerować od świtu do zmierzchu bez używania czołówek.
Znalazłem już jednego partnera gotowego podjąć to wyzwanie, ale ciekaw jestem bardzo opinii Wirka i ewentualnego udziału w zabawie. Być może ktoś jeszcze chciałby spróbować?

: 06-10-2008 18:56
autor: Raubritter
Wiesz Wlkp ja tam wole przejść GSS w spokoju relaksując się mijanymi widokami. Lubie ekstremalne wyzwania (zwłaszcza w pracy) jednak dla mnie 70 km w ciągu dnia to przesada więc odpadam hehe :wink:

: 06-10-2008 19:42
autor: gar
740 - Golec (Góry Sowie)

Skoro rekordu nie ma a proponujesz coś niezbyt wyśrubowanego proponuję na początek przejść go spokojnie w 20 dni - a rekord i tak będzie :wink:

: 06-10-2008 21:36
autor: wirek
He, he, he. 70 km na dobę, z pełnym wyposażeniem biwakowym, przez kilka dni. Jest to wyczyn. Coś może w przyszłym roku pomyślimy :wink: ale póki co, bez zobowiązań. Mnie najbardziej do GSS, jako ciągłej całości zniechęcają, te jego fragmenty "byle jakie", o których dawno temu, w innym wątku dyskutowaliśmy. Jest na razie z pół roku na zastanowienie

: 06-10-2008 22:13
autor: Taja
ja chyba maksymalnie w górach zrobiłam 35 km na dzień więc cóż...chyba na te 70 póki co sie nie nadaję ;) ale widzę, że obudziła się w Tobie wlkp żyłka zdobywcy i rywala czasu ;)

: 06-10-2008 22:18
autor: mzak
Planowałem co prawda zrobić tę trasę w 7 dni ( pełny tydzień) ale może po odpowiednim przygotowaniu ...

: 07-10-2008 07:21
autor: wlkp
Wirek, Mzak - dzięki za konstruktywne podejście do tematu. Wcale nie jest powiedziane, że uda się w 5 dni. Być może będzie to 5,5 dnia czy nawet 6. Najważniejsze żeby spróbować przejść najszybciej jak się da. Ważne jednak jest, aby nie przeszarżować na początku i nie złapać kontuzji. Co z tego że przejdzie się np. 100km pierwszego dnia i potem zrezygnuje. To nie jest metoda na taka trasę i najważniejsze, aby dotrzeć do mety.
Jeśli chodzi o pełne wyposażenie biwakowe, to nie przesadzałbym z obciążaniem plecaka. Na trasie są przecież schroniska. Prysznic i kilka godzin w łóżku mogą mieć decydujące znaczenie.

: 07-10-2008 08:43
autor: wirek
Możliwych stylów takiego przejścia jest kilka. Nie da się iść 5 dni po 70 km z namiotem, śpiworem, karimatą, kuchenką i zmianą odzieży. Chcąc iść "na szybko", to trzeba iść "na lekko". Trzeba dobrze zaplanować. To kiedy? Początek lipca i start z Paczkowa?

: 07-10-2008 09:01
autor: buba
rowniez myslalam o przejsciu tej trasy!! fajnie by tak poznac jakis odcinek od poczatku do konca! ale myslalam przeznaczyc na to okolo miesiaca :D

Taja pisze:ja chyba maksymalnie w górach zrobiłam 35 km na dzień)


ja 42km i do teraz mam trwaly uraz psychiczny ;)

a waszej wyprawie zycze powodzenia i bede napewno sledzic jej przebieg :D