Spór o Tadeusza Stecia

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Spór o Tadeusza Stecia

Postautor: Lech » 25-11-2008 19:12

Radny PiS nie chce patrona, bo ten był gejem
Jacek Harłukowicz
2008-11-22

 
Jeleniogórski radny PiS Krzysztof Mróz nie chce, by jedna z ulic w mieście nosiła imię Tadeusza Stecia, znawcy i popularyzatora Sudetów Zachodnich. Dlaczego się tak upiera? Bo Steć był homoseksualistą i nieobyczajnie się prowadził.

Steć to sudecki przewodnik, krajoznawca i twórca schroniska PTTK "Szwajcarka". Sprawę sporu o uhonorowanie jego imieniem jednej z jeleniogórskich ulic opisał portal nj24.pl.

Na piątkowym posiedzeniu komisji statutowej jej przewodniczący Krzysztof Mróz oświadczył: - Był homoseksualistą i nieobyczajnie się prowadził, dlatego nie będziemy rozpatrywać tej kandydatury.

W rozmowie z "Gazetą" nie był aż tak dosłowny, ale nie ukrywa, co mu się w kandydacie nie podoba: - Jeśli chodzi o jego działalność, to jestem jak najbardziej za. Faktem są jednak rozliczne kontrowersje związane z pewną delikatną sferą obyczajową. Stąd moje wątpliwości. A dzisiaj po prostu nie było czasu, by zająć się tą sprawą.

Inni członkowie komisji przekonują jednak, że to nie brak czasu stanął na przeszkodzie rozpatrzenia kandydatury Stecia. Tym bardziej, że Mróz znalazł go akurat tyle, by przedstawić komisji dwie inne kandydatury na patronów swojego autorstwa: kardynała Bolesława Kominka i byłego proboszcza jeleniogórskiej parafii pw. Erazma i Pankracego ks. Dominika Kostiala.

Miłosz Sajnog z klubu Wspólne Miasto: - O rozpatrzenie najpierw wniosku dotyczącego Stecia wystąpił Jerzy Pleskot z LiD. Wtedy doszło do utarczki słownej: przewodniczący stwierdził, że to osoba niegodna i wszyscy powinniśmy wiedzieć, "jak się prowadził". Wypomniał jego homoseksualizm, po czym stwierdził, że wniosek nie będzie rozpatrywany i po prostu zakończył posiedzenie komisji.

Pleskot: - Jego słowa trudno nawet komentować. Młody jest, nie czuje jeszcze tematu. Ale argumentacja o homoseksualizmie kandydata wywołała zażenowanie u innych radnych.

Niezrzeszona radna Zofia Czernow zapewnia, że uchwała o uhonorowaniu Stecia przejdzie, czy się to Mrozowi podoba, czy nie. Sęk w tym, że nie wiadomo, kiedy. Wniosek w tej sprawie zgłoszono jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu, a wczorajsze posiedzenie komisji było już czwartym, podczas którego radnym nie udało się zająć sprawą. I nie ma żadnych gwarancji, że uda się to na następnych posiedzeniach. - Wszystkie komisje kończą obecnie swoje prace merytoryczne i do 8 grudnia będziemy zajmować się tylko i wyłącznie przyszłorocznym budżetem - mówi Mróz.

Pleskot się dziwi: - To jakieś nieporozumienie albo wyraz złej woli. Bo co ma komisja statutowa do budżetu?

Zachowaniem radnego PiS oburzeni są nie tylko członkowie komisji, której przewodniczy.

- W poniedziałek wysłucham relacji wszystkich uczestników tego sporu i wtedy zastanowię się, co zrobić z tą sprawą - deklaruje przewodniczący jeleniogórskiej Rady Miejskiej Hubert Papaj.

Sam jednak przyznaje, że ani rada, ani on sam nie mają instrumentów, by ukarać, czy nawet upomnieć radnego za jego wypowiedzi.

Komentarz: Czujność rewolucyjna

Radny Mróz wie, co robi. Musi być czujny. Wystarczyła nieodpowiedzialna decyzja jego poprzedników, a patronem jednej z ulic w Jeleniej Górze został kompozytor Karol Szymanowski, który za Mroza na pewno by nie przeszedł.

Jeśli jednak radny się zaprze, a pozostali radni ulegną jego homofobicznej presji, o Jeleniej Górze znowu będzie głośno - jak niedawno, gdy jedną z atrakcji obchodów 900-lecia miasta miało być palenie czarownic.
źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Obrazek

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 26-11-2008 07:05

ja tam wogole jestem przeciwna nadawaniu ulicom nazw pochodzacych od nazwisk.. jak ulica sie nazywa "górna", "boczna", "bławatkowa", "wyboista", "szkolna" "kolejowa" czy "skowronia" to przynajmniej ma sie pewnosc ze przy nastepnej zmianie rzadow nie zmienia ci nazwy ulicy na kolejnego bohatera nowych czasow
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"

http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 26-11-2008 12:28

Bo Steć był homoseksualistą i nieobyczajnie się prowadził.


a co ma piernik do wiatraka? wiadomo - Polska, oprócz kraju antysemitów to same homofoby... "nieobyczajnie"? a co to znaczy? to określenie skrajnie subiektywne? może nie chodził do kościoła? a dla mnie np. chodzenie do kościoła jest nieobyczajne, bo zamiast siedzieć w ławce i klepać na pamięć modlitwy można by ten czas spędzić znacznie bardziej praktycznie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 26-11-2008 12:30

buba pisze:ja tam wogole jestem przeciwna nadawaniu ulicom nazw pochodzacych od nazwisk.. jak ulica sie nazywa "górna", "boczna", "bławatkowa", "wyboista", "szkolna" "kolejowa" czy "skowronia" to przynajmniej ma sie pewnosc ze przy nastepnej zmianie rzadow nie zmienia ci nazwy ulicy na kolejnego bohatera nowych czasow

a nieprawda. bo np. niektórym politykom nie podoba się "Robotnicza". a jak będzie ulica Kacza? 8)

po za tym chciałbym widzieć, ile wymyśliłabyś neutralnych (w sensie nie pochodzących od osób lub wydarzeń) nazw ulic dla miejscowości większej niż kilka tysięcy ludzi? :twisted:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 26-11-2008 12:37

Pudelek pisze:
Bo Steć był homoseksualistą i nieobyczajnie się prowadził.
a co ma piernik do wiatraka? wiadomo - Polska.
Tablica pamiątkowa poświęcona Tadeuszowi Steciowi, z napisem "przewodnik przewodników", znajduje się na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Gór w Kotle Łomniczki w Karkonoszach. Tadeusz Steć jednak nie był ofiarą gór, bowiem w górach nie zginął. Nie mam najmniejszego zamiaru zajmować się sprawą miejsca lokalizacji tej tablicy. Nie oznacza to jednak, że nie będzie dochodzić do takich sytuacji, których bywam świadkiem. Pamiętam, jak przechodząc ostatnio obok tego miejsca z grupą młodzieży usłyszałem pytanie w rodzaju: "co to był za 'nadprzewodnik' który pozwolił sobie na śmiertelny wypadek w górach?". I to jest problem lokalnego środowiska przewodników sudeckich, którzy strzelili taką gafę. Osobiście uważam, iż źle stało, że tablica pamięci Tadeusza Stecia została umieszczona właśnie tam, a nie np. przed Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu.

Co do negatywnego nastawienia radnego z Jeleniej Góry odnośnie nazwania jednej z ulic tego miasta imieniem Tadeusza Stecia z powodu jakoby był on gejem, to zastanawia mnie skąd ten radny o tym wie i po co w ogóle o czymś takim trąbi??? Czy przesiał te wieści o Steciu przez trzy sita - jak kiedyś radził pewien Wielkopolanin - August Cieszkowski*)?

Swego czasu w Poznaniu i okolicach krążyła opowiastka o Auguście Cieszkowskim, do którego przyjechał pewien znajomy poruszony tym co słyszał o przyjacielu Augusta. Jednak już na samym wstępie uczony przerwał mu i grzecznie spytał czy przesiał to co chce mu powiedzieć przez trzy sita? Znajomy zdziwił się bardzo, a Cieszkowski kontynuował: pierwsze sito to prawda. Czy wszystko co chcesz mi powiedzieć jest na pewno prawdą?
- No do końca to nie wiem, bo ...
Z pewnością jednak przesiałeś to przez sito dobra. Jeśli to co chcesz mi powiedzieć nie jest prawdziwe, to przynajmniej jest dobre?
- Raczej nie ...
To w takim razie zastosujemy jeszcze trzecie sito i ustalimy czy to, co mi chcesz opowiedzieć jest konieczne?
- Konieczne? Chyba nie ...
Cieszkowski uśmiechnął się delikatnie i powiedział: - Jeżeli to, co mi chcesz powiedzieć nie jest w pełni prawdziwe ani dobre ani też konieczne, to nie obciążaj tym ani siebie ani mnie.
______________________________________

*) August Cieszkowski (1814-1894) - polski ziemianin, działacz niepodległościowy, myśliciel społeczny i polityczny, filozof, jeden z założycieli Ligi Narodowej Polskiej, współtwórca i prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.
Obrazek

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 26-11-2008 20:18

tylko ja cały czas się pytam, co ma piernik do wiatraka? chciałbym przypomnieć, że homoseksualizm (jeszcze ?) w Polsce zakazany nie jest, więc powoływanie się w tym przypadku na ten fakt, jest równozanczne z sytuacją, że ktoś się powoływał, że jakiś czlowiek chodzi nosił długie włosy, a łysiał...

a "niemoralne prowadzenie"? móglbym lekką ręka wymienić kilkadziesiąt osób, "bohaterów narodowych", poczynając od książąt, królów, przez duchownych na artystach, politykach i tzw. zwykłych ludziach kończąc, którzy według polskiej prawicy prowadzili się "niemoralnie"....


na szczęście kiedy chodzę w górach, to tam z reguły panów polityków szukających "niemoralnych" nie widuję. a gdybym spotkał? na sposoby są sposoby :twisted:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 26-11-2008 20:34

A może panu radnemu chodziło wyłącznie o rozgłos własnej osoby?
Dla mnie żenada. Miło byłoby, gdyby jednak nadano którejś z ulic Jeleniej Góry imię T. Stecia, niezależnie od tego, czy pociąg miał do tej, czy do innej płci.

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 27-11-2008 10:30

Pudelek pisze:
po za tym chciałbym widzieć, ile wymyśliłabyś neutralnych (w sensie nie pochodzących od osób lub wydarzeń) nazw ulic dla miejscowości większej niż kilka tysięcy ludzi? :twisted:


a przypuszczam ze mozna by wymyslic nieskonczenie wiele.. spotkalam sie z nazwami ulic od kwatow, drzew, grzybow, ptakow , owadow itd.. mozna by to mnozyc i mnozyc./.oczywiscie jakby ktos mial na to ochote..

ale na pewno latwiej nazywac od nazwisk i zdarzen.. a potem sie konczy jak z moja ciotka- mieszka od przedwojny w tej samej kamienicy- byla juz ulica pilsudskiego, hitlera, armii czerwonej, ksiedza frenzla, a obecnie jest jana pawla II.. ciekawe kto bedzie nastepny?? ;) dla mnie to jest smieszne... a obok idzie ulica topolowa..zawsze jedna i ta sama...

a jeszcze ciekawiej problem nazewnictwa ulic rozwiazali w rumunii w sulinie ;)
http://picasaweb.google.pl/Anna.Pochyla ... 7222139938
ci juz troche przegieli ;)
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"



http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)

http://www.biedronka-buba.fotosik.pl

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 27-11-2008 11:32

buba pisze:jak ulica sie nazywa [...] "kolejowa" to przynajmniej ma sie pewnosc ze przy nastepnej zmianie rzadow nie zmienia ci nazwy ulicy


Ale nie ma pewności, że nazwa będzie bezprzedmiotowa, bo PLK zlikwiduje linię kolejową i rozbierze dworzec, a nazwa ulicy pozostanie :lol: Mamy na opolszczyźnie kilka takich przypadków :)
Pzdr.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-11-2008 19:51

buba pisze:
Pudelek pisze:
po za tym chciałbym widzieć, ile wymyśliłabyś neutralnych (w sensie nie pochodzących od osób lub wydarzeń) nazw ulic dla miejscowości większej niż kilka tysięcy ludzi? :twisted:


a przypuszczam ze mozna by wymyslic nieskonczenie wiele.. spotkalam sie z nazwami ulic od kwatow, drzew, grzybow, ptakow , owadow itd.. mozna by to mnozyc i mnozyc./.oczywiscie jakby ktos mial na to ochote..

(...)

a jeszcze ciekawiej problem nazewnictwa ulic rozwiazali w rumunii w sulinie ;)
http://picasaweb.google.pl/Anna.Pochyla ... 7222139938
ci juz troche przegieli ;)


jak w Nowym Jorku... ale zupełnie nie praktycznie. jednak łatwiej zapamiętać, że się mieszka na Piłsudskiego, a nie Jana Pawła niż na III zamiast na IV alei...

a co do "nieskończonej" ilości nazw neutralnych to gratuluję wyobraźni. obawiam się jednak, że prędzej czy później by się skończyła
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 28-11-2008 07:47

Problem w tym że żyjemy w takim kraju, jakim żyjemy.

W normalnym państwie pan Steć powinien być patronem jakiejś ulicy, bo był wybitnym działaczem turystycznym zasłużonym dla regionu.

A to jakie miał preferencje seksualne, jakiego był wyznania, czy był Polakiem, Żydem czy Australijczykiem, chodził (czy nie chodził) do kościoła czy cerkwi, a może zboru - nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż była to jego prywatna sprawa i nikomu nic do tego (wolność w tym zakresie, o ile wiem, gwarantuje nam konstytucja).

Pozdrawiam,
Marek, Wrocław
miłośnik Sudetów i nie tylko :-)
http://www.stepow.net/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-11-2008 10:09

stepow pisze:Problem w tym że żyjemy w takim kraju, jakim żyjemy.


To akurat zależy od poglądów jakie sobą reprezentuje pojedyncza jednostka. Nie zapominaj że w owej wolności jaka nam gwarantuje konstytucja nikt nikomu na siłę nie może narzucać również aby był tolerancyjny.

p.s normalne państwo? a jakie to? Holandia? Hiszpania? ja ciesze się że mieszkam w kraju w którym są jeszcze jakieś wartości.

p.p.s postem tym nie chcę negować działalności turystycznej pana Stecia, bron Boże. Jestem w tej sprawie jak najbardziej neutralny i jak ktoś chce nadać ulicę jego imienia nie widzę w tym żadnego problemu gdyż sobie na to zdecydowanie zasłużył. Widziałbym problem wówczas gdyby pan Steć nie był żadnym działaczem turystycznym, a powiedzmy najwybitniejszym polskim gejem.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 28-11-2008 11:04

no dobrze, a gdyby ten gej (hipotetyczny) zrobił dla ruchu gejowskiego to co Steć dla turystyki to nie należałaby mu się nazwa ulicy? dlaczego?

generalnie to chyba nie urzędnicy (osobowo) powinni o tym decydować tylko przepisy i jednoznaczna ich wykładnia.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 28-11-2008 11:35

Ale co gej może zrobić dla ruchu gejewskiewgo? Zakładam że byłby najbardziej obrotnym kolesiem dążącym do zrównania praw gejów z prawami ludzi hetero tak? Że najgłośniej by wołał jak to geje są w naszym kraju poniżani, jak nieludzko traktowani jaka to w naszym kraju jest wielka nietolerancja i krzywda im się dzieje. Organizowałby happeningi i parady (jak ostatnio w Poznaniu) w celu uświadomienia w tym nietolerancyjnym społeczeństwie że bycie gejem nie jest powodem do wstydu. Że żądają tych samych praw do życia itp. itd.

Okej - gdybym był gejem to uważałbym że temu panu należy się ulica, a jakże. Tylko że nim nie jestem.

Może jestem nietolerancyjna ha! może jestem homofobem, ale dopóki ów gej nie wychodzi na ulice i nie okazuje mi swojej miłości do drugiego partnera, dopóki dopóty nie woła że chce mieć prawo do ożenku (wyjścia za mąż), adopcji dzieci to spoko, są dla mnie jak powietrze. Ale w momencie kiedy owi panowie starają mi się wmówić swoje racje to wówczas zaczynam się denerwować bo wyznają zasadę że są na tym świecie pewne prawa natury których trzeba się trzymać.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 28-11-2008 11:51

Sądzę, że odeszliśmy trochę od tematu, pan Steć wydaje się propagował turystykę.


Tadeusz Steć (ur. 1 września 1925 w miejscowości Ścianka, powiat Złoczów, województwo tarnopolskie (dziś Ukraina), zm. 12 stycznia 1993 w Jeleniej Górze) – przewodnik sudecki, krajoznawca, gawędziarz, autor przewodników górskich, książek oraz artykułów poświęconych przeszłości Sudetów Zachodnich. Założyciel schroniska PTTK "Szwajcarka".


Moim zdaniem za samą Szwajcarkę należy mu się pomnik. Trochę się u nas obiektów turystycznych rozszabrowało :-(

Pozdrawiam,
Marek, Wrocław

miłośnik Sudetów i nie tylko :-)

http://www.stepow.net/


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”