Cóż. Jedną z przyczyn jest niewątpliwie silnie rozwinięty partykularyzm miejscowych działaczy turystycznych, którzy zachowują się jak przysłowiowy pies ogrodnika. Zauważ, że w Polsce jest mnóstwo Studenckich Kół Przewodników Beskidzkich, i nikomu to jakoś nie przeszkadza, a pozwolono na powstanie tylko jedynego słusznego Studenckiego Koła Przewodników Sudeckich we Wrocławiu. Te beskidzkie koła prowadzą swoje chatki i sezonowe bazy namiotowe w różnych pasmach Beskidów, a wrocławskie SKPS nie prowadzi nawet żadnej letniej studenckiej bazy namiotowej.buba pisze:to juz sa nas dwie- szukajace w sudetach klimatu znanego z beskidow, z chatek studenckich, bacowek i baz namiotowych.. niestety moje poszukiwania tez niestety spelzaja na niczym..jest to dla mnie niesamowicie przedziwna rzecz- nie wiem gdzie imprezuja np. studenci z poznania lub wroclawia i dlaczego roznia sie od tych z krakowa czy gornego slaska.. chyba stracilam juz nadzieje ze w sudetach sie cos takiego znajdzie...Kasiek pisze:Zima zaatakowała nasz kraj jak zawsze niespodziewanie, jak co roku zresztą... Zaskoczyła drogowców, jak zwykle.... Atak zimy zawsze mi przypomina, że zbliża się wielkimi krokami Sylwester. A wymarzony to taki w górach, przy świecach, przy dźwiękach gitar, wśród ludzi, którzy kochają i czują podobnie. No i owszem można by ruszyć gdzieś na Niemcową, na Wierchomlę, może na Polany Surowiczne, Rycerzową, a może Rawki? Ale zaraz zaraz! Od jakiegoś czasu męczy mnie proste pytanie: dlaczego Beskidy, Bieszczady? Czy jeśli Sudety to tylko Chatka Górzystów czy AKT Towarzystwa Bażynowego? Rozumiem, że nie mamy w Sudetach Moskałówek, dużej ilości chatek studenckich, ale czy jest aż tak źle?
Może po prostu źle się orientuję w temacie, źle szukam, nie spotkałam "tych" osób. Wyprowadźcie mnie z błędu. Ja tylko chcę odnaleźć blisko miejsce, gdzie dźwięk gitar rozbrzmiewa do rana, gdzie możliwe jest zorganizowanie imprezy muzycznej (coś jak np. Turystyczna Awanturka Muzyczna czy Gitarą i Grulem) raz w roku. Czy zaraz trzeba jechać w Gorce, Beskidy, Bieszczady? A nasze Sudety?
Obecna sytuacja prawna uderza w turystykę wędrówkową, szczególnie w organizacje studenckie i młodzieżowe jak m.in. ZHP. Kluby górskie PTTK czy szkolne koła PTTK spoza rejonów górskich nie mające w składzie przewodników górskich praktycznie zaprzestały organizowania rajdów i wycieczek w góry i nie prowadzą tam swojej bazy noclegowej. Z powodu niskiej frekwencji w Sudetach pozamykano wiele schronisk młodzieżowych stałych i sezonowych. Przykładowo w powiecie kamiennogórskim było ich kiedyś kilkanaście, a dziś nie ma ani jednego. Coraz mniej jest też rajdów nizinnych, praktycznie nie organizuje się już wielodniowych imprez i letnich obozów wędrownych. Dla lepszego zrozumienia istoty problemu proponuję lekturę moich tekstów na stronach
=> http://www.ksp.lanet.wroc.net/zysk.htm
=> http://www.ksp.lanet.wroc.net/poczatki.htm
Tego samego problemu dotyczy w pewnej części mój post w wątku
=> http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=1540
