Szrenica i okolice..

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 843
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 13-04-2009 16:11

Pudelek pisze:eee... jak już pisałem - w tamtym roku było mniej śniegu, a wejście w kotły polecałbym na początku maja tylko samobójcy

Ale oidp pamiętam w zeszłym roku temperatury powyżej 15 stopni C zaczęły się na przełomie kwietnia i maja, a nie marca i kwietnia jak this year.

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 13-04-2009 20:34

Ariel Ciechański pisze:
Pudelek pisze:no tak, ale Śnieżne Kotły są zamknięte też zimą własnie z powodu lawin. tak mi zresztą tłumaczył facet jak zadzwoniłem do GOPR

OK. Ale autor wątku pisze o maju ;-) A wtedy przy utrzymaniu się obecnych temperatur zagrożenie lawinowe ma spore szanse być już tylko historią.


Śnieżne Kotły są tak usytuowane że dociera tam niewiele słońca. Płaty śnieżne są tam jeszcze zwykle w lipcu. Tak jak pisze Pudelek zagrożenie lawinowe może być całkiem realne do maja a może i dłużej. Wiosenny topiący się śnieg jest bardzo niestabilny. Jest też bardzo ciężki, widziałem na własne oczy co wiosenna lawina robi z pniami trzew, potrafi rozedrzeć je na wióry wzdłuż - tak jak w tartaku.

Pozdrawiam,
Marek, Wrocław
miłośnik Sudetów i nie tylko :-)
http://www.stepow.net/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 14-04-2009 08:25

Co do map Karkonoszy to oczywiście mapy online to wspaniały wynalazek.
Jednak w góry w 99% wyjazdów zabieram mapę papierową.
Aktualnie bardzo dobre mapy wydaje wydawnictwo PLAN - mają mapę czeskich i polskich Karkonoszy. Myślę, że możesz wysłać e'maila do wydawnictwa i poprosić o przesłanie mapy za granicę. Najwygodniej jest z góry zapłacić przelewem- jeśli masz konto w polskim banku to nie płacisz opłat za przelew zagraniczny.

Dystrybucja map wydawnictwa Plan jest na przykład na stronie
www.naszesudety.pl

Gryf
obieżyświat
Posty: 755
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 14-04-2009 13:54

Pudelek pisze:dla mnie chodzenie po górach, nawet znanych, bez mapy, to tak jakby wybierać się nocną wędrówkę bez czołówki :?


Mnie to troszkę rozbawiło, zważywszy, że są miejsca, które znam jak własną kieszeń (albo i lepiej) nawet do tego stopnia, że i po nocy we mgle lub śnieżycy lubię sobie pohasać bez latarki. :lol:
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)

www.bushcraft.pl

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3571
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 14-04-2009 16:07

no to pogratulować, ja jednak nawet w doskonale znanym mi terenie wolę mieć latarkę, bo nie lubię np. potknąć się o gałąź (aż tak doskonałej pamięci nie mam, żeby pamiętać wszystkie korzenie, kamienie i tym podobne). co nie znaczy, że zawsze jest włączona.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 14-04-2009 18:51

Gryf pisze:
Pudelek pisze:dla mnie chodzenie po górach, nawet znanych, bez mapy, to tak jakby wybierać się nocną wędrówkę bez czołówki :?


Mnie to troszkę rozbawiło, zważywszy, że są miejsca, które znam jak własną kieszeń (albo i lepiej) nawet do tego stopnia, że i po nocy we mgle lub śnieżycy lubię sobie pohasać bez latarki. :lol:
Chyba nie wiesz co piszesz.Dwa lata temu przy zmianie czasu letniego na zimowy nie przestawiłem zegarka w telefonie i o godzinę póżniej wyszedłem niż powinienem z Przełęczy Karkonoskiej do Szklarskiej Poręby.Było wtedy bardzo mocne zachmurzenie,siąpiła mżawka i w górach nie było jeszcze śniegu co potęguje ciemności.Całkowite ciemności zastały mnie przy podejściu na Wielki Szyszak.Zrobiło się tak ciemno że nie widziałem własnych butów,drogę po tych kamolach do przekażnika a póżniej zeście do schroniska pod Łabskim Szczytem dosłownie macałem krok po kroku,na dodatek jeszcze podtrzymywałem małżonkę {i mocno ręką i na duchu].Wystarczyłoby jedno pechowe pośliżnięcie się na tych śliskich kamieniach i nieszczęście gotowe.Na dodatek jeszcze nie wszędzie jest zasięg telefonu aby wezwać pomoc.Od podejścia na Wielki Szyszak do schroniska pod Łabskim szliśmy trzy godziny.Od tej pory mojego plecaka nie opuszcza czołówka z zapasem baterii,kompas i mapa pomimo tego że znam ten teren prawie kamień po kamieniu[ale prawie potrafi robić czasem naprawdę wielką różnicę].Ciekawe jak poradziłbyś sobie bez latarki,mapy i kompasu gdyby Cię po ciemku zastała śnieżyca w górnych partiach Karkonoszy w zimie gdy wokół wtedy masz tylko białą pustynię a wszelkie ślady śnieg zasypuje w ciągu kilku minut.Tracisz wtedy orientację i już nie jest do śmiechu.Powodzenia na górskich szlakach.

Gryf
obieżyświat
Posty: 755
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 15-04-2009 07:12

Pudelek pisze: no to pogratulować,.


Dziękuję, ale nie ma czego.

Pudelek pisze:ja jednak nawet w doskonale znanym mi terenie wolę mieć latarkę, bo nie lubię np. potknąć się o gałąź (aż tak doskonałej pamięci nie mam, żeby pamiętać wszystkie korzenie, kamienie i tym podobne)..

A i w dzionek bez latarki człeczyna się wyglebi na ryło. Ja też nie pamiętam ze 100% perfekcją każdego kamienia czy korzenia ale w pewnychokolicach Krowiarek, Bialskich czy Borówkowej Góry czuję się bardziej niż pewnie. Boję się innych wypadków, np. pijanych zawodników w górach przy ognichu, którzy straszą nocujących w pobliżu wywijając wyzwiskami badylami i rozbitymi butelkami. Albo, że utknę w zaspie ze skręconą nogą. Wtedy lepsza komórka niźli latarka. Są pewne obszary w ww. górach gdzie mogę, nie chwaląc się spacerować z zamkniętymi oczami. :lol:

Pudelek pisze:co nie znaczy, że zawsze jest włączona.


Ja również zabieram ze sobą na wypady latarkę, co nie znaczy, ze idąc nocą zawsze jej używam. Czasami nocą bez elektrycznego światła widać więcej ponieważ strumień światła ogranicza zakres pola widzenia.
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)



www.bushcraft.pl

Gryf
obieżyświat
Posty: 755
Rejestracja: 03-06-2006 10:45
Lokalizacja: Wrocław lub Ziemia Kłodzka

Postautor: Gryf » 15-04-2009 07:21

skiboy pisze:
Gryf pisze:
Pudelek pisze:dla mnie chodzenie po górach, nawet znanych, bez mapy, to tak jakby wybierać się nocną wędrówkę bez czołówki :?


Mnie to troszkę rozbawiło, zważywszy, że są miejsca, które znam jak własną kieszeń (albo i lepiej) nawet do tego stopnia, że i po nocy we mgle lub śnieżycy lubię sobie pohasać bez latarki. :lol:


skiboy pisze:Chyba nie wiesz co piszesz..

A jednak. Uwierz mi, że wiem o czym piszę, bo nie piszę o tym o czym nie mam pojęcia, albo nie jestem w 100 % czegoś pewien.

skiboy pisze:Dwa lata temu przy zmianie czasu letniego na zimowy nie przestawiłem zegarka w telefonie i o godzinę póżniej wyszedłem niż powinienem z Przełęczy Karkonoskiej do Szklarskiej Poręby.Było wtedy bardzo mocne zachmurzenie,siąpiła mżawka i w górach nie było jeszcze śniegu co potęguje ciemności.Całkowite ciemności zastały mnie przy podejściu na Wielki Szyszak.Zrobiło się tak ciemno że nie widziałem własnych butów,drogę po tych kamolach do przekażnika a póżniej zeście do schroniska pod Łabskim Szczytem dosłownie macałem krok po kroku,na dodatek jeszcze podtrzymywałem małżonkę {i mocno ręką i na duchu].Wystarczyłoby jedno pechowe pośliżnięcie się na tych śliskich kamieniach i nieszczęście gotowe.Na dodatek jeszcze nie wszędzie jest zasięg telefonu aby wezwać pomoc.Od podejścia na Wielki Szyszak do schroniska pod Łabskim szliśmy trzy godziny.Od tej pory mojego plecaka nie opuszcza czołówka z zapasem baterii,kompas i mapa pomimo tego że znam ten teren prawie kamień po kamieniu[ale prawie potrafi robić czasem naprawdę wielką różnicę].
skiboy pisze:Ciekawe jak poradziłbyś sobie bez latarki,mapy i kompasu gdyby Cię po ciemku zastała śnieżyca w górnych partiach Karkonoszy w zimie gdy wokół wtedy masz tylko białą pustynię a wszelkie ślady śnieg zasypuje w ciągu kilku minut.Tracisz wtedy orientację i już nie jest do śmiechu.Powodzenia na górskich szlakach.


Dziękuję za życzenia. Zaznaczam jednak, że nie przeczytałeś z uwagą tego co napisałem. Stwierdziłem, że są pewne partie gór, w których poruszam się lepiej niż po własnym mieszkaniu. A w Karki w takich warunach nie pchałbym się bo tych gór tak dobrze nie znam.
Kotlina Kłodzka ≠ Ziemia Kłodzka! :)



www.bushcraft.pl

Terror.zone
łazik
Posty: 56
Rejestracja: 26-03-2008 11:16
Lokalizacja: sudety

Postautor: Terror.zone » 15-04-2009 12:44

a jeszcze takie pytanko; orientacyjna odległość ze szrenicy do odrodzenia,tj. ile godzin marszu//? :lol:

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 843
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 15-04-2009 12:50

Terror.zone pisze:a jeszcze takie pytanko; orientacyjna odległość ze szrenicy do odrodzenia,tj. ile godzin marszu//? :lol:

Dobry piechur zajdzie pewnie w jakieś 4-5 godzin. Na tempo spacerowe z obiadkiem po czeskiej stronie myślę, że 7 h spokojnie starczy. Śniegu będzie albo nie wiele, albo tak przedeptany, że nie stworzy dodatkowych problemów.

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 15-04-2009 13:26

Ariel Ciechański pisze:
Terror.zone pisze:a jeszcze takie pytanko; orientacyjna odległość ze szrenicy do odrodzenia,tj. ile godzin marszu//? :lol:

Dobry piechur zajdzie pewnie w jakieś 4-5 godzin. Na tempo spacerowe z obiadkiem po czeskiej stronie myślę, że 7 h spokojnie starczy. Śniegu będzie albo nie wiele, albo tak przedeptany, że nie stworzy dodatkowych problemów.


Nie zapomnę mojego przejścia w długi majowy weekend jeszcze w latach 90-tych. Wyruszyłem wcześnie rano ze Schroniska na Hali Szrenickiej dotarłem do Odrodzenia już po zmroku. Szedłem sam, więc nikt mnie nie spowalniał :-). Śniegu było tyle, że myślałem że zdechnę gdzieś po drodze w tej mokrej białej brei a słońce w kark świeciło zanim w końcu zaszło. To była jedna z moich najcięższych przepraw, a to był maj i to po "grani".

Ile godzin to rzecz względna, może być 5 godzin a może i więcej :-).

Pozdrawiam,
Marek, Wrocław

miłośnik Sudetów i nie tylko :-)

http://www.stepow.net/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 843
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 15-04-2009 13:42

stepow pisze:Nie zapomnę mojego przejścia w długi majowy weekend jeszcze w latach 90-tych. Wyruszyłem wcześnie rano ze Schroniska na Hali Szrenickiej dotarłem do Odrodzenia już po zmroku. Szedłem sam, więc nikt mnie nie spowalniał :-). Śniegu było tyle, że myślałem że zdechnę gdzieś po drodze w tej mokrej białej brei a słońce w kark świeciło zanim w końcu zaszło. To była jedna z moich najcięższych przepraw, a to był maj i to po "grani".

Ile godzin to rzecz względna, może być 5 godzin a może i więcej :-).

Pozdrawiam,

Z drugiej strony Marku, w 2001 r. ja w jakieś 7-8 h doszedłem z Karpacza przez Śląski Dom, Odrodzenie i Mokrą Przełęcz do schr. pod Łabskim Szczytem.

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 15-04-2009 14:03

Z trzeciej strony na początku grudnia, też parę ładnych lat temu przeszedłem chyba w 12-14 godzin (na dwa dni) ze Szklarskiej na Okraj. Bez grama śniegu w takim upale jakiego nie spodziewałem się w grudniu (16 stopni w cieniu oczywiście plus). Była taka inwersja że aż trudno uwierzyć, pod Odrodzeniem zrobiłem to zdjęcie:
http://www.stepow.pl/gallery/main.php?g2_itemId=2535

Jaki stąd wniosek?
Gór nie wolno lekceważyć, nigdy nic nie wiadomo, może być upał w zimie i śnieg na początku lata. Droga może zająć kilka godzin lub kilkanaście. Może być łatwo lub trudno, warunki szybko się zmieniają. Lepiej mieć mapę i kompas (i umieć się tym posługiwać) niż nie mieć itd. itd. Jak doradzać na forum, to lepiej przestrzegać niż pisać np. "idź śmiało Sudety to nie Karakorum" jeszcze ktoś posłucha, będzie miał pecha i skończy się nieszczęściem. Czy warto? Moim zdaniem nie, ale to jest tylko moje zdanie :-)

Pozdrawiam,
Marek, Wrocław

miłośnik Sudetów i nie tylko :-)

http://www.stepow.net/

Awatar użytkownika
mzak
podróżnik
Posty: 244
Rejestracja: 13-06-2007 09:12
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mzak » 15-04-2009 14:54

W górach czas przejścia jest rzeczą bardzo względną , zależy od wielu zmiennych.
Osobiście bardziej mi odpowiada czeski system określania szlaków według kilometrów, znając długość odcinka, widząc jakie panują warunki, mając świadomość, że w takich warunkach mogę iść z taką to a taką prędkością mogę dość dokładnie oszacować czas przejścia danego odcinka.

Wiele razy słyszałem w stojąc koło szlakowskazu rozmowę:
" chodź , idziemy, tu napisali, że to tylko dwie godziny, zdążymy..."
a w około mgła i śnieg po kolana

w odpowiedzi na zadane pytanie ta trasa to 12 km czerwonym szlakiem

pozdrawiam

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3571
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-04-2009 19:45

mzak pisze:Osobiście bardziej mi odpowiada czeski system określania szlaków według kilometrów,

to wcale nie jest takie dobre. co z tego, ze wiem iż trasa ma 10 kilometrów, jeśli nie wiem jakie są tam tak naprawdę warunki (które przecież mogą się zmienić w górę/dół) oraz jak wygląda sama trasa? co innego 10 kilometrów po równym, co innego w góry w dół, co innego ostrzejsze wersje... mnie po prostu taka informacja nic konkretnego nie mówi ile godzin marszu mam się spodziewać. ja już wolę system polski i słowacki - czas przejścia, który jest podstawą minimalną, a który podnosimy w górę jeśli pogoda albo warunki nie sprzyjają. a jak się uda to dojdzie się szybciej.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości