Widzę ogromnie pozytywne zmiany na forum w świadomości czym są czeskie góry!
Mam nadzieję, że za chwile okaże się, że obraz Jeseników
jako gór gdzie w schroniskach kawę podaje kelner to obraz bardzo uproszczony.
Zauważono, że u sąsiadów jest mnóstwo malowniczych stacyjek, świetnie oznakowane szlaki turystyczne.
Szkoda, że nie zorganizowaliście zlotu w jakimś obiekcie po czeskiej stronie.
Myślę, że zlot byłby jeszcze bardziej udany i temat negatywnych opinii o schronisku na Śnieżniku nie zaistniałby.
Góry czeskie czy polskie
Zlot raczej nigdy nie będzie miał miejsca w Czechach, bo o ile mi wiadomo - mieszkamy w Polsce.
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
cezaryol pisze:tomaszll pisze:Widzę ogromnie pozytywne zmiany na forum w świadomości czym są czeskie góry!
Nikt na Forum chyba nie wyrażał negatywnego stosunku do gór za południową granicą.
W tym wątku nie. Jednak z innych wątków wyłania się uproszczony obraz, że to góry bardzo drogie, komercyjne, wyasfaltowane z kelnerami.
tomaszll pisze:cezaryol pisze:tomaszll pisze:Widzę ogromnie pozytywne zmiany na forum w świadomości czym są czeskie góry!
Nikt na Forum chyba nie wyrażał negatywnego stosunku do gór za południową granicą.
W tym wątku nie. Jednak z innych wątków wyłania się uproszczony obraz, że to góry bardzo drogie, komercyjne, wyasfaltowane z kelnerami.
Bo w dużej mierze taka jest rzeczywistość. A mimo to, są urokliwe.
To, że są drogie i komercyjne mozna ominąć. Gorzej z asfaltem, którego jest rzeczywiście dużo. Oprócz tego cały czas jest rozbudowywana infrastruktura narciarska. Ale póki nie są całkiem płaskie, to chyba warto je odwiedzac.
cezaryol pisze:To, że są drogie i komercyjne mozna ominąć.
Nie są drogie. Oprócz hoteli z wysokiej półki cenowej jest mnóstwo bardzo przyzwoitych obiektów na poziomie cenowym 220 KC.
cezaryol pisze:Gorzej z asfaltem, którego jest rzeczywiście dużo.
Pewnie tyle samo co po polskiej stronie Sudetów. Takie już są Sudety, z dużą ilością asfaltowych dróg.
cezaryol pisze:Oprócz tego cały czas jest rozbudowywana infrastruktura narciarska.
Na szczęście jest to robione mądrze i nie takich cyrków jak 5 Dolin w Beskidzie Sądeckim. No i oprócz narciarstwa zjazdowego istnieją znakomite trasy na bieżki. Wydaje mi się, że w Czechach narciarstwo biegowe jest bardziej popularne od zjazdowego.
tomaszll pisze:Widzę ogromnie pozytywne zmiany na forum w świadomości czym są czeskie góry!
Mam nadzieję, że za chwile okaże się, że obraz Jeseników
jako gór gdzie w schroniskach kawę podaje kelner to obraz bardzo uproszczony.
Zauważono, że u sąsiadów jest mnóstwo malowniczych stacyjek, świetnie oznakowane szlaki turystyczne.
Szkoda, że nie zorganizowaliście zlotu w jakimś obiekcie po czeskiej stronie.
Myślę, że zlot byłby jeszcze bardziej udany i temat negatywnych opinii o schronisku na Śnieżniku nie zaistniałby.
ten wyjazd byl trzecim w moim zyciu wypadem na czechy i jakos powiem ze ten kraj nie za bardzo mnie zafascynowal.. coniektore gory rzeczywiscie bardzo ladne, piwo lepsze jak u nas, ale np. po raz kolejny niezbyt sympatyczne wrazenie zrobili na mnie miejscowi.. w knajpie w hanusowicach to jakis typek sie czepial baniaka (chyba mu sie nie podobalo ze mowi po polsku) , w starym mescie tez jakos spode łba łypali.. w podobnych knajpach na ukrainie to bysmy sie juz bratali z cala wsia
Taja pisze:Zlot raczej nigdy nie będzie miał miejsca w Czechach, bo o ile mi wiadomo - mieszkamy w Polsce.
no i po polskiej stronie sudetow jest duzo fajnych obiektow na zlot, gdzie bedzie mozna spokojnie spiewac do pozna i kibelek sobie kazdy zrobi gdzie bedzie mial ochote
albo beda takie kibelki
http://picasaweb.google.pl/topeerz/2007 ... 0161777442
licze na to ze cos wyjdzie z tych planow z kamiennymi!!
a jesli by juz trzeba z jakis powodow robic zlot za granica to bym wolala na ukrainie
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Niby dlaczego? Czy uważasz Polskę za jakąś klatkę, z której nie należy wychodzić? Od dawna takie np. zloty kadry górskiej PTTK z Poznania i Wielkopolski odbywają się właśnie w czeskich górach. Tu można zapoznać się ze szczegółami, gdzie się odbyły => http://wkptg.poznan.pttk.pl/pliki/zloty.htmlTaja pisze:Zlot raczej nigdy nie będzie miał miejsca w Czechach, bo o ile mi wiadomo - mieszkamy w Polsce.
Tu o zeszłorocznym zlocie => http://www.ksp.lanet.wroc.net/zlot08.htm
Część imprez Klubu Sudeckiego z Poznania też odbywa się w górach u naszych sąsiadów.

O tak, widzę "moi ulubieńcy" czyli Tomaszll i Lechu już na mnie wsiedli. A więc Panowie tak - uważam, że skoro forum jest polskie to zloty powinny odbywać się w Polsce. Chcecie robić sobie zloty w Czechach to się zapiszcie do czeskiego forum i cześć pieśni. Amen.
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
.. w knajpie w hanusowicach to jakis typek sie czepial baniaka (chyba mu sie nie podobalo ze mowi po polsku) , w starym mescie tez jakos spode łba łypali..
Byłem wilokrotnie w Czechach i wrażenia z kontaktu z tubylcami w knajpkach mam raczej pozytywne. Z moich obserwacji po obu stronach granicy wynika że o wiele bezpieczniej jest w knajpie "dla swojaków" w Czechach niż u nas.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
Mi bardzo by odpowiadał taki schemat zlotowy: poranny wyjazd kolejowy do Czech - przejście przez Czechy z obiadem i podziwianiem okoliczności przyrody - intensywne przejście wieczorne do Polski na nocleg - drugi dzień zlotu w kraju - powrót do domu komunikacją krajową. A co do życzliwości postronnych osób, to jak ktoś ma pecha, to nawet od staruszki w pociągu oberwie i nie zależy to od granicy.
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
widzę, że temat wraca jak bumerang...
czyli są drogie! 220 koron to obecnie około 37 złotych za nocleg... plus konieczność kupienia u nich jedzenia, bo chować się ze swoim po kątach albo na zewnątrz to ja nie mam zamiaru. to ja podziękuję!
czyżby? nie przypominam sobie, żeby praktycznie do każdego polskiego schroniska w Karkonoszach prowadził asfalt
osobiście nie mam nic przeciw temu żeby zlot odbył się w Czechach, gdyż jest to forum SUDECKIE, a nie POLSKO-SUDECKIE. tak więc czeskie Sudety jak najbardziej są w temacie... obawiam się jednak że ciężko byłoby znaleźć jakiś w miarę niedrogi i klimatyczny nocleg, ale można spróbować.
co do "miejscowych" porównująć Republikę Czeską i Polską to faktycznie wolę miejscowe czeskie knajpy (niestety, większość z nich otwierana jest dość późno i zamykana dość wcześnie) i jakoś nigdy mnie nie spotkało nic nieprzyjemnego... dziwne typy można spotkać wszędzie - mnie najbardziej irytuje sensacja kiedy w Polsce wyciągam na jakimś zadupiu albo nawet w większych miejscowościach aparat. pewno szpion jakiś przyjechał!
ponieważ to forum sudeckie to proponuję od razu Himalaje
pewno tam mogą prowadzić młodzieżowe obozy wędrowne
tomaszll pisze:cezaryol pisze:To, że są drogie i komercyjne mozna ominąć.
Nie są drogie. Oprócz hoteli z wysokiej półki cenowej jest mnóstwo bardzo przyzwoitych obiektów na poziomie cenowym 220 KC.
czyli są drogie! 220 koron to obecnie około 37 złotych za nocleg... plus konieczność kupienia u nich jedzenia, bo chować się ze swoim po kątach albo na zewnątrz to ja nie mam zamiaru. to ja podziękuję!
cezaryol pisze:Gorzej z asfaltem, którego jest rzeczywiście dużo.
Pewnie tyle samo co po polskiej stronie Sudetów. Takie już są Sudety, z dużą ilością asfaltowych dróg.
czyżby? nie przypominam sobie, żeby praktycznie do każdego polskiego schroniska w Karkonoszach prowadził asfalt
osobiście nie mam nic przeciw temu żeby zlot odbył się w Czechach, gdyż jest to forum SUDECKIE, a nie POLSKO-SUDECKIE. tak więc czeskie Sudety jak najbardziej są w temacie... obawiam się jednak że ciężko byłoby znaleźć jakiś w miarę niedrogi i klimatyczny nocleg, ale można spróbować.
co do "miejscowych" porównująć Republikę Czeską i Polską to faktycznie wolę miejscowe czeskie knajpy (niestety, większość z nich otwierana jest dość późno i zamykana dość wcześnie) i jakoś nigdy mnie nie spotkało nic nieprzyjemnego... dziwne typy można spotkać wszędzie - mnie najbardziej irytuje sensacja kiedy w Polsce wyciągam na jakimś zadupiu albo nawet w większych miejscowościach aparat. pewno szpion jakiś przyjechał!
a jesli by juz trzeba z jakis powodow robic zlot za granica to bym wolala na ukrainie
ponieważ to forum sudeckie to proponuję od razu Himalaje
Od dawna takie np. zloty kadry górskiej PTTK z Poznania i Wielkopolski odbywają się właśnie w czeskich górach.
pewno tam mogą prowadzić młodzieżowe obozy wędrowne