Strona 1 z 3
miejsca o "problematycznie" oznakowane
: 07-11-2005 21:46
autor: Gość
Hej,
po ostatnim wypadzie w Rudawy Janowickie pomyślałem, że przydałby się taki temat. Chodzi o to, aby opisywać miejsca, w których, pomimo znakowania, łatwo się zgubić.
Pożytek byłby następujący:
1) inni po tak pouczającej lekturze nie gubiliby się w tych miejscach
2) być może przy następnym znakowaniu szlaków znakujący wezmą nasze opisy pod uwagę.
Dla zachowania jako - takiego porządku proponuję następujący format tytułów postów "[nazwa pasma] nazwa punktu początkowego, końcowego - kolor szlaku"
np
[Rudawy Janowickie] od Szwajcarki na Starościńskie Skały - niebieski
[Rudawy Janowickie] od Szwajcarki na Starościńskie Skały -
: 07-11-2005 21:55
autor: walter02
niestety całość się nie mieści
miało być:
[Rudawy Janowickie] od Szwajcarki na Starościńskie Skały - niebieskim
(poprzedni gość to ja :))
a więc tak:
idziemy wygodną drogą szutrowo - asfaltową (szlak niebieski i zielony) i na skrzyżowaniu typu "T" widzimy następujące oznaczenia:
zielony w lewo, niebieski bez żadnej strzałki - czyli do przodu - do wyboru mamy iść
1) w lewo (zielonym)
2) w prawo (wedługo oznaczeń żadnym, okazuje się, że niebieskim )
3) niewyraźną ścieżką prosto pod górę (myśleliśmy, że niebieskim, ale okazało się, że żadnym)
wybraliśmy 3) i po paruset metrach coraz bardziej znikającej ścieżki okazało się, że jesteśmy w lesie :) raźno ruszyliśmy w jedynym słusznym kierunku, czyli pod górę i zwiedziliśmy okolice grupy skałek "Fajka" i innych po czym lekko trawersując zbocze trafiliśmy na drogę z niebieskim, , który później i tak zgubiliśmy , ale to opowieść na następny post :)
: 08-11-2005 21:27
autor: wirek
8 października wybrałem się z kolegą na marsz z Barda do Wałbrzycha. Trasa, jak uważałem, była mi dobrze znana, choć niektórych odcinków nie odwiedzałem już od 5 lat. No i - zaraz za Bardem, na rozległej porębie porosłej małymi drzewami, nie zauważyliśmy skrętu w lewo i poszliśmy drogą omijającą Lisiurę od północy. Zorientowaliśmy się szybko, ale żeby nie zapeszyć nie cofnęliśmy się, tylko skręciliśmy na południe w pierwszą - lepszą drogę i wkrótce w okolicach Suszyny weszliśmy z powrotem na niebieski szlak. Nie nadłożyliśmy drogi, ani nie zaoszczędziliśmy. Ominęliśmy tylko ten "wąwozowy" odcinek niebieskiego szlaku. Kolega przypomniał sobie, że wiosną idąc w przeciwną stronę również w tej okolicy zgubił szlak i do Barda doszedł drogą z Opolnicy - tak jak szlak prowadził w latach 80-tych. Niedaleko, między Przełęczą Mikołajowską a Wilczakiem trafiliśmy na podobny problem. Działania drwali pozbawiły znaków dość rozległy teren, pocięty sześcioma drogami. Na szczęście z trzech możliwych wybraliśmy od razu tą właściwą. Dalej niebieski, a potem czerwony szlak oznakowany był prawidłowo. Dopiero droga z Zimnej Polany w stronę "Bartka" i "Zygmuntówki" wywołała u mnie stan osłupienia. Z leśnej drogi, rozmytej wodą na zboczu Rymarza, nie został ani ślad. Powstała tam rozległa poręba i szeroka leśna droga. Żadnych znaków. Zeszliśmy wzdłuż wyciągu w stronę "Bartka" - teraz "Bukowej Chaty". Dalsza droga przebiegła już bez historii, nadających się do opowiadania w tym temacie. Na koniec mój wniosek: głównym źródłem błędów w znakowaniu są pracownicy leśni

: 08-11-2005 22:24
autor: Apollo
Zgubiłem żółte znaki, idąc z Kletna do Stronia Śląskiego. Od Jaskini Niedźwiedziej szlak prowadzi drogą, później z asfaltu skręca się w drogę polną, lekko wznoszącą się ponad Kletno.
W pewnym miejscu droga zatacza koło wokół łąki, dochodząc do lasu. Ja niestety, do lasu doszedłem, bo nie zauważyłem znaków nakazujących na łuku skręcić w prawo, w ścieżkę prowadzącą łąką.
Aż tak bardzo nie żałowałem nadłożonej drogi (musiałem się z lasu wracać), bowiem jeszcze przed lasem stoi kapliczka, odnowiona w ostatnich latach. Nie to, żeby była specjalnie urodziwa; ale robi sympatyczne wrażenie.
Szlak ten zgubiłem jeszcze raz - tuż przed samym Stroniem Śl., także musiałem zbiegać na przełaj łąkami do asfaltowej drogi, która ostatecznie doprowadza do boiska sportowego.
: 26-11-2005 16:13
autor: mariomar
Ja z kolei zawsze chodzę bez szlaków.
: 27-11-2005 14:18
autor: Apollo
Mariusz Szatkowski pisze:Ja z kolei zawsze chodzę bez szlaków.
A jak sobie radzisz na terenach parków narodowych, gdzie nieznakowanych tras jest mało?
zielony od Czarnego Kotła na p. Karkonosk -ZIMĄ
: 15-12-2005 11:58
autor: walter02
hej
tam zimą, jeżeli nikt przed nami nie szedł faktycznie bywa ciężko - poczynając od wydostania się z Czarnego Kotła - jak już zanajdziemy właściwą drogę, to jakoś idzie. W większości znaki umieszczone są na drzewach, więc śnieg ich tak łatwo nie przykrywa. Zagadkę dla mnie stanowi, co się dzieje dalej - tuż przed skrzyzowaniem ze szlakiem idącym z Jagniątkowa do Petrovki. ...
Po sforsowaniu kolejnego strumyka pomyślałem sobie, że gdybym szedł szlakiem, to pewnie byłby tam mostek :) - po kilku nawtorach poszedłem na skuśkę do góry...
: 31-01-2006 15:48
autor: mariomar
apollo pisze:Mariusz Szatkowski pisze:Ja z kolei zawsze chodzę bez szlaków.
A jak sobie radzisz na terenach parków narodowych, gdzie nieznakowanych tras jest mało?
No cóż...

żółty w okolicach Zagórza Śl.
: 23-09-2006 17:32
autor: Apollo
Szedłem dziś z Zagórza Śląskiego żółtym szlakiem do Bystrzycy Górnej, ale - niestety - nie doszedłem :/.
Znaki co prawda wyglądały na świeżo malowane, ale ostatni znak widziałem w okolicach Kanciarskiego Buka - dalej już szedłem drogą "na czuja". I niestety, na jednym ze skrzyżowań zamiast skręcić w prawo, poszedłem w lewo, skutkiem czego doszedłem do Lubachowa i dalszą część drogi do Bystrzycy odbyłem asfaltem.
[Góry Wałbrzyskie] czerwony w okolicach Modliszowa
: 23-09-2006 17:41
autor: Apollo
Podobnie jak przy żółtym, tak i w przypadku czerwonego znaki skończył się przy wyjściu z lasu w okolicach Modliszowa. Tutaj na szczęście niełatwo się jest zgubić, ale w żaden sposób nie usprawiedliwia to "znakarzy".
Natomiast znaki na odcinku Bystrzyca Grn.-owa feralna polana wyglądały na nowe i poza jednym skrzyżowaniem duktów, gdzie brak jest strzałki w prawo (idąc od Bystrzycy) nie można nic zarzucić.
Mam jeszcze taką ogólniejszą nieco refleksję co do techniki (sposobu) znakowania skrętów. Otóż powszechnie przyjęło się, że znak: "<=" oznacza skręt przed znakiem (lub w jego najbliższym otoczeniu), zaś znak "╗" oznacza skręt w pewnej odległości za znakiem. Może na pierwszy rzut oka wygląda to niegroźnie, ale w przypadku, gdy mamy do wyboru kilka ścieżek czy dróg w lewo, różnica bywa istotna.
Piszę o tym dlatego, że już kilka razy miałem dylemat, w którą drogę skręcić.
: 24-09-2006 19:57
autor: Apollo
A o którym miejscu (odciunku) konkretnie piszesz?
Wędrowałem tamtędy trzy lata temu - ze Świeradowa do Kopalni - i znaki były raczej w normie, a przynajmniej tak mi się wydawało. Ale nie wiem, co jest na odcinku Kopalnia - Szklarska.
: 25-09-2006 18:42
autor: Radus
Pamiętam, że parę lat temu (były to początki mojej przygody z górami) też w tym samym rejonie Rudaw miałem problemy z odnalezieniem szlaku. Potem za Starościńskimi Skałami znowu zgubiłem szlak

Teraz już znam tę okolicę na wylot, bo dosyć często bywam w Rudawach.
Swego czasu nieźle można było pobłądzić w nieopodal Skalnika, ale to już przeszłość. Dokładnie rok temu przemierzałem szlak z Janowic Wlk. do Kowar i oznaczeń szlaku niebieskiego było aż w nadmiarze

W ogóle, w Rudawach przybyło oznaczeń, tablic informacyjno-edukacyjnych etc. Komuś najwyraźniej zależy na rozwoju tego miejsca.
Innym miejscem, gdzie można się "zakręcić" jest szlak zielony z Międzylesia na Śnieżnik, a dokładnie odcinek spod Opacza do przejścia turystycznego Jodłów - Horni Morava. Na szczęście, można się kierować słupkami granicznymi, które są postawione w miarę równolegle do szlaku.
: 26-09-2006 20:28
autor: Apollo
Radus pisze:Innym miejscem, gdzie można się "zakręcić" jest szlak zielony z Międzylesia na Śnieżnik, a dokładnie odcinek spod Opacza do przejścia turystycznego Jodłów - Horni Morava. Na szczęście, można się kierować słupkami granicznymi, które są postawione w miarę równolegle do szlaku.
W pełni się zgadzam, szczególnie, gdy zalega tam pokrywa śnieżna, która przesłania kierunek ścieżki. W zasadzie pozostają wtedy słupki graniczne + mapa + znakowanie, jeśli akurat jest widoczne

.
: 27-09-2006 18:11
autor: gar
Zgubiony sudecki szlak - proszę bardzo. Ze Skał Krasnoludków do Krzeszowa, jakiś kilometr przed klasztorem szlak zniknął, więc trzeba było do asfaltu, co niechybnie uczyniłem.
J.P
[Góry Bialskie] zielony z Bielic na Kowadło
: 27-09-2006 19:30
autor: enkeli
Nie wiem jak to wygląda teraz, ale rok temu jak szłam ze znajomymi z Bielic na Kowadło zielonym szlakiem to zgubiliśmy szlak w momencie gdy naszą drogę przecieła najwyraźniej nowo zrobiona droga biegnąca wzdłuż zbocza (wyglądała dość świeżo i nie było jej na mapie). Szukając oznaczeń szlaku poszliśmy tą drogą. Po jakimś czasie zorientowaliśmy się że to chyba jednak nie jest nasz szlak i wróciliśmy do miejsca gdzie wyszliśmy na tą drogę. Okazało się że zielony szlak idzie dalej do góry ścieżką przypominającą przecinkę, a jego oznaczenie zgadza się było, tyle że na przewróconym paliku, przysypanym trochę ziemią w rowie przy tej nowej drodze która nas zmyliła.