Opawskie - blokada drogi.

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 19-05-2009 22:46

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:Teraz niby wszystko jest otwarte ale jak sobie wymyślimy wycieczkę jednodniową start i powrót do Głuchołaz i nałożymy ograniczenie, że nie będziemy korzystać z samochodu to bardzo mocno przekonamy się, że granica jest nadal.

tak. pod jednym warunkiem - że nie kupimy sobie mapy (pomijam tych którzy są tak genialni że znają każdą ścieżkę w okolicy Głuchołaz, ale sądzę, że nie będzie ich zbyt wielu).


Może przykład Paczkowa jaśniej zilustruje, co chciałem przekazać. Otóż Paczków jest tak położony, że do granicy a właściwie do podnóża gór są 4 czy 5 km drogą asfaltową. Blisko jest czeska granica i zaraz za granicą zaczynają się malownicze Rychleby. Kupujemy bardzo dobrą i dokładną mapę na przykład wydawnictwa PLAN, z tym nie ma specjalnego problemu i planujemy w jakiś weekend jednodniową wycieczkę w Rychleby z Paczkowa. Nie chcemy korzystać z samochodu i co się okazuje z powodu braku komunikacji publicznej musimy w jedną i drugą stronę iść te 4 km razy 2 asfaltem po to aby dotrzeć do podnóża Rychlebów.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3764
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 19-05-2009 23:08

nie przesadzajmy. te 4 kilometry asfaltem to pewno jest taki ciężar jak noszenie śpiwora w plecaku... jeśli chcesz żeby ci d... zawieźli wszędzie pod sam początek szlaku to proszę bardzo, ale to raczej radzę się zwrócić do odpowiednich firm - oni zawiozą zawsze i wszędzie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 19-05-2009 23:27

Pudelek pisze:nie przesadzajmy. te 4 kilometry asfaltem to pewno jest taki ciężar jak noszenie śpiwora w plecaku... jeśli chcesz żeby ci d... zawieźli wszędzie pod sam początek szlaku to proszę bardzo, ale to raczej radzę się zwrócić do odpowiednich firm - oni zawiozą zawsze i wszędzie.


Dla mnie 4 km asfaltem nie stanowią problemu. Firmy przewozowe to inny temat, znowu bezkonkurencyjny dla mnie jest mój samochód.
Na te 4 km patrzę zupełnie inaczej nie tylko przez pryzmat, że mogę sobie spokojnie zaliczyć 35 km ale bardzo ogólnie pod hasłem możliwości uprawiania turystyki w Paczkowie. Uważam brak w tamtym miejscu komunikacji publicznej za dużą przeszkodę do uprawiania turystyki
górskiej.

Tak samo noszenie śpiwora w plecaku nie jest dla mnie problemem. Pisałem w innym wątku, że latem wybieram się na północ Szwecji na szlak królewski i będę niósł plecak z namiotem, śpiworem oraz camping gazem. Bez problemu zmieszczę się w 60-litrowym plecaku.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 786
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 20-05-2009 08:22

Pudelek pisze:
olo23333 pisze:
Pudelek pisze:ciekawe... może jednak most nie był aż tak solidny, albo po prostu Czesi mieli dość zwiększonego ruchu samochodów pod swoimi oknami?

Pewnie mieli dość sąsiadów z "północy" :( Ale takie zachowanie do Polaków to nic nowego - smutne ale prawdziwe...

ponieważ nie wiemy co zaszło to nie wysuwałbym na razie żadnych wniosków zbyt daleko idących. akurat odnośnie zachowania Polaków w Czechach (i w ogóle za granicą) to ja mam dość dokładnie wyrobione zdanie i jak słyszę polski to spieprzam gdzie pieprz rośnie, ale może w tym przypadku jednak chodziło o jakieś inne sprawy - może jak tomasz sugeruje to był wypadek ciężarówki? :twisted:

Odnośnie stosunków polsko-czeskich na granicy w Podlesiu to niestety ale nie są one za dobre - otóż mój kolega ma tam domek wczasowy z którego do owego mostku jest jakieś 300 metrów. Bywałem tam nieraz noi wiem że stosunki między mieszkańcami po obu stronach są "lekko" napięte. Ale oczywiście może jest jakiś inny powód takiego stanu rzeczy.
A co do tego że część naszych pobratymców za granicą zachowuje się jak bydło wypuszczone z obory to fakt.... czasami lepiej jak powiedziałeś szybko się oddalić :(

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4221
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 20-05-2009 10:13

tomaszll pisze:[

Może przykład Paczkowa jaśniej zilustruje, co chciałem przekazać. Otóż Paczków jest tak położony, że do granicy a właściwie do podnóża gór są 4 czy 5 km drogą asfaltową. Blisko jest czeska granica i zaraz za granicą zaczynają się malownicze Rychleby. Kupujemy bardzo dobrą i dokładną mapę na przykład wydawnictwa PLAN, z tym nie ma specjalnego problemu i planujemy w jakiś weekend jednodniową wycieczkę w Rychleby z Paczkowa. Nie chcemy korzystać z samochodu i co się okazuje z powodu braku komunikacji publicznej musimy w jedną i drugą stronę iść te 4 km razy 2 asfaltem po to aby dotrzeć do podnóża Rychlebów.


przy tej drodze z paczkowa do granicy to chyba dosyc latwo stopa zlapac...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3764
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 20-05-2009 10:18

olo23333 pisze:Ale oczywiście może jest jakiś inny powód takiego stanu rzeczy.

nic się nie dzieje bez przyczyny. a w gazecie napisali tylko o złych Czechach i "zszokowanych" (UFO zobaczyli czy co?) Polakach. ja osobiście podejrzewam, że poszło o ruch drogowy, który znienacka na cichej do niedawna drodze zrobił się małą autostradą z samochodami z polskimi rejestracjami. a jak Polacy jeżdzą za granicą to też wszyscy wiemy...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 20-05-2009 16:52

tomaszll pisze:Może przykład Paczkowa jaśniej zilustruje, co chciałem przekazać. Otóż Paczków jest tak położony, że do granicy a właściwie do podnóża gór są 4 czy 5 km drogą asfaltową. Blisko jest czeska granica i zaraz za granicą zaczynają się malownicze Rychleby. Kupujemy bardzo dobrą i dokładną mapę na przykład wydawnictwa PLAN, z tym nie ma specjalnego problemu i planujemy w jakiś weekend jednodniową wycieczkę w Rychleby z Paczkowa. Nie chcemy korzystać z samochodu i co się okazuje z powodu braku komunikacji publicznej musimy w jedną i drugą stronę iść te 4 km razy 2 asfaltem po to aby dotrzeć do podnóża Rychlebów.


Patrząc na cyfry, masz zapewne na myśli odcinek drogi do byłego przejscia granicznego. Ale jeśli rozważac ten problem na podstawie Paczkowa to te 4 km mozna wydatnie ograniczyć. Wystarczy pojechac autobusem ( kurs Kłodzko, Kudowa, Lądek), wysiąść na przystanku Kamienica-skrzyzowanie i stamtad jest kilometr ( 1 kilometr )do przystanku w Bilej Vodzie. Z tego miejsca w Rechlebske Hory jest znacznie blizej a poza tym mozna przemieścic sie wzdłuz całego pasma i zacząc marsz w prawie dowolnym miejscu. A kursów autobusów nie jest mało ( i po polskiej i po czeskiej stronie granicy ).

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 20-05-2009 21:34

Pudelek pisze:a jak Polacy jeżdzą za granicą to też wszyscy wiemy...

Chyba nie jest tak najgorzej, odkąd Czesi podwyższyli znacznie pokuty?

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3764
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 20-05-2009 21:44

a w Polsce coś się zmienia jak podnoszą mandaty albo zwiększają ilość radarów? nie zauważyłem. część to ma w d... bo ich na to stać (i dlatego powinni zostać nadal punkty karne, bo to jedyny realny straszak dla bogatych), a reszta liczy że im się uda (jak jazda po pijaku). w dodatku czeskie drogi są dobrej jakości, więc jak tutaj nie przycisnąć i pokazać Pepiczkom jak się jeździć powinno?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 20-05-2009 21:50

To prawda. Podwyższenie mandatów i wprowadzenie punktów karnych w 2006 r. w CR na Polaków raczej nie wpłyneło hamująco. Na obywateli CR w jakims stopniu tez nie, bo łapią mase pijanych kierowców, zdarzają sie czarne dni ( weekendy ) itp.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 20-05-2009 22:06

Pudelek pisze:a w Polsce coś się zmienia jak podnoszą mandaty albo zwiększają ilość radarów? nie zauważyłem.

Bo zmiany nie są tak radykalne jak np. w CZ.
OT: osobiście uważam, że za jazdę po pijaku (np. >promil) powinno się odbierać samochód. Nawet jeśli to nie odstraszy, to przynajmniej pozbawi możliwości recydywy.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 20-05-2009 22:28

apollo pisze:osobiście uważam, że za jazdę po pijaku (np. >promil) powinno się odbierać samochód. Nawet jeśli to nie odstraszy, to przynajmniej pozbawi możliwości recydywy.


Pośrednio tak się dzieje ( tj. odbieranie ), z tym, że dotyczy to głównie samochodów bezwartościowych.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 21-05-2009 06:58

cezaryol pisze:Pośrednio tak się dzieje ( tj. odbieranie ), z tym, że dotyczy to głównie samochodów bezwartościowych.

Tym lepiej - mniej potencjalnie niebezpiecznego złomu na drogach. ;)

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 21-05-2009 07:37

apollo pisze:
cezaryol pisze:Pośrednio tak się dzieje ( tj. odbieranie ), z tym, że dotyczy to głównie samochodów bezwartościowych.

Tym lepiej - mniej potencjalnie niebezpiecznego złomu na drogach. ;)

Tutaj się nie mogę zgodzić. Ten "niebezpieczny złom" nie ma takich osiągów i wypadki z jego udziałem nie są takie niebezpieczne. Najgroźniejsze wypadki są powodowane przez tych jeżdżących DUŻO za szybko swoimi "wypasionymi brykami" zwłaszcza po deszczu czy na zaśnieżonej albo oblodzonej drodze.

Niedawny przykład niedaleko mojego miejsca zamieszkania:
http://www.remiza.com.pl/news/1198/Trag ... tyniu.html

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 21-05-2009 08:26

wlkp pisze:
apollo pisze:
cezaryol pisze:Pośrednio tak się dzieje ( tj. odbieranie ), z tym, że dotyczy to głównie samochodów bezwartościowych.

Tym lepiej - mniej potencjalnie niebezpiecznego złomu na drogach. ;)

Tutaj się nie mogę zgodzić. Ten "niebezpieczny złom" nie ma takich osiągów i wypadki z jego udziałem nie są takie niebezpieczne. Najgroźniejsze wypadki są powodowane przez tych jeżdżących DUŻO za szybko swoimi "wypasionymi brykami" zwłaszcza po deszczu czy na zaśnieżonej albo oblodzonej drodze.

Niedawny przykład niedaleko mojego miejsca zamieszkania:
http://www.remiza.com.pl/news/1198/Trag ... tyniu.html



to już zupełnie odeszło od tematu, ale...
nie masz racji, że stare auta nie są jare. 15 letnie BMW (czy każde inne auto z 2 litrowym silnikem) spokojne pojedzie 200 km/h. Tylko czy kierowca (cząsto młodziak) który wyda ostatnie 5 tys. na auto kupi nowe opony za 1200 zł? Zabieranie aut na niewiela się zda (można kupic drugie). Generalnie sprawa sprowadza się w Polsce na egzekucji prawa. Jeżdżę samochodem od 15 lat (dzizas, ile to kasy na samo paliwo!) i nie miałem żadnej kontroli z wyjątkiem zatrzymań za prędkośc - czyli prawo jazdy mi nie potrzebne! Wystarczy zainwestowac w CB.

Ważniejszym problemem jest stan dróg po których te złomy jeżdżą, na dobrej drodze można bezpiecznie jechac szybciej nawet autem w gorszym stanie.

I niech nikt nie gada głupot, że jazda z prędkością 120-140km/h jest niebezpieczna ze względu na samochody - one są do tego przystosowane.
Gdy już wszędzie będzie ograniczenie do 60 km/h to spokojnie będzie można zakazac jazdy samochodami innymi niż FSM, ciekawe kto jest większym zagrożeniem kierowca wypasionej bryki z klimą który jechał nad morze 5h czy kierowca FSM który cisnął 10h.

Za jazdę po pijanemu zakazywałbym dożywotnio kierowania - tylko kto tego dopilnuje?

Ciekawe, czy problem kamienia będzie sensownie rozwiązany, czy koorwa musimy (people) ciągle szukac powodu do wojny?


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości