Oddzielić szlaki rowerowe od pieszych!
: 12-11-2005 17:25
Chodząc dzisiaj po zboczach Wielkiej Sowy, po raz kolejny musiałem uciekać przed pędzącymi z góry rowerzystami. Rozumiem, że turystyka górska to nie tylko wędrowanie i nie mam nic przeciwko rowerzystom. Uważam jednak, że odcinki szlaków rowerowych i pieszych o znaczącym spadku powinny być prowadzone w terenie osobno, a nie razem. Łączne prowadzenie szlaków po stokach może być przyczyną wypadków
Najgorsze miejsce pod tym względem to m. zd. podejście ze Szczyrku na Skrzyczne. Rowerzyści upatrzyli sobie już kilka lat temu tamte rejony, dostają się na szczyt korzystając z wyciągu, a zjeżdżając w dół - pomimo zakazu korzystania ze szlaku turystycznego - zamiast używać hamulców, krzyczą: "uwaga"
. Podczas wycieczki na Skrzyczne, kilka razy widziałem, jak wystraszeni rodzice maluchów wrzeszczeli na rowerzystów.
Czy naprawdę nie można pogodzić interesu rowerzystów z bezpieczeństwem piechurów? Toż nawet w miastach, gdzie ulice są płaskie jak deska do prasowania, rowerzystom po chodniku jeździć nie wolno. Dlaczego planiści nie stosują tej zasady w górach?
Najgorsze miejsce pod tym względem to m. zd. podejście ze Szczyrku na Skrzyczne. Rowerzyści upatrzyli sobie już kilka lat temu tamte rejony, dostają się na szczyt korzystając z wyciągu, a zjeżdżając w dół - pomimo zakazu korzystania ze szlaku turystycznego - zamiast używać hamulców, krzyczą: "uwaga"
Czy naprawdę nie można pogodzić interesu rowerzystów z bezpieczeństwem piechurów? Toż nawet w miastach, gdzie ulice są płaskie jak deska do prasowania, rowerzystom po chodniku jeździć nie wolno. Dlaczego planiści nie stosują tej zasady w górach?