"Złe wykonanie spawów jest - wedle ekspertyz - przyczyną katastrofy budowlanej na Śnieżce."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... caid=18291
Ustalono przyczyny katastrofy na Śnieżce
Ale już się pojawiły głosy krytyczne do tej ekspertyzy. Jeden z projektantow spodków nie zgadza sie z wydana opinią.
Jednak nie ma tego złego... Przy okazji odbudowy konstrukcji zostanie wyremontowana Droga Jubileuszowa.
http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=6132
Jednak nie ma tego złego... Przy okazji odbudowy konstrukcji zostanie wyremontowana Droga Jubileuszowa.
http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=6132
Zastanawiam się czy tylko to czy od 74 jak ukończono budowę ktoś tam raz chociaż tam przeprowadził remont albo renowację. Ach ta nasza solidność w wykonaniu:) ......
Żyj tak, aby strach przed śmiercią nigdy nie zagościł w twoim sercu. Nie martw się o cudzą wiarę; szanuj poglądy innych i żądaj aby szanowano twoje...
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Smutny fakt ,że u nas na remont czy cokolwiek czeka się dopiero jak się komuś coś na łeb zawali.
PS.Kiedyś jakoś nie specjalnie lubiłem te dyski, ale teraz to w sumie się cieszę , ze nigdzie nie odlecą:)
PS.Kiedyś jakoś nie specjalnie lubiłem te dyski, ale teraz to w sumie się cieszę , ze nigdzie nie odlecą:)
Żyj tak, aby strach przed śmiercią nigdy nie zagościł w twoim sercu. Nie martw się o cudzą wiarę; szanuj poglądy innych i żądaj aby szanowano twoje...
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Tecumseh, Przywódca Narodu Szawanezów
http://picasaweb.google.com/szalonywilk1
Taaaak… ekspertyza, źle wykonane spojeń. Jakoś mnie to nie przekonuje. Jeden metr śniegu to około 3kPa nacisku. Wliczając, że był już to śnieg zbity na pewno więcej. Jak dla mnie brzmi to trochę jak zwalanie winy na nieobecnych. Choć w sumie może ktoś z konstruktorów jeszcze żyje? 1974 nie był przecież aż tak dawno temu... Nie podoba mi się to tłumaczenie, choć może się mylę...
Paszczak pisze:Taaaak… ekspertyza, źle wykonane spojeń. Jakoś mnie to nie przekonuje. Jeden metr śniegu to około 3kPa nacisku. Wliczając, że był już to śnieg zbity na pewno więcej. Jak dla mnie brzmi to trochę jak zwalanie winy na nieobecnych. Choć w sumie może ktoś z konstruktorów jeszcze żyje? 1974 nie był przecież aż tak dawno temu... Nie podoba mi się to tłumaczenie, choć może się mylę...
Żyje. Projektant. Ale mówi, że nie zyją autorzy obliczeń konstrukcyjnych. Nawet się wypowiadał w tej sprawie:
"Z tą opinią nie zgadza się prof. Waldemar Wawrzyniak, jeden z dwóch projektantów budynku na Śnieżce. - Po 35 latach nie sposób stwierdzić, że spoiny były główną przyczyną katastrofy - uważa prof. Wawrzyniak. - Najłatwiej winą obarczyć autorów obliczeń konstrukcyjnych, którzy już nie żyją. "
http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=6132
Czyli jednak zwalanie winy jeden na drugiego zawsze w modzie. A jak wreszcie dojdzie się do kogoś kto nie żyje to po kłopocie. Taaaaak... teraz pozostaje tylko czekać, aż kogoś nawiedzi duch autora obliczeń konstrukcyjnych i wskaże prawdziwego winnego... no nic, tyle dobrze, że np. w takich Stanach to pewno ktoś by Boga do sądu pozwał, bo śnieg to ewidentnie jego wina.
Zamiast czepiać się konstruktorów lepiej zapytać właściwe osoby o procedury dotyczące usuwania nadmiaru śniegu.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."
voi-vod pisze:Zamiast czepiać się konstruktorów lepiej zapytać właściwe osoby o procedury dotyczące usuwania nadmiaru śniegu.
Ciekawe, czy kiedykolwiek był usuwany i czy takie procedury/zalecenia istniały w odniesieniu do tych konstrukcji. Może eksploatujący powierzali to zadanie cieplejszym porom roku.
Snieżka
Tak czytam sobie wypowiedzi pełne znawstwa. Ciekawe czy ktoś z Państwa był na Śnieżce i zna się na budowie takich obiektów jak Śnieżka? Ciekawe czy ktoś zna Zimę w górach i wiatry przekraczające granicę skali Beauforta. Poza tym czy ktoś z was widział konstrukcję budynku i spawy o których mowa czy tylko opiera się na tym co mówi projektant, który na budowie był drugim projektantem i pojawiał się sporadycznie a teraz boi się że może ktoś oskarżyć Go o fuszerkę.
A teraz po kolei. Budynki oblicza się tak aby wytrzymywały naturalne obciążenie pokrywą śnieżną w danej lokalizacji. Robi się to dużym zapasem. Nie nic głupszego niż odśnieżanie wielkich hal co robi się po katastrofie budowlanej na Śląsku. Dachy takich hal obliczone są na równomierne obciążenie śniegiem ale już nie na to aby po nich chodzili ludzie.
A spawy. Ja je widziałem. Wszędzie puściły spawy. Łączenia były tylko obspawane dokoła aby było widać że są. Z zewnątrz bardzo dobrze wyglądają a w środku puste. Cudem jest, że konstrukcja stała tak długo.
A eksperci... To te same osoby, które wykonywały ekspertyzę na Śląsku. Najlepsi specjaliści z politechniki Wrocławskiej i chyba w Polsce.
A teraz po kolei. Budynki oblicza się tak aby wytrzymywały naturalne obciążenie pokrywą śnieżną w danej lokalizacji. Robi się to dużym zapasem. Nie nic głupszego niż odśnieżanie wielkich hal co robi się po katastrofie budowlanej na Śląsku. Dachy takich hal obliczone są na równomierne obciążenie śniegiem ale już nie na to aby po nich chodzili ludzie.
A spawy. Ja je widziałem. Wszędzie puściły spawy. Łączenia były tylko obspawane dokoła aby było widać że są. Z zewnątrz bardzo dobrze wyglądają a w środku puste. Cudem jest, że konstrukcja stała tak długo.
A eksperci... To te same osoby, które wykonywały ekspertyzę na Śląsku. Najlepsi specjaliści z politechniki Wrocławskiej i chyba w Polsce.
Re: Snieżka
piotrekok pisze:Tak czytam sobie wypowiedzi pełne znawstwa. Ciekawe czy ktoś z Państwa był na Śnieżce i zna się na budowie takich obiektów jak Śnieżka?
Oczywiście, że się znamy na budowie Śnieżki: Śnieżka zbudowana jest ze skał metamorficznych, powstałych w wyniku przeobrażenia łupków w wyniku oddziaływania intrudującej magmy granitowej w okresie karbońskim. Dzięki większej odporności na erozję budujących szczyt hornfelsów od skał otaczających, selektywna erozja doprowadziła w kenozoiku do powstania Śnieżki jako twardzielca.
A na poważnie, posty w tym temacie to nie wypowiedzi pełne znawstwa, tylko dyskusja nad oficjalnie dostępnymi informacjami i luźne przypuszczenia i uwagi.
A wypowiedź profesjonalisty jest zawsze mile widziana. ( Ale ten "drugi" projektant, którego cytowała gazeta, to tez przeciez fachowiec. Prawda?)
Tylko ten projektant był projektantem pomocniczym (jak to określił ktoś kto był przy budowie: "przynieś, podaj") i nie widział zapewne jak zostały wykonane spawy. Gdyby widział to naprawdę powinien się bać. Natomiast projektant wcale nie musiał znać się na przeliczeniach konstrukcji. Ponadto trzeba brać pod uwagę, że były to inne czasy. Teraz bierze się pod uwagę więcej danych przy takich konstrukcjach. Wtedy nie musieli tego robić. Chociażby właśnie te nieszczęsne obciążenia zmęczeniowe niskocykliczne. w tamtych czasach nie było norm.
Przy okazji dlaczego zastosowano spawy a nie nity albo łączenia śrubowe? Przecież spawy nie nadają się na konstrukcje, które podlegają drganiom. Powie to wam student. Spaw zazwyczaj pęka zmęczeniowo "bez ostrzeżenia". A o tym, że będzie ta konstrukcja drgać wiedzieli podczas konstruowania, ponieważ specjalnie bardzo mocno dociążono cały taras płytami z ołowiu i kilkudziesięciocentymentorą wylewką z betonu. Niestety nie wystarczyło to ponieważ podczas wiatrów cały górny dysk mocno wibrował. A całe drgania skupiały się na spawach, które były w najgorszym konstrukcyjnie miejscu.
Przy okazji dlaczego zastosowano spawy a nie nity albo łączenia śrubowe? Przecież spawy nie nadają się na konstrukcje, które podlegają drganiom. Powie to wam student. Spaw zazwyczaj pęka zmęczeniowo "bez ostrzeżenia". A o tym, że będzie ta konstrukcja drgać wiedzieli podczas konstruowania, ponieważ specjalnie bardzo mocno dociążono cały taras płytami z ołowiu i kilkudziesięciocentymentorą wylewką z betonu. Niestety nie wystarczyło to ponieważ podczas wiatrów cały górny dysk mocno wibrował. A całe drgania skupiały się na spawach, które były w najgorszym konstrukcyjnie miejscu.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”