
O czym świadczy pewien fragment tej strony tytułowej?
-
Petefijalkowski
- turysta niedzielny
- Posty: 9
- Rejestracja: 01-02-2006 09:49
Witam, to znaczy mniej więcej:
Przewodnik okolic Poznania
Wypady na prowincję poznańską oraz poznańskie "smaki lata", nowalijki,
w sensie tych wszystkich przyjemności(truskawki, poziomki oraz piękna zieleń w lecie itp.)
Opracowane na zlecenie Stowarzyszenia Gór Olbrzymich(czyli Karkonoszy), przez Pana Dr. Schuetze.
W załączniku dwie mapy, wydane w Poznaniu w 1911
Ale to jest odpowiedź tylko co to znaczy, w żadnym wypadku nie tłumaczenie;)
Pozdrawiam, Piotrek
Ps. Nie pracuję profesjonalnie jako tłumacz.....
Przewodnik okolic Poznania
Wypady na prowincję poznańską oraz poznańskie "smaki lata", nowalijki,
w sensie tych wszystkich przyjemności(truskawki, poziomki oraz piękna zieleń w lecie itp.)
Opracowane na zlecenie Stowarzyszenia Gór Olbrzymich(czyli Karkonoszy), przez Pana Dr. Schuetze.
W załączniku dwie mapy, wydane w Poznaniu w 1911
Ale to jest odpowiedź tylko co to znaczy, w żadnym wypadku nie tłumaczenie;)
Pozdrawiam, Piotrek
Ps. Nie pracuję profesjonalnie jako tłumacz.....
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Petefijalkowski pisze:Nie pracuję profesjonalnie jako tłumacz.....
Tłumaczenie nie jest wprawdzie dosłowne, ale istotny jest fragment informujący o działalności na początku XX wieku w Poznaniu miejscowej grupy Riesengebirgsverein czyli Towarzystwa Karkonoskiego. Ciekawostką jest, że w tym przewodniku po okolicach Poznania i poznańskich letniskach wycieczki są opisane z podaniem nie odległości a czasu przejścia, podobnie jak obecnie praktykuje się przy opisywaniu tras w górach. Poniżej przedstawiam znaczek RGV.
Więcej o stowarzyszeniu RGV => http://ksp.republika.pl/riesenge.htm
Nie jest wykluczone, że ta grupa zrzeszała również Polaków, co warte by było zbadania. Przykładowo autor pionierskiego polskiego przewodnika po Lądku i okolicznych górach, wydanego w 1881 r. w Poznaniu, pochodzący z Wielkopolski dr Aleksander Ostrowicz, był członkiem zarządu sekcji lądeckiej Glatzgebirdsverein czyli Towarzystwa Gór Kłodzkich. Poniżej strona tytułowa pionierskiego polskiego przewodnika po Lądku
Więcej o Aleksandrze Ostrowiczu => http://ksp.republika.pl/ostrowicz.htm

Witam. "Sommerfrischen" nie tłumaczyłbym jako "nowalijki" ale "letniska", zaś "auf Veranlassung" jako "z polecenia". Czyli rzeczywiście w Poznaniu musiał działać miejscowy oddział Stowarzyszenia Karkonoskiego, podporządkowany centrali. Również nie pracuję jako tłumacz, ale mam słownik Langenscheidta
.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”