Strona 1 z 3

Spotkanie prezydentów na Śnieżce

: 09-08-2010 13:22
autor: Pudelek
Msza św. w intencji ratowników i przewodników górskich oraz rozmowy na temat relacji polsko-czeskich to główne elementy spotkania prezydentów Polski i Czech, Bronisława Komorowskiego oraz Vaclava Klausa, które odbędzie się we wtorek na Śnieżce, najwyższym szczycie Karkonoszy.

Prezydenci wezmą udział we mszy świętej, która odbywa się na Śnieżce co roku, w dniu św. Wawrzyńca - patrona przewodników oraz ratowników sudeckich. Nabożeństwo będą koncelebrowali biskup legnicki Stefan Cichy oraz prymas Czech abp Dominik Duka. Po nabożeństwie zaplanowano rozmowy na temat relacji polsko-czeskich oraz współpracy obu państw w ramach Grupy Wyszehradzkiej, Unii Europejskiej oraz NATO - informuje kancelaria prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Wicedyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego Przemysław Tołoknow poinformował, że Bronisław Komorowski wjedzie wyciągiem z Karpacza na Kopę, a stamtąd pieszo uda się na szczyt Śnieżki. Prezydentowi ma towarzyszyć m.in. marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna oraz przedstawiciele władz samorządowych. Obaj prezydenci spotkają się na szczycie góry.

- Podejrzewam, że prezydent Klaus tradycyjnie wejdzie na Śnieżkę od strony czeskiej - powiedział Tołoknow i dodał, że Klaus uczestniczy w tych uroczystościach co roku. - Bierze udział we mszy św. i spotyka się z ratownikami, ponieważ w przeszłości był członkiem czeskiego odpowiednika GOPR-u i pełnił dyżury w okolicach Śnieżki - tłumaczył Tołoknow.

Według wicedyrektora w uroczystościach weźmie udział około tysiąca pielgrzymów. Co roku w dzień św. Wawrzyńca na najwyższym szczycie Karkonoszy spotykają się Polacy, Czesi i Niemcy.

Historia spotkania polskich i czeskich polityków na Śnieżce sięga lat 70. XX w. Tu w 1978 r. przedstawiciele polskiego Komitetu Obrony Robotników - Adam Michnik, Jacek Kuroń, Jan Lityński oraz Antoni Macierewicz spotkali się z Vaclavem Havlem i innymi działaczami opozycyjnej czeskiej Karty 77. W latach 80. odbyło się jeszcze kilka takich spotkań. Na najwyższym szczycie Karkonoszy Havel spotykał się również z Lechem Wałęsą. Było to w marcu 1990 r., kilka miesięcy później obaj opozycjoniści zostali prezydentami swoich krajów.

_______
kilka lat temu Gosiewskiego wpychali na górę BORowcy, więc jest postęp :D

Re: Spotkanie prezydentów na Śnieżce

: 09-08-2010 15:52
autor: Lech
=> http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... iezce.html

W Czeskich Karkonoszach i innych czeskich górach nie ma absurdalnego obowiązku wynajmowania przewodników przez grupy. W Polsce natomiast zmusza się turystów do zakupu niechcianych usług i karze grzywną ludzi, którzy nie wynajmą przewodnika i w ramach obywatelskiej działalności dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem za darmo.

Warto przy okazji tego spotkania przypomnieć Prezydentowi RP, że u Prezydenta Czech jest o wiele bardziej prospołecznie w turystyce górskiej, że polskie władze cierpią na jakieś rozdwojenie jaźni, że trąbią o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, a jednocześnie zabijają turystykę społeczną w zarodku, w tym szczególnie turystykę młodzieżową.

: 09-08-2010 16:28
autor: fiaa
Fajnie, że się przespaceruje, a nie wkula samochodem, ale z choroby (śp. poseł Gosiewski) mógłbyś sie nie wyśmiewać.

: 09-08-2010 21:51
autor: Pudelek
na Śnieżkę wchodzą różne osoby, ale jeszcze nie widziałem, żeby kogoś poza Gosiewskim wpychali. Jeśli chciał pokazać jaki jest wysportowany to wybrał złe miejsce.

: 09-08-2010 22:00
autor: Migawka
Ludzie dajcie spokój... zdecydowane NIE dla polityki w górach .

: 09-08-2010 22:09
autor: cezaryol
Migawka pisze:Ludzie dajcie spokój... zdecydowane NIE dla polityki w górach .

Bardzo cenny głos:-)
Jednak polityki w górach nie da się uniknąć i to nie z winy użytkowników forum. Ot, choćby wycięcie lasu przez Sobiesiaka w Zieleńcu. Pewnie można by podać mnóstwo innych przykładów.

: 10-08-2010 07:43
autor: mareki
Pudelek pisze:na Śnieżkę wchodzą różne osoby, ale jeszcze nie widziałem, żeby kogoś poza Gosiewskim wpychali. Jeśli chciał pokazać jaki jest wysportowany to wybrał złe miejsce.

Moze przeoczyłeś, ale ś.p. Gosiewski był osoba niepełnosprawną . Trudno wówczas o tak przez Ciebie wymaganą grację.
Po zmianie władzy wybrał sie na Śnieżkę też minister Schetyna. Wjechał samochodem pod Dom Ślaski i dalej na piechote.
Jestem mocno zdziwiony tym, że Komorowski wdrapie się na piechotę. Taki PR zapewne, bo ma on również kłopoty ze zdrowiem.

: 10-08-2010 10:40
autor: Pudelek
Gwoli ścisłości to Gosiewskiego ochrona podwiozła na SAMĄ Śnieżkę rządową limuzyną, tak że momentami turyści uciekali im spod kół. Więc nie pieprzmy o niepełnosprawności i gracji, tylko o tym, że ludzie dla polityki to by g...o spod siebie zjedli (choć akurat wątpię, czy wjazd limuzyną na najwyższy szczyt Karkonoszy przyniósł mu popularność, szczególnie jak w świat poszły zdjęcia jak go gdzieś tam wpychają). To mniej więcej tak, jakby kogoś zawiózł na Rysy śmigłowiec i potem chodziłby taki w glorii chwały zdobywcy najwyższej góry w Polsce...

czy Komorowski wdrapie się na piechotę to się okaże - nie słyszałem za bardzo o jego problemach ze zdrowiem, zresztą odcinek od wyciągu na szczyt jakiś straszliwie trudny nie jest. Zawsze można ten najostrzejszy minąć szlakiem okrężnym.

: 10-08-2010 11:52
autor: olo23333
Pudelek pisze:Gwoli ścisłości to Gosiewskiego ochrona podwiozła na SAMĄ Śnieżkę rządową limuzyną, tak że momentami turyści uciekali im spod kół. Więc nie pieprzmy o niepełnosprawności i gracji, tylko o tym, że ludzie dla polityki to by g...o spod siebie zjedli (choć akurat wątpię, czy wjazd limuzyną na najwyższy szczyt Karkonoszy przyniósł mu popularność, szczególnie jak w świat poszły zdjęcia jak go gdzieś tam wpychają). To mniej więcej tak, jakby kogoś zawiózł na Rysy śmigłowiec i potem chodziłby taki w glorii chwały zdobywcy najwyższej góry w Polsce...

czy Komorowski wdrapie się na piechotę to się okaże - nie słyszałem za bardzo o jego problemach ze zdrowiem, zresztą odcinek od wyciągu na szczyt jakiś straszliwie trudny nie jest. Zawsze można ten najostrzejszy minąć szlakiem okrężnym.


W 100% popieram twoje zdanie

: 10-08-2010 12:32
autor: mareki
Ja natomiast w 65% :lol:

: 10-08-2010 12:54
autor: wirek
Dla mnie niesmaczne jest podcieranie się przewodnikami i goprowcami przez polityków. O ile obecność Klausa dziś na Śnieżce jest jak najbardziej merytoryczna, to Komorowski, Schetyna czy Gosiewski pasują do tego zestawu jak wół do karety. Do przyjęcia byłby minister spraw wewnętrznych, bo jemu podlega ratownictwo, ale reszta :shock: Spotkania opozycjonistów akurat się w dniu św. Wawrzyńca chyba nie odbywały. Schetyna i Komorowski być może wiedzą dokąd ich zawieziono, bo są związani z Dolnym Śląskiem. Gosiewskiego już nie da się sprawdzić, czy był na Śnieżce czy na Śnieżniku. A wszyscy trzej pewnie nie wiedzą, czy było to w na św. Walentego czy Wacława

: 10-08-2010 20:23
autor: fiaa
Czy śp. poseł Gosiewski przedstawiał się jako zdobywca Śnieżki? Nie. Po prostu wykonywał swoje obowiązki, jako poseł, przedstawiciel ówczesnego rządu, czy prezydenta. Deprecjonowanie go, tym że musiał wjechać na szczyt samochodem jest tak samo załosne, jak wyrzucenie przez konduktora Warsu wózka inwalidzkiego z pociągu na peron. Też towarzyszyły temu słowa, że takiej osoby nie powinno tu być. I co ciekawe konduktora wszyscy potępiają, a Pudelek ma liczne grono wyznawców. Nie spodziewałem się takiej hipokryzji wśród "ludzi gór".

: 10-08-2010 21:09
autor: Spirit
Obowiązki, jakoś miał tych obowiązków dużo jak na zwykłego posła bo pchał się wszędzie, najczęściej tam, gdzie nie trzeba.Taki prezydent się przejdzie ten kawałek a jego trzeba było wlec limuzyną na sam szczyt stwarzając zagrożenie dla turystów.Jeszcze się potem chwalił jak to lubi góry czy coś w tym guście, no tak, jak go zawiozą na sam szczyt góry i się nawet nie spoci to pewnie, że lubi. :P

: 10-08-2010 21:22
autor: olo23333
fiaa pisze:Czy śp. poseł Gosiewski przedstawiał się jako zdobywca Śnieżki? Nie. Po prostu wykonywał swoje obowiązki, jako poseł, przedstawiciel ówczesnego rządu, czy prezydenta. Deprecjonowanie go, tym że musiał wjechać na szczyt samochodem jest tak samo załosne, jak wyrzucenie przez konduktora Warsu wózka inwalidzkiego z pociągu na peron. Też towarzyszyły temu słowa, że takiej osoby nie powinno tu być. I co ciekawe konduktora wszyscy potępiają, a Pudelek ma liczne grono wyznawców. Nie spodziewałem się takiej hipokryzji wśród "ludzi gór".


Nie jestem żadnym wyznawcą Pudelka a akurat to co napisał odzwierciedlało to co myślałem o tej całej sytuacji z Gosiewskim i jego wjazdem na Śnieżkę.
I co do tej całej sytuacji to nie jest żadna hipokryzja, tym bardziej jakiekolwiek uprzedzenie do osób niepełnosprawnych tylko przynajmniej z mojej strony do osoby Gosiewskiego, który przeważnie pchał się w różne miejsca żeby zaistnieć medialnie. Jeżeli ówczesnemu rządowi zależało aby ktoś odpowiedni się pojawił w tamtym miejscu i biorąc pod uwagę uwarunkowania mógł zadbać o to aby była to inna bardziej odpowiednia osoba.
Poza tym ciekawe czy inni niepełnosprawni (w dosłownym tego słowa znaczeniu tacy którzy naprawdę nie mogą się sami poruszać o własnych siłach) mieliby szansę aby sobie wjechać tak jak on na szczyt Śnieżki?

: 10-08-2010 21:39
autor: cezaryol
Spirit pisze:jakoś miał tych obowiązków dużo jak na zwykłego posła

Wtedy był na Śnieżce jako wicepremier, a nie poseł.
Można znaleźć informację, że nie tylko PG wjechał samochodem, ale także reszta polskich VIP-ów: "W tym roku na Śnieżce roiło się od polskich dygnitarzy i VIP-ów, począwszy od wicepremiera Gosiewskiego, który swoją obecnością przyciągnął wojewodę dolnośląskiego i marszałka województwa, posłów, reprezentantów powiatu jeleniogórskiego, miasta Jelenia Góra, burmistrzów, wójtów, aż po samorządowców różnych szczebli. Większość z VIP-ów wjechała na szczyt samochodami, wywołując zgorszenie wśród turystów..."
( http://www.przewodnik-sudecki.pl/aktual ... &newsid=10)