Weekend pod namiotem:)

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
jones
łazik
Posty: 74
Rejestracja: 15-07-2006 17:46
Lokalizacja: Wrocław (służbowo: Katowice)

Weekend pod namiotem:)

Postautor: jones » 22-09-2010 19:16

Witam,
dawno mnie tutaj nie było, niestety przeprowadziłem się na (czas jakiś przynajmniej) do Wawy a stąd wszędzie daleko; W każdym razie w najbliższy weekend planuje z grupą znajomych uderzyć w moje ukochane Sudety a ponieważ weekend zapowiada się całkiem całkiem więc zabieram ze sobą namiocik. Zastanawiam się tylko czy pojechać w Karkonosze czy Masyw Śnieżnika.
Wyjazd jest z Wrocławia wczesnym rankiem a powrót w niedziele tak aby być na 18 we Wrocławiu bo potem mam jeszcze pięć godzin jazdy do stolicy. Jedziemy samochodem więc siłą rzeczy musi zrobić pętlę, wystartować i skończyć w tym samym punkcie. Zdaje sobie sprawę, że spanie na dziko pod namiotem (bo taki jest plan), szczególnie w Karkonoskim Parku Narodowym grozi mandatem, no ale cóż jak to mówią ryzyk fizyk.
Mam tylko pytanie co bardziej polecacie na taką dwu dniową eskapadę, może jakieś wskazówki co do trasy, ewentualnego miejsca rozbicia, etc.
Z góry dziękuje za pomoc.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 23-09-2010 07:36

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć ludzi, którzy publicznie obwieszczaja takie zamiary.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2365
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 23-09-2010 09:23

Jones, myślę że pomysł z Masywem jest lepszy. Zapodajesz traskę, rozbijasz się na szczycie, tam zachód/wschód słońca, a kolejnego dnia kończysz pętlę inną traską np przez Czarną Górę i Żmijowiec.
Poza tym myślę, że nocleg na szczycie będzie dla Was dużą frajdą, a w razie kłopotów (ulewa/burze), macie blisko schron w odwodzie... :wink:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
jones
łazik
Posty: 74
Rejestracja: 15-07-2006 17:46
Lokalizacja: Wrocław (służbowo: Katowice)

Postautor: jones » 23-09-2010 10:35

Satan dzięki za radę, rzeczywiście też mi się wydaje, że Masyw może być dla mnie lepszą opcją szczególnie dlatego, że po prostu dawno tam nie byłem. Zastanawiałem się tylko jak tam jest z ewentualnymi stróżami, którzy mogą mi wlepić mandat :( i rozpaleniem jakiegoś ogniska.

A co do Twojego wpisu mareki to doprawdy nie wiem czego nie rozumiesz, bo chyba wyraziłem się dość jasno. Zdaję sobie sprawę że w takich miejscach jak Parki Krajobrazowe czy Narodowe nie wolno się rozbijać na dziko, natomiast zapewniam Cię, że jestem człowiekiem o wysokiego kulturze osobistej i na pewno pozostawię miejsce ewentualnego biwakowania w takim stanie jakim je zastałem.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 23-09-2010 10:51

Nie brnij, bo mówienie o wysokiej kulturze osobistej w obliczu zamiaru łamania prawa jest żenadą. Jak rozumiem jestes wyznawca zasady, ze prawo jest po to by maluczcy nie przeszkadzali wielkim.
Gdybyś natomiast miał zamiar rozpalić ignisko na Śniezniku to wiedz , ze jest tam rezerwat. Sam szczyt wyglada jak wyglada, ale jest to wynikiem wlaśnie przebywania tam ludzi o wyskiej kulturze osobistej.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3542
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 23-09-2010 11:01

mareki pisze:Nie brnij, bo mówienie o wysokiej kulturze osobistej w obliczu zamiaru łamania prawa jest żenadą.

rzeczywiście - cholernie poważne złamanie prawa - spanie na dziko w namiocie! myślę że powinni od razu go rozstrzelać.

Dobrze, że się nie przyznał iż chce np. w pociągu rąbnąć sobie piwko nielegalnie, bo może jeszcze byś na niego nasłał SOKistów
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 23-09-2010 12:50

Strasznie "lubię" taki sposób dyskutowania, w którym dokonuje się demagogicznych wrzut. Musisz tylko, Pudelek, znależć sobie jeszcze partnera do tego.

lasttraper
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 18-04-2009 19:13

Postautor: lasttraper » 23-09-2010 14:03

mareki pisze:Strasznie "lubię" taki sposób dyskutowania, w którym dokonuje się demagogicznych wrzut. Musisz tylko, Pudelek, znależć sobie jeszcze partnera do tego.


To akurat normalne , bo Pudelek częściej zmienia poglądy niż skarpetki tak podejrzewam :)
to cytat Pudelka z innego forum : " nie uważam za godną naśladowania postawę do publicznego nakłaniania na forum do łamania prawa"
ps . takich perełek Pudelka można zacytować co nie miara :roll: , bez urazy oczywiście



:roll:
Ostatnio zmieniony 23-09-2010 17:21 przez lasttraper, łącznie zmieniany 1 raz.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 23-09-2010 14:12

Czyli lubię się trochę pokłócić :lol:

Awatar użytkownika
jones
łazik
Posty: 74
Rejestracja: 15-07-2006 17:46
Lokalizacja: Wrocław (służbowo: Katowice)

Postautor: jones » 23-09-2010 17:21

Ja poglądy na dany temat ma takie same jak Pudelek, a jeśli chcecie sobie nawzajem i mi przy okazji poodgryzać jakim to jestem zły bo mam zamiar rozbić namiot na dziko, a nie daj boże jeszcze rozpalić ognisko, to załóżcie sobie osobny temat.

Zadałem konkretne pytanie i prosiłem o konkretną odpowiedź bez wywodów i odniesień co do mojej moralności i postawy obywatelskiej. Jeśli komuś to nie pasuje to trudno.

Osobiście wyznaje zasadę twarde prawo ale prawo i jeśli, jak Ty to określasz mareki, w tak haniebny sposób decyduję się je załamać to robię to na własną odpowiedzialność i liczę się ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jednakże prosiłbym Cie o nie kategoryzowanie ludzi, nie znasz mnie i pewnie nigdy nie poznasz, więc nie porównuj mnie z założenia do niedzielnych turystów, którzy wchodzą w niedzielne popołudnie tylko po to aby się nachlać i zrobić ogólny rozp.. wokół siebie, bo dla mnie góry są czymś więcej, co nie znaczy oczywiście, że również nie lubię sobie wypić piwka :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4082
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-09-2010 17:50

coz.. polska jest krajem ktore zmusza do lamania prawa... nie wolno rozbijac namiotow poza miejscami wyznaczonymi nigdzie (tylko pola namiotowe) niezaleznie czy jest tam rezerwat/park czy nie..,w wielu wiatach/szalasach tez nie wolno spac- "bo nie", nie wolno palic ognisk, nie wolno pic alkoholu w miejscach publicznych: pociagu, stacji, w sklepie czy pod sklepem, nie wolno wchodzic do bunkrow/ ruin palacow/ opuszczonych budynkow/starych sztolni, nawet wejscia do jaskin sie kratuje, w wielu miejscach nie wolno schodzic ze szlaku (bo albo rezerwat albo teren prywatny) ani kapac sie w wielu jeziorach/gliniance/kamieniolomie. Niestety- prawie wszystkie moje zainteresowania sa zabronione, wiec moge albo z nich zrezygnowac i porzucic wlasne hobby i idealy i chodzic udeptanym szlakiem od schroniska do schroniska lub weekendy spedzac w marketach ogladajac nowe promocje ikei - albo łamac prawo.. Fakt- mozna zawsze wyjezdzac do innego kraju gdzie to wszystko jest dozwolone i mozna to robic w majestacie prawa i o dziwo -tam nikomu nie szkodzi.. ale nie zawsze ma sie taka mozliwosc i czas.. wiec w weekendy pozostaje czesto lamanie owych zakazow i dziwnych praw.. pozostaje zielony namiot w krzakach, kurtka moro, wejscie do ruin/bunkrow przez wykuta dziure/przepilowana krate i wino w plastikowej butelce...i troche kasy w kieszeni jakby sie ktos jednak dopier****...
jak dla mnie jedynie jest wazne aby nie zaszkodzic swoim zachowaniem przyrodzie,zabytkom ani innym ludziom...

aha! znaku zakazu "ograniczenie do 30km/h" na drodze do strzelina z racji robot drogowych ktore sie skonczyly pol roku temu tez zwykle nie przestrzegam... i nawet czasem przechodze na czerwonym swietle.... ;)

a jonesowi proponuje otwarcie PW- coby nie bylo ze w necie promuje ZŁOOOOOOO :D
Ostatnio zmieniony 23-09-2010 18:16 przez buba1, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 23-09-2010 18:10

pamiętam jak byłem dwa lata temu na śnieżniku, pod schronisko podjechała straż leśna nowym mitsubishi l200, na alufelgach i oponach "szosowych", wypili piwo, zabrali jakąś dziewczynę i wrócili do międzygórza, omijając wszystkie zjazdy do lasu, gdzie wjechać nie dałby rady ich samochód, a w lesie tłumy jagodziarzy każdy po dwa wiadra, ale czy dalej tak jest to nie wiem
Ostatnio zmieniony 23-09-2010 18:12 przez Strider, łącznie zmieniany 1 raz.
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 23-09-2010 18:11

autorem jednego z postów jest lasttrapper, czy ty też może jesteś fanem filmu Nicolasa Varnier i tym tytule?
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

emil
łazik
Posty: 56
Rejestracja: 06-04-2007 22:21
Lokalizacja: Winkeldorf

Postautor: emil » 23-09-2010 18:30

Proponuję przeprowadzić szybki eksperyment myślowy.

Jest zima, połowa stycznia, piętnasty konkretnie. Mamy rok 1959, dawno prysnęła złuda "odwilży", a Gomółka już trzy lata pokrzykuje gromko z wszelakich mównic. Tu jednak, w góry, nie docierają echa wystrzałów, okrzyków, strajków... Jest wieczór. Samotny wędrowiec brnie przez śniegi, jeszcze się waha, jeszcze ma nadzieję, że dojdzie przed zmrokiem w doliny. Słońce opada jednak nieubłaganie, i bardzo szybko zapada ciemność. Wędrowiec ów jednak i na to jest gotów - szybko i sprawnie rozbija namiot, po czym otula się puchowym śpiworem i zasypia.

Lecz cóż to...?! - równo o północy rozlegają się w lesie dźwięki setek trąb, gwałtownie budząc naszego wędrowca. Wyczołguje się on z namiotu, potykając o linki, raniąc gołe dłonie o ostre lodowe odłamki leżące na śniegu. Od razu spostrzega nad sobą łunę świateł, a na niebie ogromną, gargantuiczną wręcz postać towarzysza Stalina, który, mrużąc dobrotliwie oczy, mówi głosem głośniejszym od huraganu:
-Jak to, towarzyszu, to nie wiecie, że z dniem 16 stycznia obszar ten staje się Parkiem Narodowym? Macie pięć minut, won stąd, pókim dobry!-po czym postać ta znika, a na niebie wyświetla się napis kursywą:
"A MÓGŁ ZABIĆ...!"

Pytanie do moralistów - czy przed północą wędrowiec popełnił przestępstwo (rzecz naganną moralnie)?

I ważniejsze - czy popełnił je po pólnocy?

PS.A ryjące na potęgę dziki, choć trzeźwe jak nomen omen świnie - są winne?

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3542
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 23-09-2010 18:56

lasttraper pisze:
To akurat normalne , bo Pudelek częściej zmienia poglądy niż skarpetki tak podejrzewam :)

błąd, skarpetek w ogóle nie zmieniam :D

" nie uważam za godną naśladowania postawę do publicznego nakłaniania na forum do łamania prawa"

nie zauważyłem aby Jones nakłaniał do łamania prawa. Nota bene nie jestem pewien jak jest po czeskiej stronie z kwestią spania na dziko - np. na Słowacji (przynajmniej do niedawna) spanie poza PN było jak najbardziej dozwolone.

ps . takich perełek Pudelka można zacytować co nie miara :roll: , bez urazy oczywiście

:roll:

cieszę się, że mam kolejnego fana - proszę o dalsze mnie cytowanie :D

Przy okazji zachęcam wszystkich publicznie do łamania prawa i spożywania alkoholu w miejscach niedozwolonych 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość