Strona 1 z 2

Nie wiadomo o co chodzi???

: 09-06-2011 10:01
autor: Lech
Obrazek

Obrazek

Wiadomo. Chodzi o to by wyciągnąć jak najwięcej kasy od turystów.

: 09-06-2011 11:10
autor: Pudelek
jeżeli wolą się tłuc z całą bandą po górach - to bardzo dobrze, niech płacą

: 09-06-2011 11:34
autor: Lech
Pudelek pisze:jeżeli wolą się tłuc z całą bandą po górach - to bardzo dobrze, niech płacą
Ogłoszenie dotyczy wycieczek pieszych i narciarskich bez względu na na liczebność grupy. Banda 30-40 ludzi czy banda 5-6 ludzi to tak samo jest banda i tak samo podpada pod wycieczkę. W Tatrach np. czepiają się już niewielkich grup turystów i zmuszają do wynajęcia przewodnika, a przykład idzie właśnie stamtąd. To, czy dadzą mniejszej bandzie spokój zależy tylko od widzimisię służb parkowych, więc nie bądź taki pewny, że nie zapłacisz.

: 09-06-2011 12:35
autor: Pudelek
jestem pewien, że nie zapłacę, więc będę spał spokojnie.

Banda podpada pod wycieczkę od 10 a nie 5-6 ludzi, mówi o tym wyraźnie akt prawny wyższego rzędu (czyli ustawa). Jeśli więc mniejsza grupa nie zna przepisów i daje się wkręcić w zatrudnienie przewodnika, to, tak jak napisałem, niech płaci.

I też ciekawe, kto dostałby mandat np. 20-osobowej grupy znajomych, trzymająca się razem. Wszyscy uczestnicy? W myśl prawa odpowiada za zapewnienie przewodnika organizator, a jak w tym przypadku nie ma organizatora, to kogo ukarzą? Będą losować?

już nie wspomnę o tym, że najpierw musieliby temu kozłowi ofiarnemu odowodnić, że to wycieczka turystyczna:

"wycieczka - rodzaj imprezy turystycznej, której program obejmuje zmianę miejsca pobytu jej uczestników"
"impreza turystyczna - co najmniej dwie usługi turystyczne tworzące jednolity program i objęte wspólną ceną, jeżeli usługi te obejmują nocleg lub trwają ponad 24 godziny albo jeżeli program przewiduje zmianę miejsca pobytu,"

wypad grupy znajomych nie spełnia wymagań określonych w ustawie - ani tutaj jednolitego programu, ani wspólnej ceny, często również nie ma "usługi turystycznej".

: 09-06-2011 13:13
autor: Lech
Pudelek pisze:jestem pewien, że nie zapłacę, więc będę spał spokojnie.
Możesz odmówić zapłaty, ale nie znaczy to, że unikniesz innych kłopotów. Lobby przewodnickie kontratakuje. Ta kampania się nasila dosłownie jakby dostali sraczki. Te tabliczki pojawiły się w ostatnich dniach jak przysłowiowe "grzyby po deszczu" w wielu eksponowanych miejscach, choć właściwe ich miejsce jest wewnątrz kabin oznaczonych trójkątem lub kółkiem, gdzie mogą posiedzieć wiele godzin i przeczekać aż im ta sraczka minie.
Pudelek pisze:Banda podpada pod wycieczkę od 10 a nie 5-6 ludzi, mówi o tym wyraźnie akt prawny wyższego rzędu (czyli ustawa).
Nie jesteś na bieżąco. Już nie mówi o tym od ubiegłego roku, kiedy ten zapis został wykreślony. I lobby to wykorzystuje. Tu masz aktualną ustawę - zwróć uwagę na art. 30, gdzie jest skreślony jak wół zapis o 10 osobach => http://www.hotelarze.pl/prawo-turystyka ... ystyka.php

: 09-06-2011 13:24
autor: Pudelek
już odpowiedziałem na górach-szlakach, więc nie będę tego tutaj też ciągnął

: 09-06-2011 13:26
autor: Strider
właśnie czytam o problemach Cejrowskiego podczas wyprawy do Hondurasu. jakieś 30 lat później w cywilizowanej Polsce będzie trzeba w tajemnicy przemykać pomiędzy granicami, nie państwowymi lecz parkowymi no i ie śmierć lecz bardzo wysoki mandat będą groził w razie wykrycia ale nigdy bym się nie spodziewał że takie przygody tak blisko mnie zapewni mi polski rząd ;) W filmie "wszystko za życie" Supertramp żeby spłynąć rzeką musiał czekać na swoją kolej, jakoś z dwa lata chyba że wynajmie przewodnika to może płynąc już za chwilę ;) tak mi się skojarzyło

: 09-06-2011 17:35
autor: Satan
Strider pisze:właśnie czytam o problemach Cejrowskiego podczas wyprawy do Hondurasu.


Suomi? Witamy w Hondurasie Gringo! 8)

PS - wybaczcie za off-top...

: 09-06-2011 18:15
autor: gar
Ogłoszenie dotyczy tylko grup zorganizowanych więc ze znajomymi mogę spokojnie chodzić w takiej ilości sztuk jaka nam się żywnie podoba i w dany dzień ma ochotę wyjść w góry

: 09-06-2011 19:00
autor: Lech
gar pisze:Ogłoszenie dotyczy tylko grup zorganizowanych więc ze znajomymi mogę spokojnie chodzić w takiej ilości sztuk jaka nam się żywnie podoba i w dany dzień ma ochotę wyjść w góry
Co nie znaczy, że automatycznie unikniesz kłopotów, bo ci znajomi mają wypisane na czole, że są tylko znajomymi a nie grupą zorganizowaną, a sam masz też wypisane na czole, że ich nie oprowadzasz. Po za tym te ogłoszenia służą bezprawnemu zastraszaniu w celu zdobycia klientów - nawet takich, którzy sobie wyraźnie tego nie życzą. No bo co to jest "grupa wycieczkowa"? Gdzie prawna definicja? A więc jest to bezprawne, bo łamie przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych, które stanowią, że nikogo nie można zmuszać do zakupu niechcianych towarów i usług - niezależnie czy pojedynczo czy grupę. Bezprawne są również same kontrole: podsłuchiwanie kto o czym mówi do innych, zaczepianie i zatrzymywanie grup turystycznych oraz wtrącanie się w prywatne relacje między uczestnikami wędrówek.

Według aktualnych przepisów do ukarania mandatem może dojść jedynie w bardzo szczególnym przypadku: Kiedy konsument podpisuje z polskim biurem turystycznym umowę o usługę turystyczną obejmującą zwiedzanie, a w umowie nie ma nic o wykluczeniu opieki licencjonowanego przewodnika. Wycieczka udaje się w teren i ktoś ją zaczyna oprowadzać. Wtedy klient świadomy swoich praw konsumenckich może podejść do oprowadzającego i zapytać go, czy posiada stosowne uprawnienia. Jeśli okaże się że nie - może ten fakt zgłosić strażnikowi a ten - ukarać delikwenta mandatem.

Krótko mówiąc wiele nieaktualnych już przepisów nadal jest wykorzystywanych przez lobby przewodnicko-parkowe do terroryzowania turystów. Ta kampania się nasila dosłownie jakby dostali sraczki. Te tabliczki pojawiły się w ostatnich dniach jak przysłowiowe "grzyby po deszczu" w wielu eksponowanych miejscach, choć właściwe ich miejsce jest wewnątrz kabin oznaczonych trójkątem lub kółkiem, gdzie mogą posiedzieć wiele godzin i przeczekać aż im ta sraczka minie.

: 09-06-2011 23:56
autor: Michał
Organizatorzy imprez szkolnych, zakładowych, integracyjnych, komercyjnych itp we własnym interesie powinni zatrudnić licencjonowanego przewodnika, aby w razie draki było na kogo zwalić odpowiedzialność. Może być też wymóg przewodnika zażądany przez ubezpieczyciela imprezy.
Natomiast grupom nieformalnym typu znajomi i przyjaciele, strażnicy mogą skoczyć na kant. Obowiązuje zasada nieprzyjmowania mandatu- niech przed sądem grodzkim udowodnią, że byliśmy grupą zorganizowaną. A cóż to, nie można zawrzeć znajomości na szlaku, już po wejściu na teren PN? nawet jeśli jesteśmy z tej samej miejscowości, spotkaliśmy sąsiadów na szlaku, teraz Stołowe są bardzo modne.
Gorsza sprawa jest, jeżeli na forum Sudety.it zaczniemy umawiać się na zlot w Stołowych, zapis dyskusji na forum może być silnym dowodem w sprawie przeciwko nam.
pzdr

: 10-06-2011 00:09
autor: Kurak
Artykuł 30 pisze:1. Organizatorzy turystyki są obowiązani zapewnić klientom uczestniczącym w imprezach turystycznych opiekę osób posiadających kwalifikacje odpowiednie do rodzaju imprezy. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, za odpowiednie kwalifikacje uważa się, w zależności od rodzaju imprezy, uprawnienia przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek.


A w słowniczku ustawy wyraźnie napisano, że:
Artykuł 3 ustęp 5 pisze:organizator turystyki - przedsiębiorca organizujący imprezę turystyczną;


Przy czym przedsiębiorcą jest ktoś, kto prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą, której przedmiotem jest organizowanie turystyki, tak w skrócie.
Więc jeżeli osoba prywatna sobie skrzyknie nawet sto pięćdziesiąt osób, przez forum czy przez ogłoszenie, to artykuł 30 jej nie dotyczy.

: 10-06-2011 08:02
autor: Lech
Kurak pisze:
Artykuł 30 pisze:1. Organizatorzy turystyki są obowiązani zapewnić klientom uczestniczącym w imprezach turystycznych opiekę osób posiadających kwalifikacje odpowiednie do rodzaju imprezy. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, za odpowiednie kwalifikacje uważa się, w zależności od rodzaju imprezy, uprawnienia przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek.
Jak widać zapisy ustawowe dopuszczają możliwość zawarcia na życzenie klienta umowy powierzającej wykonywanie zadań przewodnika osobie o innych kwalifikacjach. Poza tym - jak wskazałeś - ustawa o usługach turystycznych reguluje tylko i wyłącznie działalność komercyjnych biur podróży a nie ogół obywatelskiej działalności w zakresie organizowania i oprowadzania wycieczek! Jeśli komercyjne biuro podróży może zawrzeć szczególną umowę, na podstawie której nie musi korzystać z usługi licencjonowanego przewodnika, to tym bardziej nie ma takiego obowiązku jeśli wycieczkę organizuje jakiekolwiek np. stowarzyszenie, parafia, szkoła, zakład pracy, klub, grupa znajomych, osoba prywatna itp. Umieszczanie tabliczek o treści uwidocznionej w pierwszym poście, jest niczym innym, jak wysoce nieuczciwym i jednocześnie bezprawnym sposobem narzucania się ze swoimi usługami.

: 13-06-2011 13:38
autor: PiotrekP
Ciekaw jestem czy te ogloszenia są drukowane na miękkim papierze, b0 jeśil itak to już nie będęc zabierał taoletowego, zawsze będzie pod ręką ogłoszenie. Takie ogłoszenia tylko to tego się nadają.

: 13-06-2011 20:29
autor: Pudelek
ale trzeba uważać, żeby tyłka tuszem nie pobrudzić, zwłaszcza kolorowym 8)