Szynobusy Stadlera w Górach Izerskich
Od 27 grudnia 2011 w regularnym ruchu pasażerskim na czeskim odcinku Kolei Izerskiej pojawiły się pierwsze dwa nowoczesne, szwajcarskie pojazdy szynowe Stadler Regio-Shutle RS1 serii 840 . Docelowo na trasie z Liberca do Harrachova będzie się poruszać 16 tych niskopodłogowych pojazdów.
W samych ciepłych słowach o nowych maszynach opowiada Jindřich Berounský, od początku lat 90-tych zaangażowany w ideę przywrócenia polsko-czeskiej Kolei Izerskiej, wieloletni zawiadowca stacji w Korenovie i Jabloncu nad Nisou, dziś także radny Jablonca.
Berounský podkreśla, że składy napędzane są dwoma niezależnymi silnikami. W przypadku awarii jednego z nich, pociąg może bez przeszkód kontynuować podróż. Ponadto silniki są umieszczone pod kabinami maszynistów, dzięki czemu pasażerowie nie odczuwają powodowanego przez nie hałasu. Wozy mają napęd na wszystkie cztery osie, więc bez problemu poradzą sobie na najbardziej stromym odcinku trasy z Tanvaldu do Harrachova.
Pojazdy zachwycają elegancją i nowoczesnymi rozwiązaniami. Przestrzeń pasażerska jest bezprzedziałowa, po środku jest cześć niskopodłogowa z miejscami dla osób niepełnosprawnych. Pod oknami znajdują się gniazda elektryczne, dzięki czemu można bezproblemowo posługiwać się osobistymi urządzeniami elektronicznymi.
Charakterystyczną cechą są jeszcze szerokie drzwi otwierane w systemie Soft Touch oraz okna w kształcie trapezu. Kilka "dysfunkcyjnych rozwiązań" wytknął jednak Jaroslav Smištík, miłośnik kolei z Tanvaldu, zwracając uwagę na śliskie podłogi - brak maty. Sceptycznie ocenia on też zastosowany system sortowania odpadów w pojazdach. W jednym pojemniku są bowiem trzy otwory na rożne rodzaje pozostawianych przez podróżnych śmieci.
Każdy z szynobusów otrzyma swoje imię. Pierwszy ochrzczono „Nisa”, pozostałe otrzymają nazwy od miast kraju libereckiego.
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosc ... skich.html