Rakiety śnieżne

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
tirpiz
łazik
Posty: 97
Rejestracja: 01-03-2010 21:49
Lokalizacja: Legnica

Rakiety śnieżne

Postautor: tirpiz » 26-01-2012 11:15

Z zaplanowanej ostatnio trasy: Świeradów - Smrk - Paličník udalo mi się dojść ledwie kilka kroków poza szczyt Stogu Izerskiego. Dalej już nie dałem rady, bo co krok zapadałem się po pas w śnieg. Śnieg był świeżutki, z nocy. Szlak nie przetarty, z mnóstwem poprzecznych zasp, w które zapadałem się jeszcze głębiej. Do tego wiało jak cholera...

Bez CZEGOŚ co ogranicza zapadanie się w śnieg nie da rady iść w takich warunkach. Pomyślałem więc o rakietach śnieżnych.

Jak się okazało, nie jest to sprzęt tani (szczególnie biorąc pod uwagę to, że będzie używany ledwie kilka razy w roku).
Na aukcjach większość z nich kosztuje ~ 200 zł lub więcej.
Konstrukcje rakiet są różne - od czegoś co wygląda jak pogięta rakieta do tenisa, to nakładki przypominającej dziecięce ślizgi.

Mam do Was pytanie: używaliście kiedyś rakiet w terenie? Czy one rzeczywiści sprawiają, że idzie sie lepiej (czyt. nie grzęźnie)???
Jeśli tak - to co polecacie, a czego lepiej się wystrzegać?

A może macie inne "patenty" na takie warunki?

Pozdrawiam
...nie ma szans bez ryzyka, życia bez napięć a drogi bez niebezpieczeństw...

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Re: Rakiety śnieżne

Postautor: seba123 » 26-01-2012 11:47

tirpiz pisze:A może macie inne "patenty" na takie warunki?

narty śladowe :D

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 26-01-2012 11:48

Ja jestem fanem rakiet 8)
Praktycznie zimą nie ruszam się bez nich w góry.
Ich przydatność zależy od rodzaju śniegu :!: , wagi użytkownika, typu rakiet (błąd to oszczędzanie na wadze rakiet, kosztach zakupu - wtedy ma sie rakiety zazwyczaj o małej nośności) . Może być tak, że zapadniesz się także w rakietach. Ale na pewno mniej. Idealne warunki panują często w Karkonoszach. Zmrożna wartwa śniegu i niewielkie zapadanie się w rakietach (np na 10 cm) - to 90% spotykanych tam warunków. Nieznacznie gorzej w Izerskich. Ale np w górach Bialskich dobre warunki dla rakiet to w mojej ocenie - 60% prawdopodobieństwa, że trafisz.
Jednym słowem rakiety to nie wszystko, ale b.dużo. Więcej dają prawdopodobnie ski-toury (tu się nie znam). Śladówki klasyfikowałbym najniżej, ale też innych względów. Rakiety są doskonałe na zejściach, równiez przy sypkim śniegu. Generalnie polecam, choc kosztują. Można wypozyczyć - 15 zł za dzień, co w praktyce wyjazdy weekendowego oznacza x3. Można tez dogadac się ze mną (Wrocław) za piwo, najlepiej czeskie :D

sprocket73
podróżnik
Posty: 107
Rejestracja: 04-05-2011 07:19

Postautor: sprocket73 » 26-01-2012 17:10

Ja również jestem fanem rakiet.
Dają mi w zimie poczucie wolności. Tam gdzie na własnych nogach człowiek czuje się jak mucha grzęznąca w smole - na rakietach łapie się wiatr w żagle :)
Oczywiście można natknąć się na taki puch, że nawet w rakietach zapadasz się po pas. Ale to już super-ekstremalne przypadki. Najczęściej jest tak, że po prostu jest fajnie i można iść bez walki o każdy metr.

Wiolcia
podróżnik
Posty: 131
Rejestracja: 07-11-2010 15:33
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Wiolcia » 26-01-2012 23:33

Zgadzam się z przedmówcami - rakiety to fajna sprawa, idzie się znacznie lepiej, człowiek się nie zapada i stąpa bardziej pewnie. Polecam!
Pozdrawiam
Wiola

www.podrozeduze.pl

tirpiz
łazik
Posty: 97
Rejestracja: 01-03-2010 21:49
Lokalizacja: Legnica

Postautor: tirpiz » 27-01-2012 11:02

No dobra, to dajcię trochę szczegółów: pochwalcie się tym co macie, na jakie warto popatrzeć itp. Może jakieś linki?
...nie ma szans bez ryzyka, życia bez napięć a drogi bez niebezpieczeństw...

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 27-01-2012 11:42

http://www.ceneo.pl/9239041
Morpho - jedne z pierwszych rakiet, które pojawiły się w PL. Potem z zazdrością patrzyłem na nowsze, z bajerami, lżejsze i mniejsze. Ale w akcji wielkość moich (czyli nosność) okazała się lepsza. Jedyną przeróbkę jaką wykonałem to ucięcie daszka na przodzie "wiązania", który podtrzymywał czubek buta. Pocharatał mi na czubku nowe buty, które nie miały w tym miejscu gumowego oblania. Jest tam pasek podtrzymujący, wiec nie miało to żadnego znaczenia. Łatwo też troczą do boku plecka.

sprocket73
podróżnik
Posty: 107
Rejestracja: 04-05-2011 07:19

Postautor: sprocket73 » 27-01-2012 19:23

ja mam takie:
http://www.ceneo.pl/2110380

Niestety nie potrafię sie wypowiedzieć jak sprawują się na tle konkurencji, bo są jedynymi z jakimi miałem do czynienia.
Dostałem je 4 lata temu w prezencie. W zasadzie już za pierwszym użyciem po kilkunastu minutach przyzwyczaiłem się do chodzenia w nich. Chyba są dość wytrzymałe, bo 2 razy chodziłem w nich po kamieniach (kamienno-schodkowy szlak w Tatrach i dno strumyka w Beskidach) przy miejscami dość małej ilości śniegu i nic im się nie stało. Można je szybko ubrać i ściągnąć dzięki sprytnemu systemowi mocowania.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 27-01-2012 21:49

Dno strumienia; rakietry i woda przy mrozie się nienawidzą. Tworzy się warstwa śniegu na spodzie rakiety i jest przechlapane. Podobnie jak przy biegówkach. A może jest jakieś smarowanie na to ?

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 28-01-2012 12:27

Ja używam rakiet TSL 325

Obrazek

Oprócz nośności (waga użytkownika + waga plecaka) ważne jest zapięcie:
Mój model przednie zapięcie ma takie:
Obrazek
Nie jest ono najlepsze, jest je trudno prawidłowo dociągnąć, a później na mrozie zdjąć. Na szczęście jest to zapięcie przednie, które w zasadzie nie musi być regulowane (jeżeli nie zmieniam buta).

Ważne jest zapięcie główne. W mojej rakiecie jest takie:

Obrazek

Jest ono bardzo wygodne w zaciąganiu (automat) i wypinaniu. No i przede wszystkim nie luzuje się.

Ten model rakiet ma możliwość pracy w dwóch trybach:
z zablokowaną i ruchomą płozą:

Obrazek

Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, szczególnie podczas chodzenia w sypkim śniegu, wówczas nie trzeba wysoko podnosić nóg (chodzenie jest bardziej naturalne, w podobny sposób jak bez rakiet, a śnieg przesypuje się przez szczeliny w rakietach), nie siadają mięśnie w pachwinach. Ten tryb ułatwia też podchodzenie po stoku.

Obrazek

Łatwiejsze podchodzenie po stoku jest m. in. dzięki tym zębom.

Jestem zadowolony z tych rakiet, jednak następny zakup jaki zrobię, to będą również TSL'ki, ale z przednim wiązaniem takim jak główne, oraz z możliwością zagłębiania podeszwy buta poniżej poziomu płozy (schodzenie).

Co do brodzenia w rakietach po strumieniach - no cóż, nie do tego służą. Jeżeli już coś takiego się zdarzy, no to trudno, trzeba sobie jakoś radzić.
Rakiet używam przede wszystkim podczas chodzenia po sypkim, świeżo napadanym śniegu, po ubitym, czy wyślizganym chodzę w raczkach (nie rakach).

sprocket73
podróżnik
Posty: 107
Rejestracja: 04-05-2011 07:19

Postautor: sprocket73 » 28-01-2012 13:39

Widzę wywołałem zdziwienie tekstem o strumieniu. Już tłumaczę - wody w nim nie było, był całkowicie zamarznięty. Jednak jak to strumienie mają w swym zwyczaju trafiały się kamienie, głazy, zasypane śniegiem, niektóre na tyle płytko, że co jakiś czas rakieta o jakiś zahaczała, wydając nieprzyjemny dźwięk. Obawiałem się, czy im to nie zaszkodzi - czy się nie połamią. Ale okazało się, że nic im się nie stało - stąd moja opinia, że są trwałe. Nie zdejmowałem ich, bo początkowo plan był taki, zeby ten strumień tylko przejść w poprzek po skosie, potem okazało się, że trzeba kawałek nim iść, potem jeszcze kawałek i tak wyszło z 200-300 metrów.

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 28-01-2012 21:21

Ja przymierzam się do kupienia takich rakiet
http://www.rakiety.pl/173240/rakiety-sn ... scape-easy

może ktoś zna lub ma takie,to proszę o opinie :lol:
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 28-01-2012 22:26

Nośność imponująca. Wada:kultowe :)

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 29-01-2012 11:31

mareki pisze:Nośność imponująca. Wada:kultowe :)


Rakiety zamówione :lol: w najbliższym czasie wybiore się może na Śnieżnik,może na Kowadło zobaczymy,po wyprawie podziele się wrażeniami...
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 05-02-2012 16:21

baniak pisze:
mareki pisze:Nośność imponująca. Wada:kultowe :)


Rakiety zamówione :lol: w najbliższym czasie wybiore się może na Śnieżnik,może na Kowadło zobaczymy,po wyprawie podziele się wrażeniami...


Tak więc dziś wybrałem się na małe połażenie w okolicach Bielic i Kowadła.Pogoda dopisała:błękitne niebo i -15 w powietrzu,ale co najważniejsze to poruszanie się w rakietach,śnieg nie był zmrożony i trochu się zapadałem,ale tu nie ma porównania gdybym szedł bez rakiet była by masakra,jednym słowem rewelacja :wink: fajny bajer,nabrałem chęci na moją starą trase Śnieżnik-Jodłów,czyli w kierunku rodzinnego domu... :shock:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”