"W Karkonoszach i Górach Izerskich rozpoczęły się kontrole drzewostanu na szlakach rowerowych i pieszych. Leśnicy oraz pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego muszą wyciąć drzewa oraz suche konary, które mogą zagrozić bezpieczeństwu turystów i rowerzystów.
Kontrole wprowadzono po tragicznym wypadku do jakiego doszło tydzień temu w Ojcowskim Parku Narodowym. Są już efekty pierwszych kontroli. W piątek w Radostowie koło Lubania poszły w ruch piły spalinowe. Pilarze wycięli lipy, które w każdej chwili mogły runąć na ziemię. Największe zagrożenie stwarzają właśnie takie drzewa, których pnie są spróchniałe.
Teraz turyści w górach mogą spotkać patrole leśników. Grzegorz Szubert ma do skontrolowania 50 km tras pieszych i rowerowych w rejonie Czerniawy w Górach Izerskich. Leśnicy na specjalnych, bardzo dokładnych mapach zaznaczają drzewa przeznaczone do wycięcia.
Do akcji „bezpieczne wakacje w górach” włączyły się samorządy. Na terenie gminy Mirsk aż 180 km kwadratowych zajmują lasy. Jest tu aż 200 km górskich tras. Inwentaryzacje i wycinkę drzew leśnicy planują zakończyć jeszcze przed wakacjami."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... ew/7548263
Swoją drogą - widział ktoś taką mapę używaną przez leśników? Jest tam zaznaczone każde drzewo???
Kontrole drzewostanu w Sudetach
Re: Kontrole drzewostanu w Sudetach
Leuthen pisze:Swoją drogą - widział ktoś taką mapę używaną przez leśników? Jest tam zaznaczone każde drzewo???
No, bez przesady! Ale gdyby taka istniała, stanowiłaby świetną pomoc przy marszach na orientację
Nie ma to jak znalezc kolejny powod zeby powycinac troche drzew...
Powalilo teraz ludzi z tych chorym pojeciem "bezpieczenstwa"..
To tak jak u nas na osiedlu- trzeba wycinac drzewa i krzewy bo za drzewem moze sie ukrywac zboczeniec i napadac na dzieci.. Najbezpieczniej bedzie na betonowej pustyni...
Powalilo teraz ludzi z tych chorym pojeciem "bezpieczenstwa"..
To tak jak u nas na osiedlu- trzeba wycinac drzewa i krzewy bo za drzewem moze sie ukrywac zboczeniec i napadac na dzieci.. Najbezpieczniej bedzie na betonowej pustyni...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Zamiast wycinać drzewa powinni zająć się usuwanie powalonych drzew ze szlaków.
Wczorajszy dzień spędziłem w Beskidzie Małym i naprawdę nic z tym nie robią ani władze samorządowe, ani leśnicy, ani nawet gospodarze schronisk (mówię o okolicy schronisk).
Tydzień temy byłem w Beskidzie Niskim i tam jest dokładnie to samo.
Rozumiem - park narodowy to nie wolno ruszać, ale wszędzie indziej już tak. To jest prawdziwe zagrożenie dla rowerzystów i pieszych - nie trzeba wycinać drzew, a zacząć od usuwania wiatrołomów.
Czasem te wiatrołomy leżą miesiącami na szlakach co widać po obejściach jakie wydeptali turyści.
Wczorajszy dzień spędziłem w Beskidzie Małym i naprawdę nic z tym nie robią ani władze samorządowe, ani leśnicy, ani nawet gospodarze schronisk (mówię o okolicy schronisk).
Tydzień temy byłem w Beskidzie Niskim i tam jest dokładnie to samo.
Rozumiem - park narodowy to nie wolno ruszać, ale wszędzie indziej już tak. To jest prawdziwe zagrożenie dla rowerzystów i pieszych - nie trzeba wycinać drzew, a zacząć od usuwania wiatrołomów.
Czasem te wiatrołomy leżą miesiącami na szlakach co widać po obejściach jakie wydeptali turyści.
Kiedyś rozmawiałem z leśniczym na temat takich powalonych drzew na szlakach i innych radosnych pozostałościach po wyrębie- zerwane stalowe liny, małe jeziorka o głębokości 30 centymetrów (zmierzone kijkiem) i tym podobnych.
Pan Leśniczy grzecznie i bardzo poważnie odpowiedział mi, że owszem posprzątają. Jak tylko lokalny oddział PTTK pisemnie wystąpi do nich z takim żądaniem. A ponieważ PTTK to dziadki, o średniej wieku pamiętającej coś Sobieskiego, to jest raczej spokojny, że nie będą musieli sprzątać w tej dekadzie.
Pan Leśniczy grzecznie i bardzo poważnie odpowiedział mi, że owszem posprzątają. Jak tylko lokalny oddział PTTK pisemnie wystąpi do nich z takim żądaniem. A ponieważ PTTK to dziadki, o średniej wieku pamiętającej coś Sobieskiego, to jest raczej spokojny, że nie będą musieli sprzątać w tej dekadzie.
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”