Strona 1 z 1

Kontrole drzewostanu w Sudetach

: 01-06-2012 17:54
autor: Leuthen
"W Karkonoszach i Górach Izerskich rozpoczęły się kontrole drzewostanu na szlakach rowerowych i pieszych. Leśnicy oraz pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego muszą wyciąć drzewa oraz suche konary, które mogą zagrozić bezpieczeństwu turystów i rowerzystów.

Kontrole wprowadzono po tragicznym wypadku do jakiego doszło tydzień temu w Ojcowskim Parku Narodowym. Są już efekty pierwszych kontroli. W piątek w Radostowie koło Lubania poszły w ruch piły spalinowe. Pilarze wycięli lipy, które w każdej chwili mogły runąć na ziemię. Największe zagrożenie stwarzają właśnie takie drzewa, których pnie są spróchniałe.

Teraz turyści w górach mogą spotkać patrole leśników. Grzegorz Szubert ma do skontrolowania 50 km tras pieszych i rowerowych w rejonie Czerniawy w Górach Izerskich. Leśnicy na specjalnych, bardzo dokładnych mapach zaznaczają drzewa przeznaczone do wycięcia.

Do akcji „bezpieczne wakacje w górach” włączyły się samorządy. Na terenie gminy Mirsk aż 180 km kwadratowych zajmują lasy. Jest tu aż 200 km górskich tras. Inwentaryzacje i wycinkę drzew leśnicy planują zakończyć jeszcze przed wakacjami."

http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... ew/7548263


Swoją drogą - widział ktoś taką mapę używaną przez leśników? Jest tam zaznaczone każde drzewo???

Re: Kontrole drzewostanu w Sudetach

: 01-06-2012 18:07
autor: cezaryol
Leuthen pisze:Swoją drogą - widział ktoś taką mapę używaną przez leśników? Jest tam zaznaczone każde drzewo???

No, bez przesady! Ale gdyby taka istniała, stanowiłaby świetną pomoc przy marszach na orientację :wink:

: 08-06-2012 11:32
autor: buba1
Nie ma to jak znalezc kolejny powod zeby powycinac troche drzew...

Powalilo teraz ludzi z tych chorym pojeciem "bezpieczenstwa".. :evil:
To tak jak u nas na osiedlu- trzeba wycinac drzewa i krzewy bo za drzewem moze sie ukrywac zboczeniec i napadac na dzieci.. Najbezpieczniej bedzie na betonowej pustyni...

: 08-06-2012 19:34
autor: marcello2
Zamiast wycinać drzewa powinni zająć się usuwanie powalonych drzew ze szlaków.
Wczorajszy dzień spędziłem w Beskidzie Małym i naprawdę nic z tym nie robią ani władze samorządowe, ani leśnicy, ani nawet gospodarze schronisk (mówię o okolicy schronisk).
Tydzień temy byłem w Beskidzie Niskim i tam jest dokładnie to samo.
Rozumiem - park narodowy to nie wolno ruszać, ale wszędzie indziej już tak. To jest prawdziwe zagrożenie dla rowerzystów i pieszych - nie trzeba wycinać drzew, a zacząć od usuwania wiatrołomów.
Czasem te wiatrołomy leżą miesiącami na szlakach co widać po obejściach jakie wydeptali turyści.

: 08-06-2012 20:43
autor: Human
Kiedyś rozmawiałem z leśniczym na temat takich powalonych drzew na szlakach i innych radosnych pozostałościach po wyrębie- zerwane stalowe liny, małe jeziorka o głębokości 30 centymetrów (zmierzone kijkiem) i tym podobnych.

Pan Leśniczy grzecznie i bardzo poważnie odpowiedział mi, że owszem posprzątają. Jak tylko lokalny oddział PTTK pisemnie wystąpi do nich z takim żądaniem. A ponieważ PTTK to dziadki, o średniej wieku pamiętającej coś Sobieskiego, to jest raczej spokojny, że nie będą musieli sprzątać w tej dekadzie.

: 09-06-2012 01:06
autor: marcello2
Czyli raczej nie ma szans zeby cos zmienilo sie na lepsze w tym temacie...