Góry Kamienne w jeden dzien?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Vorunah
łazik
Posty: 81
Rejestracja: 16-02-2012 09:44

Postautor: Vorunah » 18-06-2012 18:26

Fadel pisze:Chyba, że weźmiesz tyczkę do skoku o tyczce. W ten sposób pokonasz ściany jaru. Bo jak wskoczysz do potoku i się nie utopisz, to wyjść będzie ciężko. Na tym odcinku potok znacząco eroduje wstecznie. Po co się męczyć, jak obok, od strony Šonova jest mostek. Od strony Tłumaczówka o wiele dalej, trzeba minąć tereny prywatne. Napierać w mokrych butach? Śmiechu warte. Dla mnie to trzeba na odcinek Golińsk Tłumaczów przeznaczyć dwa dni. Jeden wtedy, gdy ktoś podjedzie do Tłumaczowa, by Cię stamtąd zabrać, i w wypadku, gdy wystartujesz wcześnie rano. Warto zadzwonić do PS czy SG i zapytać, czy wykosili. O komunikacji publicznej zapomnij.


duzo trzeba odbic do tego Sonova? i gfaktycznie potok jest tak gleboki w tym miejscu?
Where cold winds blow

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4348
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-06-2012 18:26

Michun pisze:
chaszczor po szyje
- dlatego tak lubię Sudety ...zimą :lol:
[/quote]

wolisz snieg po szyje? :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Human
stary wyga
Posty: 1094
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 18-06-2012 18:43

Nie wiem jak Michun, ale ja wolę. Śnieg jest zdecydowanie przyjemniejszy od gałęzi, pokrzyw i cholera wie, co tam jeszcze człowieka atakuje :D

Michun
podróżnik
Posty: 242
Rejestracja: 30-05-2012 23:08
Lokalizacja: Western Front

Postautor: Michun » 18-06-2012 18:51

Stanowczo wolę śnieg skrzypiący pod rakietami niż błoto i chaszczing :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4348
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-06-2012 19:13

Ale snieg jest zimny i mokry.. brrr az mi sie zrobilo zle na sama mysl o nim
:(
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 18-06-2012 19:13

Szedłem po tym szlaku w ubiegłym roku w listopadzie na odcinku Głuszyca- Tłumaczów-Głuszyca.Oznakowanie szlaku pomiędzy Dworkami a Tłumaczówkiem pozostawia wiele do życzenia.Pomiędzy Tłumaczówkiem a Tłumaczowem też można się pogubić.Kilka razy posiłkowałem się kompasem i po kilkuset metrach trafiałem na oznaczenia szlaku.Na tem kawałku przed Tłumaczówkiem ubłociłem się po pachy więc w drodze powrotnej poszedłem przez Sonov do samej granicy i wyszedłem pod Dworkami.Pozostała część zielonego szlaku granicznego zaczynającego się na Przełęczy Okraj miejscami wygląda podobnie,np.odcinek od przejścia turystycznego Niedamirów-Bober w kierunku do przejścia granicznego w Lubawce,pomiędzy Lubawką a Okrzeszynem od Beckowa do Okrzeszyna.Na początkowym odcinku Okrzeszyn -Mieroszów też jest nieżle zachaszczone.Czujność trzeba też zachować za Przełęczą Strażnicze Naroże aby nie przegapić skrętu szlaku w lewo przy odbiciu od granicy jakoś nie zauważyłem znaków szlaku ,jak również tuż za przejściem granicznym Mieroszów -Zdonov.Tam gdzie szlak poprowadzony jest grzbietem idzie się dobrze i jest wyrażna ścieżka,najgorzej jest właśnie przy zejściach do przejść granicznyc i wyjściach z nich ponownie na grzbiet.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 18-06-2012 19:15

Vorunah pisze:
duzo trzeba odbic do tego Sonova? i gfaktycznie potok jest tak gleboki w tym miejscu?


Niedaleko.

Tu masz mapkę:


Obrazek

W rejonie słupka 193/14 nie odbijaj na szlak zielony, o ile zauważysz jego znaki, a idź dokładnie granicą poprzez niewielkie obniżenie, którym przepływa potoczek stanowiący dopływ Rudawy, w kierunku widocznych zabudowań. W rejonie słupka 193/5 zejdź na drogę dojazdową do czeskiego gospodarstwa, zejdź nią do doliny Sonovskiego potoku, przejdź mostkiem i dojdź drogą do granicy, skąd dalej już szlakiem.

Jak głęboki jest potok nie miałem okazji stwierdzić, gdyż nie byłem w stanie go wysondować ze względu na stromiznę skarp jaru, która dodatkowo po polskiej stronie się powiększa. Potok płynie głębokim jarem, którego brzegi są na terenie ogródków należących do prywatnych posesji.
Potok jest zanieczyszczony kanalizą. Jeśli ktoś koniecznie chce się w tym taplać... To może te smary do anala będą dobre :)

Human
stary wyga
Posty: 1094
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 18-06-2012 19:23

buba1 pisze:Ale snieg jest zimny i mokry.. brrr az mi sie zrobilo zle na sama mysl o nim :(


Buba, nie żartuj, nie ma nic przyjemniejszego niż śnieg w górach. Ja co roku z utęsknieniem czekam na pierwsze opady.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 18-06-2012 19:23

Vorunah pisze:a tego potoku ni da sie przeskoczyc w jakims miejscu? :P
Przed samym Tłumaczówkiem po prawej stronie tuż za słupkami granicznymi będziesz miał pierwsze zabudowania Sonova ,od tych zabudowań jest dróżka która przechodzi przez most do drogi asfaltowej i w lewo 150 m jest przejście do Tłumaczówka.
Ostatnio zmieniony 18-06-2012 19:29 przez skiboy, łącznie zmieniany 1 raz.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 18-06-2012 19:25

Widzę że Fadel narysował mapkę.Dokładnie tak to wygląda.Ja też szedłem do samego Sonova przy słupkach granicznych.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 19-06-2012 06:55

buba1 pisze:Ale snieg jest zimny i mokry.. brrr az mi sie zrobilo zle na sama mysl o nim
:(


Za to zimą, pod śniegiem nawet obs**ny trawnik może być piekny... :wink: No i można się pałętać głównymi szlakami bez tłoku albo i całkiem samotnie.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”