Strona 1 z 2
Góry Kamienne w jeden dzien?
: 17-06-2012 22:58
autor: Vorunah
Witam
Wybieram sie niedlugo do Polski i zaswitala mi w glowie taka mysl zeby przejsc odcinek w Górach Kamiennych zielonym szlakiem granicznym od Mieroszowa do Tlumaczowa.Da sie zrobic w jeden dzien?Jakies sugestie odnosnie trasy,oznakowania?
Kondycje oceniam na dobra z plusem wiec patrze na ten plan optymistycznie ale z checia wyslucham uwag,porad dotyczacych trasy

: 17-06-2012 23:13
autor: Human
Bezproblemowo możesz to przejść. To raptem coś między 30 a 35 kilometrami dość wydeptanej ścieżki. Licząc od Mieroszowa i opuszczając Mieroszowskie Ściany- czyli najbardziej nieprzyjemny odcinek.
: 18-06-2012 14:35
autor: Fadel
: 18-06-2012 15:02
autor: Human
Niewykoszone odcinki to w wałbrzyskich typowe miejsca. Mieroszowskie Ściany to niewykoszone pokrzywy po jajca
W zeszłym roku tak samo wyglądał na jesieni odcinek GSS od Bukowca do Andrzejówki, chociaż tam akurat nie było pokrzyw.
Nie rozumiem więc gdzie problem? Z potokiem też nie widzę problem- się wchodzi w butach i wychodzi z drugiej strony. W butach.
P.S. Identycznie wygląda na przykład szlak niebieski z Masywu Włodarza do Walimia.
: 18-06-2012 15:21
autor: Vorunah
haha,piekna trasa sie zapowiada,lubie takie troche hardcorowe,malo uczeszczane drogi,oby tylko pogoda dopisala i bedzie cacy.dzieki za fotki!

: 18-06-2012 15:25
autor: Fadel
W Mieroszowskich Ścianach pokrzywy po jajca?

No chyba, że chodzi Ci o odcinek podejścia pod Mieroszowskie Ściany od strony Golińska (między słupkami 227/2 a 228/12). Tam to się zgodzę.
Co do przejścia Šonovskiego potoku w bucikach, to zapraszam. Chętnie pooglądam takowe wydarzenie.
: 18-06-2012 15:50
autor: Human
Przecież wiadomo, że nie chodzi mi o wierzchowinę.
A przejście potoku w butach? Nie no, wybacz- jaki to problem? Na lato zawsze zakładam niziutkie buty, złożone w 85% z siatki (Garmont Vento). Przechodzę potok, woda się wlewa, wyłażę- woda się wylewa, buty schną w godzinę- dwie. To tylko kwestia nasmarowania czymś stóp w celu chronienia ich przez mózgostopiem i gorzej. Czy to będzie krem do analu, maść z łoju jelenia, czy zwykły sudocream zależy od preferencji smarującego.
: 18-06-2012 16:00
autor: Vorunah
a tego potoku ni da sie przeskoczyc w jakims miejscu?

: 18-06-2012 16:24
autor: Fadel
Chyba, że weźmiesz tyczkę do skoku o tyczce. W ten sposób pokonasz ściany jaru. Bo jak wskoczysz do potoku i się nie utopisz, to wyjść będzie ciężko. Na tym odcinku potok znacząco eroduje wstecznie. Po co się męczyć, jak obok, od strony Šonova jest mostek. Od strony Tłumaczówka o wiele dalej, trzeba minąć tereny prywatne. Napierać w mokrych butach? Śmiechu warte. Dla mnie to trzeba na odcinek Golińsk Tłumaczów przeznaczyć dwa dni. Jeden wtedy, gdy ktoś podjedzie do Tłumaczowa, by Cię stamtąd zabrać, i w wypadku, gdy wystartujesz wcześnie rano. Warto zadzwonić do PS czy SG i zapytać, czy wykosili. O komunikacji publicznej zapomnij.
: 18-06-2012 16:27
autor: Human
Napierać w mokrych butach? Śmiechu warte.
Nie śmiechu warte, a normalne. Za oceanem powiedziałbym, że na porządku codziennym. Po to stosuje się środki osłonowe, o których pisałem.
Jak czytam takie komentarze to zastanawiam się jakim cudem PA czy Rzez przeszli w Salomonach Islandię. I co Rzez robi teraz w XT Wingsach w Mongolii

: 18-06-2012 17:19
autor: Michun
Zacznie chodzić więcej forumowiczów , to się bardziej wydepcze

: 18-06-2012 17:49
autor: buba1
Ale czy zamiast szukac mostkow, łazic w mokrych butach i stosowac do stópek kremy przeznaczone do pupci niemowlecia albo jeszcze czegos innego -nie lepiej zdjac buty, przejsc potok boso, ubrac buty i isc dalej w suchych butach? chyba ze to jest jakies ulubione miejsce na wyrzucanie rozbitych butelek ale po zarosnieciu szlaku nie wydaje mi sie..
: 18-06-2012 17:51
autor: Human
Michun, w ogóle jak ktoś zacznie chodzić to się wydepcze. Niestety obszary pięć kilometrów od Andrzejówki są już praktycznie nieuczęszczane.
Podobnie jak zresztą Góry Sowie w w obrębie pięciu kilometrów od Wielkiej Sowy, czy dwóch kilometrów od Srebrnej Góry.
Buba- Ja nigdy nie zdejmuje butów. Mam jakiś taki lęk nabyty, czy inną cholerę, bo kiedyś jak byłem mały udało mi się właśnie w takim nieuczęszczanym strumieniu rozciąć stopę i dziadek musiał mnie nieść. A krem dla niemowląt- przy przejściach na poziomie kilkudziesięciu kilometrów dziennie i tak się przydaje.
: 18-06-2012 17:52
autor: buba1
Human pisze:Podobnie jak zresztą Góry Sowie w w obrębie pięciu kilometrów od Wielkiej Sowy, czy dwóch kilometrów od Srebrnej Góry.
noooo, np. czarny szlak z Głuszycy Górnej do Kolców- chaszczor po szyje
choc z Gorami Sowimi jest tez ten problem ze sporo szlakow to po prostu jezdne szerokie drogi, i jak smiga tam sprzet zrywkowy i quadowcy to nie ma jak zarosnac...
: 18-06-2012 18:02
autor: Michun
chaszczor po szyje
- dlatego tak lubię Sudety ...zimą

[/quote]