Dyrektor Regionalny Ochrony Środowiska w Świeradowie-Zdroju nakazał właścicielowi kolei gondolowej na Stóg Izerski zasiedlać Izery dziesięcioma cietrzewiami rocznie przez pięć lat. Obowiązkowo musi być w tym sześć kur wyposażonych w specjalne nadajniki pozwalające obserwować przemieszczanie się ptaków. Inwestor musi również dokonać co rocznego odstrzału lisów, które zagrażają bytowaniu cietrzewi.
Zdaniem ekologów populacja cietrzewia w Górach Izerskich w ciągu ostatnich dwóch lat zmniejszyła się o 20%, teraz w Izerach żyje około 80 sztuk cietrzewi. Winna ma być kolej gondolowa, a właściwie turyści, rowerzyści, a zimą narciarze. To jest decyzja Regionalnego Dyrektora z Wrocławia, która nakazuje nam zakup i wypuszczanie cietrzewi w górach- mówi Ryszard Brzozowski, prezes Kolei Gondolowej w Świeradowie-Zdroju.
Budowa kolei gondolowej w Świeradowie kosztowała ponad 120 mln zł. Inwestycja przyciągnęła kolejnych inwestorów, którzy budują tu nowe hotele. Głównym przegranym turystycznej hossy w Izerach ma być cietrzew. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nakazał zmniejszenie ruchu turystycznego w obrębie 500 metrów od górnej stacji kolei i nie zezwolił na kolejne trasy rowerowe. Teraz pod wielkim znakiem zapytania stanęła budowa w Świeradowie nowych tras narciarskich.
Można połączyć turystykę w Górach Izerskich z ochroną ptaków - twierdzi Wiesław Krzewina z Nadleśnictwa w Świeradowie-Zdroju, które realizuje specjalny projekt ratowania cietrzewi. W ciągu dwóch lat w Izerach ma zostać wypuszczonych około pięćdziesięciu kur i kogutów. Jest więc cień szansy na to, że w Izerach wygrają i cietrzewie, i turyści.
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... ie/8317001
Wojna o cietrzewie w Górach Izerskich
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”